Włoski pisarz wzywa Warszawę do przywództwa. "Na Polskę spada historyczna odpowiedzialność"
Włoski dziennik „La Repubblica” opublikował głośny apel pisarza Paolo Rumiza do premiera Donalda Tuska o ratowanie honoru Europy. Autor przekonuje, że w dobie narastającego kryzysu to na Polsce spoczywa historyczna odpowiedzialność za wyznaczenie nowego kierunku dla całej wspólnoty.
- Nowa rola Polski w Europie
- Krytyka bierności zachodnich potęg
- Historyczny kręgosłup Warszawy
- Wezwanie do zdecydowanego działania
Nowa rola Polski w Europie
Bezpośrednią inspiracją dla włoskiego intelektualisty stał się wpis polskiego premiera w mediach społecznościowych, w którym Tusk ostrzegł, że podzielona Europa nie będzie traktowana poważnie. Rumiz dostrzegł w tych słowach rzadką na zachodzie kontynentu powagę oraz trzeźwą ocenę rzeczywistości, która jest niezbędna do przetrwania struktur unijnych. Pisarz uważa, że Polska posiada obecnie unikalny mandat moralny do przewodzenia krajom wspólnoty, gdyż jako jedna z niewielu potrafi nazwać współczesne zagrożenia po imieniu. To właśnie determinacja Warszawy ma być lekarstwem na ogarniający Europę paraliż decyzyjny i brak wiary we własne siły.
Krytyka bierności zachodnich potęg
W swoim liście Paolo Rumiz nie szczędzi gorzkich słów pod adresem tradycyjnych mocarstw, takich jak Francja czy Niemcy, zarzucając im mentalne uśpienie. Porównuje on dzisiejszą Europę Zachodnią do starszej osoby, która kurczowo trzyma się swoich pamiątek, całkowicie ignorując nadciągającą burzę dziejową i geopolityczną.
Według autora rządy w Paryżu i Berlinie wykazują się niebezpieczną biernością, a ich polityka przypomina chaotyczną ucieczkę przed braniem odpowiedzialności za wspólny los mieszkańców kontynentu. Taka postawa prowadzi do marginalizacji Unii na arenie międzynarodowej, podczas gdy wyzwania płynące ze Wschodu wymagają natychmiastowej i spójnej reakcji.
Historyczny kręgosłup Warszawy
Autor artykułu w „La Repubblica” przypomina o tragicznych wydarzeniach z 1939 roku, wskazując na Polskę jako kraj, który zawsze potrafił zachować moralną czystość i hart ducha. W jego opinii Polacy, dzięki swojemu trudnemu doświadczeniu historycznemu, najlepiej rozumieją istotę imperialnych zagrożeń oraz konieczność budowania realnego potencjału obronnego całego regionu.
Rumiz podkreśla, że dzisiejsza postawa Warszawy, stawiającej na zbrojenia i bezpieczeństwo, jest jedyną słuszną drogą, której Zachód powinien się pilnie uczyć. To właśnie ta historyczna świadomość i „prosty kręgosłup” mają stanowić fundament, na którym Tusk może oprzeć proces naprawy struktur europejskich.
Wezwanie do zdecydowanego działania
Włoski publicysta gorąco zachęca polskiego premiera, aby ten nie obawiał się wytykać błędów europejskim elitom i odważnie domagał się gruntownych zmian systemowych. Rumiz jest przekonany, że jeśli Donald Tusk będzie kontynuował swoją bezkompromisową politykę „przywoływania Europy do porządku”, zyska poparcie milionów obywateli w wielu różnych krajach.
Wiele osób na kontynencie czuje się bowiem zawiedzionych obecnym stanem rzeczy i szuka lidera, który nada ich dążeniom konkretny, bezpieczny kierunek. Polska ma zatem historyczną szansę, aby stać się głównym architektem nowej architektury bezpieczeństwa, która pozwoli Europie odzyskać należne jej miejsce w świecie.