Upały to nie wszystko. Nad Polskę nadciągają burze i nawałnice. Prognozy niepokoją
Polskę czeka wyjątkowo niebezpieczny okres w pogodzie. Po fali ekstremalnych upałów nadejdą gwałtowne burze, którym mogą towarzyszyć nawalne opady deszczu, gradobicia oraz wichury. Synoptycy ostrzegają, że zjawiska mogą powodować szkody materialne i przerwy w dostawach energii elektrycznej.
Tropikalne upały i gwałtowne burze. Niedziela zapowiada się wyjątkowo niebezpiecznie
Według prognoz opublikowanych przez portal TwojaPogoda.pl niedziela, 28 czerwca, może być jednym z najbardziej ekstremalnych dni pod względem pogody w historii polskiej meteorologii. Synoptycy wskazują, że na wyjątkowo niebezpieczną sytuację złożą się dwa czynniki – rekordowo wysokie temperatury oraz gwałtowne burze rozwijające się pod koniec dnia.
Już od wczesnych godzin porannych ma być wyjątkowo gorąco. W wielu regionach temperatura przekroczy 25 stopni, a około godziny 9:00 termometry w cieniu mają wskazywać ponad 30 stopni. Kulminacja upału prognozowana jest między godziną 15:00 a 17:00. Jak podaje TwojaPogoda.pl, temperatura wyniesie od około 30 stopni nad morzem, przez 32 stopnie na północnym wschodzie, aż po 36–38 stopni na przeważającym obszarze kraju. Lokalnie na zachodzie i południowym zachodzie może wzrosnąć nawet do 39–40 stopni. Portal zaznacza również, że nie można wykluczyć pobicia absolutnego rekordu temperatury w Polsce.
Jeszcze przed wieczorem nad zachodnimi i północno-zachodnimi województwami zaczną rozwijać się pierwsze chmury burzowe związane z napływającą od strony Niemiec strefą zbieżności wiatru. W połączeniu z bardzo gorącym i wilgotnym powietrzem stworzy to warunki do powstawania wyjątkowo gwałtownych burz, które moga prowadzić do . Prognozowane są opady deszczu sięgające nawet 50 mm. Grad może osiągać średnicę do 5 centymetrów i uszkadzać dachy budynków, samochody oraz uprawy. Z kolei porywy wiatru dochodzące do 100 km/h mogą łamać gałęzie i zrywać linie energetyczne, powodując przerwy w dostawach prądu.
Front burzowy zakończy falę upałów. Najpierw zachód, później reszta kraju
Prognozy z portalu TwojaPogoda.pl wskazują, że poniedziałek 29 czerwca przyniesie stopniową zmianę pogody. Front burzowy będzie przemieszczał się z zachodu przez centrum w kierunku wschodnich regionów Polski, stopniowo wypierając rekordowo gorące powietrze. Według informacji opublikowanych przez TwojaPogoda.pl mieszkańcy zachodnich województw jako pierwsi odczują wyraźne ochłodzenie. Temperatury mają tam wynosić od 25 do 30 stopni. W pozostałej części kraju nadal jednak będzie bardzo gorąco – miejscami od 35 do nawet 40 stopni.
Dopiero we wtorek, gdy front dotrze na wschód kraju, temperatura na większości obszaru Polski powinna spaść poniżej 30 stopni. Wyjątkiem mogą być wschodnie krańce kraju, gdzie przed nadejściem opadów i burz lokalnie nadal możliwe będzie przekroczenie 35 stopni. Synoptycy zwracają uwagę, że szczególnie niebezpieczna będzie strefa zetknięcia się bardzo gorącego i chłodniejszego powietrza. To właśnie tam mogą rozwijać się najsilniejsze burze, którym będą towarzyszyć nawalne opady deszczu, gradobicia oraz bardzo silny wiatr.
Eksperci podkreślają również, że przed nadejściem frontu wzrośnie wilgotność powietrza, co sprawi, że odczuwalna temperatura będzie jeszcze wyższa.
IMGW ostrzega przed rekordowym gorącem. Na mapach pojawia się nawet 41 stopni
Przed nadchodzącą falą upałów ostrzega również Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Kulminacja gorąca przewidywana jest w niedzielę oraz na początku przyszłego tygodnia. Wówczas lokalnie, szczególnie w zachodniej i centralnej Polsce, temperatura może osiągać 36–39°C. Prognozowane są również bardzo ciepłe noce, miejscami z temperaturą minimalną przekraczającą 20°C (tzw. noce tropikalne) – przekazano w komunikacie.
Na udostępnionej przez IMGW mapie prognoz najwyższa przewidywana temperatura sięga nawet 41 stopni na zachodzie kraju. Instytut zwraca uwagę, że tak wysokie wartości oznaczają szereg zagrożeń. Wśród nich wymieniono zwiększone ryzyko udarów cieplnych, odwodnienia oraz pogorszenia stanu zdrowia osób szczególnie wrażliwych. Synoptycy wskazują również na wzrost zagrożenia pożarowego na terenach leśnych i rolniczych, większe obciążenie infrastruktury energetycznej, utrudnienia związane z pracą i aktywnością na otwartej przestrzeni oraz możliwość wystąpienia lokalnych burz pod koniec weekendu i na początku przyszłego tygodnia.
IMGW podkreśla, że sytuacja meteorologiczna jest stale monitorowana, a prognozy są na bieżąco aktualizowane. Instytut zapowiada, że jeśli obecne trendy się utrzymają, będą publikowane kolejne ostrzeżenia meteorologiczne i komunikaty dotyczące rozwoju fali upałów oraz związanych z nią zagrożeń. Warto więc śledzić oficjalne komunikaty służb, ponieważ prognozy dla końcówki weekendu mogą jeszcze ulec zmianie.
