"Polityczny noworysz”. Mocne słowa politolog o Nawrockim
Polska scena polityczna wyraźnie zmienia układ sił. Dotychczasowe wektory słabną, a w ich miejsce pojawiają się nowe formacje i style uprawiania polityki – coraz częściej inspirowane amerykańskimi wzorcami. Takie wnioski płyną z rozmowy Gońca z dr Anną Materską-Sosnowską, politolożką i komentatorką życia publicznego.
- Jej zdaniem wygrana Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich uruchamia proces budowy polskiego odpowiednika ruchu MAGA – opartego na populizmie, antyelitaryzmie i emocjonalnej mobilizacji wyborców
- Równolegle rośnie poparcie dla ugrupowań skrajnych, takich jak partia Grzegorza Brauna, co jest wyrazem frustracji i lęku części społeczeństwa
- Coraz poważniejszym zagrożeniem staje się także narastający sceptycyzm wobec obecności Polski w Unii Europejskiej
Nawrocki i narodziny polskiego „MAGA”
Zwycięstwo Karola Nawrockiego nie jest – w ocenie ekspertki – jedynie sukcesem personalnym. To sygnał głębokiej przebudowy po prawej stronie sceny politycznej. Dr Materska-Sosnowska wskazuje na próbę przeniesienia na polski grunt amerykańskiego modelu polityki: silnie antyestabliszmentowego, opartego na prostych hasłach i emocjach.
Nawrocki, podobnie jak Donald Trump w kampanii z 2016 roku, funkcjonuje w roli politycznego „noworysza” – osoby spoza głównego nurtu władzy. Brak długiej kariery partyjnej, zamiast obciążeniem, staje się dla niego atutem w oczach wyborców zmęczonych dotychczasowymi elitami.
– To jest budowanie polskiego MAGA: siły antyestabliszmentowej i antyelitarnej – mówi w rozmowie z Gońcem dr Materska-Sosnowska.
Nowy styl polityki opiera się na prostych komunikatach, intensywnej obecności w mediach społecznościowych i świadomym operowaniu symbolem. Przykładem była choćby stylizacja pary prezydenckiej podczas zaprzysiężenia, wyraźnie nawiązująca do ikonografii amerykańskiej prawicy. To – jak podkreśla politolożka – nie przypadek, lecz element przemyślanej strategii.
Choć Nawrocki wygrał jako kandydat wspierany przez Prawo i Sprawiedliwość, jego rosnąca samodzielność może wkrótce stać się problemem dla partyjnego zaplecza. Prezydentura, która zwykle zamyka polityczną karierę, w tym przypadku może ją dopiero rozpędzać.
– Trump w 2016 roku i Nawrocki w 2025 to polityczni noworysze. Ludzie bez zaplecza, bez obycia i bez sprawdzenia się w boju – mówi Gońcowi dr Materska-Sosnowska.
Nawrocki to nie koniec
Wzrost poparcia dla partii Grzegorza Brauna to – zdaniem ekspertki – sygnał alarmowy. Świadczy o postępującej radykalizacji nastrojów i poczuciu wykluczenia części społeczeństwa, którego PiS nie zdołał zagospodarować. Populizm w tej wersji karmi się strachem, wskazując prostych wrogów: mniejszości, elity, przeciwników politycznych.
– Populizm karmi się wrogiem i strachem – mówi dr Materska-Sosnowska.
Braun przyciąga wyborców formą politycznego happeningu i wizerunkiem „niepokornego”. Często nie chodzi o całościowy program, lecz o pojedyncze, radykalne hasła trafiające w społeczne frustracje. Zjawisko to wzmacniają bańki informacyjne, w których zanika krytyczne myślenie.
Politolożka ostrzega także przed legitymizowaniem ekstremizmów przez media. Stawianie osób o skrajnych poglądach na równi z ekspertami – jak miało to miejsce w debatach wokół szczepień – nie prowadzi do ich obnażenia, lecz do nadania im pełnoprawnego statusu w debacie publicznej.
– Jeżeli daje się takim osobom ten sam dostęp do mediów, następuje ich pełna legitymizacja. Nie wierzę w skuteczną weryfikację ich słów na antenie – podkreśla w rozmowie z Gońcem.
Koalicja i niebezpieczna gra Polexitem
Również obóz rządzący mierzy się z własnymi problemami. Polska 2050 Szymona Hołowni boryka się z kryzysem przywództwa i słabą strukturą terenową. Ewentualny rozpad tej formacji nie musi jednak oznaczać upadku koalicji – większość parlamentarna pozostaje stabilna, a politycy nie mają oczywistych alternatyw.
Najbardziej niepokojący jest jednak rosnący odsetek Polaków – sięgający nawet 25 proc. – opowiadających się za wyjściem z Unii Europejskiej. Ta narracja, skrajnie niebezpieczna dla bezpieczeństwa państwa, bywa cynicznie wykorzystywana w bieżącej walce politycznej.
– To po raz pierwszy tak wysoki odsetek osób popierających wyjście z UE. To narracja dzieląca i niezwykle cynicznie wykorzystywana przez polityków – zauważa dr Materska-Sosnowska.
W świecie, w którym tradycyjni sojusznicy stają się coraz mniej przewidywalni, osłabianie pozycji Polski w Unii może mieć dramatyczne konsekwencje. Zdaniem ekspertki kluczowym wyzwaniem pozostaje odbudowa krytycznego myślenia i odróżnianie państwowców od polityków grających wyłącznie na własny zysk. Polaryzacja jest elementem demokracji – ale jej skrajna forma niszczy fundamenty debaty publicznej.
Źródło: Goniec