Od 1 lutego koniec ulg. Kontrola bez zapowiedzi i mandat z automatu
Nadchodząca nowelizacja przepisów dotyczących opłat drogowych w Polsce wprowadza istotne modyfikacje w strukturze finansowania infrastruktury. Od 1 lutego 2026 roku system e-TOLL ulegnie znacznemu rozszerzeniu, a nowe regulacje wpłyną bezpośrednio na koszty transportu towarowego oraz prywatnego w przypadku cięższych zestawów pojazdów. Poniższa analiza przedstawia szczegółowy zakres planowanych zmian, obejmujący nowe odcinki płatne, zaktualizowane taryfikatory oraz mechanizmy kontrolne, które mają zapewnić szczelność systemu poboru opłat.
Jakie kluczowe zmiany w systemie e-TOLL wejdą w życie od 1 lutego 2026 roku?
Rząd podjął decyzję o istotnym rozszerzeniu sieci dróg płatnych o kolejne kilkaset kilometrów autostrad i tras ekspresowych, co wpłynie na logistykę transportową w całym kraju. Zgodnie z przyjętymi założeniami, system opłat drogowych e-TOLL obejmie dodatkowe 645 km autostrad, dróg ekspresowych oraz wybranych dróg krajowych, co stanowi realizację zapowiedzi o włączeniu nowych odcinków w ramy obowiązującego myta. W rezultacie całkowita długość płatnej sieci e-TOLL zwiększy się do poziomu 5900 km dróg. Równolegle przygotowywane jest rozszerzenie sieci dróg płatnych w ramach nowego rozporządzenia, a prognozy wskazują na wzrost opłat w systemie e-Toll nawet do 40 procent.
Nowelizacja przepisów, wynikająca z rozporządzenia Ministerstwa Infrastruktury, precyzyjnie określa listę nowych odcinków zarządzanych przez GDDKiA, na których pobierana będzie opłata elektroniczna. System myta obejmie dodatkowe 645 km infrastruktury, w tym kluczowe fragmenty tras szybkiego ruchu w różnych regionach Polski. Wykaz nowych odcinków zawiera między innymi fragmenty drogi ekspresowej S1, S2 w okolicach Warszawy, S11, S12, S14, S16, S17, S52, S61 oraz drogę krajową nr 8, co znacząco zagęści siatkę płatnych połączeń.
Uzasadnienie wprowadzanych zmian opiera się na konieczności zasilenia budżetu przeznaczonego na utrzymanie infrastruktury. Resort wskazuje, że w wyniku wejścia w życie rozporządzenia wzrosną przychody Krajowego Funduszu Drogowego z tytułu opłaty elektronicznej. Według szacunków ministerstwa, w 2026 roku wpływy z myta zwiększą się o 2,7 mld zł, osiągając łącznie pułap 6,7 mld zł. Jednocześnie opublikowana zostanie lista nowych dróg objętych wyższą daniną, a patrole radiowozów rozpoczną kontrole na nowo włączonych do systemu odcinkach.
Które pojazdy i kierowcy zostaną objęci nowymi opłatami drogowymi od 1 lutego 2026?
Nowe regulacje precyzują grupy pojazdów podlegające obowiązkowi uiszczania opłat, obejmując każdą kombinację pojazdów, której dopuszczalna masa całkowita (DMC) przekracza 3,5 tony. Zmiany w przepisach dotyczących opłat obejmą więc nie tylko transport ciężarowy, ale także auta o dopuszczalnej masie całkowitej większej niż 3,5 tony oraz zestawy pojazdów, takie jak samochód osobowy ciągnący przyczepę, jeśli ich łączna masa przekracza ten limit. Dla wielu użytkowników dróg kluczowym problemem jest ustalenie, czy ich pojazd mieści się w limicie, co budzi liczne wątpliwości interpretacyjne.
Metodologia ustalania obowiązku płatności opiera się na sumowaniu wartości wpisanych w dokumentach pojazdów. O objęciu opłatą e-TOLL decydują wyłącznie wartości DMC z pola F.2 w dowodach rejestracyjnych pojazdów tworzących zestaw, czyli suma DMC samochodu i DMC przyczepy. Warto zaznaczyć, że posiadanie uprawnień B96 (dla zestawów do 4,25 tony) lub kategorii B+E nie zwalnia z obowiązku uiszczania opłaty drogowej w systemie e-TOLL, a popularne duże kampery na podwoziu powyżej 3,5 tony wymagają prawa jazdy kategorii C i automatycznie podlegają opłacie. Kluczowym parametrem do weryfikacji pozostaje więc Dopuszczalna Masa Całkowita widniejąca w dowodzie rejestracyjnym.
