Papież o wojnie. Takiego przemówienia jeszcze nie było
Papież Leon XIV wygłosił w Watykanie jedno z najbardziej zdecydowanych przemówień swojego pontyfikatu, w którym potępił narastającą falę wojen i ostrzegł przed ograniczaniem wolności słowa. W wystąpieniu do korpusu dyplomatycznego podkreślił, że dialog i konsensus coraz częściej ustępują miejsca sile militarnej, a prawa człowieka i podstawowe wolności są dziś poważnie zagrożone.
- Mocne słowa papieża o globalnych konfliktach
- Sytuacja w Wenezueli i apel o szacunek dla praw człowieka
- Zdecydowanie o wolności słowa
Mocne słowa papieża o globalnych konfliktach
W przemówieniu do około 184 ambasadorów akredytowanych przy Stolicy Apostolskiej papież Leon XIV otwarcie skrytykował obecną sytuację międzynarodową.
Wojna znów jest w modzie, a zapał wojenny się rozprzestrzenia
Zaznaczył papież wskazując jednocześnie na słabość organizacji międzynarodowych w obliczu globalnych napięć i konfliktów. Jego słowa odzwierciedlają obawy, że siła militarna znów staje się narzędziem polityki zagranicznej, co – jak podkreślił – podważa fundamenty współczesnego ładu światowego.
Fot.TOMASZ ZUKOWSKI/East News
Sytuacja w Wenezueli i apel o szacunek dla praw człowieka
Znaczną część przemówienia papież poświęcił sytuacji w Wenezueli, odnosząc się do niedawnego pojmania prezydenta Nicolása Maduro przez siły amerykańskie. Leon XIV wezwał wspólnotę międzynarodową do ochrony praw człowieka i obywatelskich wolności mieszkańców tego kraju, a także podkreślił konieczność szanowania woli narodu wenezuelskiego przy kształtowaniu jego przyszłości.
Jednocześnie papież nie odniósł się bezpośrednio do prezydenta Stanów Zjednoczonych-Donada Trumpa, skupiając się na zasadach dyplomacji i suwerenności.
Zdecydowanie o wolności słowa
Leon XIV zwrócił także uwagę na kwestie społeczne i etyczne.
Wolność słowa gwałtownie się kurczy w krajach zachodnich
- ocenił
Dodał też krytyczne uwagi na temat subtelnych form dyskryminacji religijnej, których zdaniem doświadczają chrześcijanie w społeczeństwach Zachodu.