Kwestia ta wywołuje dyskusje dotyczące sprawiedliwości społecznej wprowadzanych rozwiązań. W toku konsultacji publicznych kierowcy zwrócili uwagę Ministerstwu Infrastruktury na nierówne traktowanie, podając jako przykład samochody z przyczepą kempingową. Ministerstwo Infrastruktury dostrzega problem związany z objęciem opłatą elektroniczną zespołów pojazdów przekraczających 3,5 tony i wskazało, że trwają prace nad zaadresowaniem tego zagadnienia w ramach nadchodzącej nowelizacji ustawy. Jeden z kierowców w raporcie z konsultacji publicznych, protestując przeciwko tym zasadom, stwierdził: „Nie jest prawdą, że stawki w Polsce są niższe niż w Europie. Może dotyczy to ciężarówek, ale dlaczego jako właściciel przyczepy kempingowej (zestaw 3520 kg) mam płacić za przejazd jak 40-tonowy TIR? W krajach takich jak Czechy czy Austria wykupuję winietę wartą z 10 euro i jeżdżę ile chcę. Dlaczego w moim kraju mam być traktowany jak bogacz, który za przejechanie trasy 100 km ma płacić ponad 50 zł + paliwo na tej trasie?”.
Jakie jest uzasadnienie podwyżek stawek opłat drogowych i jakie nowe stawki będą obowiązywać?
Decyzja o zmianie taryfikatora wynika z analizy obecnej sytuacji ekonomicznej funduszy drogowych. Ministerstwo Infrastruktury wyjaśnia, że obecne stawki, waloryzowane od 2022 roku zgodnie z inflacją, są niewystarczające na finansowanie inwestycji drogowych, dlatego celem nowych i wyższych opłat jest pozyskanie dodatkowych środków finansowych. Stanisław Bukowiec, wiceminister infrastruktury, tłumaczy, że proponowana zmiana wysokości stawek opłaty elektronicznej ma na celu pozyskanie dodatkowych środków na rozwój infrastruktury, dalsze ograniczanie zanieczyszczania środowiska oraz dopasowanie stawek obowiązujących dla tranzytu do stawek w krajach UE. Ministerstwo Infrastruktury podaje również, że dzięki wzrostowi przychodów KFD „nie będzie konieczności zaciągania nowego długu na sfinansowanie zaplanowanych inwestycji na drogach krajowych”, mimo zapowiedzianej 40-procentowej podwyżki opłat.
Od 1 lutego 2026 roku obowiązywać będzie pełny taryfikator opłat drogowych, uwzględniający wszystkie klasy emisji EURO, co wiąże się ze zmianą bazowej stawki opłaty elektronicznej. Przykładowo, stawka opłaty za 1 km dla pojazdów o masie 3,5 t – 12 t (w tym kampery) z normą emisji spalin max. EURO 2 wyniesie 0,80 zł. Identyczna stawka, wynosząca 0,80 zł za kilometr, przewidziana jest dla autobusów niezależnie od ich masy, jeśli spełniają normę emisji spalin max. EURO 2.
Porównując nowe polskie taryfy z kosztami ponoszonymi w regionie, resort wskazuje na konkurencyjność przyjętych rozwiązań. Ministerstwo ocenia, że nowa stawka opłat drogowych w Polsce nadal będzie niższa niż w innych państwach europejskich, mimo zapowiedzianej podwyżki. Dla kontekstu, przykładowa stawka opłat drogowych w Czechach wynosi 1 zł, na Słowacji 1,14 zł, natomiast na Węgrzech waha się od 2,28 zł do 2,42 zł.
Jakie mechanizmy kontroli i kary przewidziano za brak uiszczenia opłat w systemie e-TOLL?
System e-TOLL będzie cechował się automatyczną kontrolą i nakładaniem kar, co ma zapewnić wysoką szczelność poboru należności. Skuteczność automatycznej kontroli opłat drogowych jest oceniana jako na tyle wysoka, że trudno będzie uniknąć wykrycia naruszeń, zwłaszcza że fiskus dysponuje już skutecznymi narzędziami w tym zakresie. Wsparciem dla systemu stacjonarnego są istniejące radiowozy przeznaczone do automatycznej kontroli opłaty drogowej.
Nadzór nad przestrzeganiem przepisów sprawowany jest przy użyciu zaawansowanej technologii mobilnej. Mechanizmy kontroli obejmują flotę radiowozów Inspekcji Transportu Drogowego (GITD), które są wyposażone w systemy automatyczne. Inspektorzy w czasie rzeczywistym kontrolują uiszczenie opłaty elektronicznej dzięki systemowi rozpoznawania tablic rejestracyjnych, współpracującemu z urządzeniami w autach, a technologia ta umożliwia dynamiczny odczyt tablic nawet przy prędkości względnej do 250 km/h.
Konsekwencje finansowe dla kierowców uchylających się od obowiązku są ściśle zdefiniowane. Naruszenie przepisów związanych z systemem e-TOLL skutkuje nałożeniem kar, przy czym możliwe jest wystawienie mandatu „od ręki”. Za brak opłaty lub wprowadzenie błędnych danych w systemie grozi mandat w wysokości od 250 do 1500 zł, jednak przepisy stanowią, że w ciągu doby za konkretne naruszenie może zostać nałożona tylko jedna kara.