Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Przez kraj przeszły burze. Pół tysiąca osób bez prądu, zalane piwnice, połamane drzewa
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 22.06.2026 07:46

Przez kraj przeszły burze. Pół tysiąca osób bez prądu, zalane piwnice, połamane drzewa

Przez kraj przeszły burze. Pół tysiąca osób bez prądu, zalane piwnice, połamane drzewa
fot. Ochotnicza Straż Pożarna w Sulnówku/facebook

Gwałtowne burze, którym towarzyszyły intensywne opady deszczu i silny wiatr, przeszły w niedzielę przez województwo kujawsko-pomorskie. Strażacy interweniowali ponad 120 razy, usuwając skutki podtopień i zniszczeń. Tymczasem na Dolnym Śląsku służby już wcześniej przygotowywały się na nadejście niebezpiecznej pogody, a bilans interwencji miał okazać się tam ponad dwa razy wyższy.

Burze uderzyły po południu. Z godziny na godzinę przybywało zgłoszeń

W niedzielę Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał dla części województwa kujawsko-pomorskiego ostrzeżenia drugiego stopnia przed burzami. Załamanie pogody nastąpiło po godz. 13, gdy nad regionem pojawiły się intensywne opady deszczu oraz silny wiatr. Już w pierwszych godzinach po przejściu frontu atmosferycznego strażacy zaczęli odbierać liczne zgłoszenia od mieszkańców.

Jak podaje Gazeta Pomorska, powołując się na  oficera dyżurnego stanowiska kierowania Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu, od godz. 8 do godz. 15 odnotowano 54 interwencje związane z warunkami atmosferycznymi, przy czym zdecydowana większość zgłoszeń wpłynęła po godz. 13.30. Między godz. 15 a 17.30 strażacy wyjeżdżali do kolejnych 36 zdarzeń, a do godz. 19 odnotowano następnych 16 interwencji. Oznaczało to, że jeszcze przed wieczorem liczba zgłoszeń przekroczyła sto.

Ostateczny bilans okazał się jeszcze wyższy. Według danych Stanowiska Kierowania Komendanta Wojewódzkiego PSP w Toruniu, obejmujących okres od godz. 8 do 22, strażacy interweniowali ponad 120 razy. Działania prowadzone były głównie w związku z zalaniami posesji i ulic oraz skutkami silnego wiatru, który łamał gałęzie i przewracał drzewa.

Zalane przejazdy, piwnice i samochody. Tak wyglądały skutki nawałnic

Skutki niedzielnych burz były widoczne w wielu miejscach województwa. Jak donosi Gazeta Pomorska we Włocławku doszło do zalania przejazdu pod wiaduktem, natomiast w Laskowicach Pomorskich woda zgromadziła się na terenie przy dworcu kolejowym. W Białych Błotach strażacy byli wzywani do wypompowywania wody z zalanych piwnic i posesji.

Niebezpieczne sytuacje odnotowano również w Świeciu. Tam jedno z przewróconych przez wiatr drzew spadło na samochód. Podobne zdarzenia należały do najczęstszych powodów interwencji straży pożarnej. Ratownicy usuwali połamane konary i drzewa z dróg, chodników oraz terenów prywatnych, zabezpieczając miejsca, które mogły stanowić zagrożenie dla mieszkańców.

Jak podkreśla Komenda Wojewódzka PSP, działania strażaków dotyczyły przede wszystkim usuwania skutków ulewnych opadów i silnego wiatru. Oprócz likwidowania podtopień służby zabezpieczały także uszkodzone elementy budynków. Mimo dużej liczby zdarzeń nie odnotowano osób poszkodowanych w wyniku przejścia nawałnic.

Setki zgłoszeń po przejściu nawałnic. Dolny Śląsk z dużo większą liczbą interwencji

Jeszcze przed nadejściem niedzielnych prognozowanych burz na Dolnym Śląsku odbyło się posiedzenie Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. W niedzielę przed południem uczestniczyli w nim wicewojewoda dolnośląska Agnieszka Miza oraz przedstawiciele służb i instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo mieszkańców. Jak informował Dolnośląski Urząd Wojewódzki, wszystkie służby zostały postawione w stan pełnej gotowości w związku z prognozowanymi na popołudnie i wieczór gwałtownymi zjawiskami pogodowymi.

Sytuacja była monitorowana także ze względu na obowiązujące alerty meteorologiczne. W 22 powiatach Dolnego Śląska oraz we Wrocławiu i Legnicy obowiązywały ostrzeżenia drugiego stopnia przed upałem. W powiatach górskich i podgórskich, a także w Jeleniej Górze i Wałbrzychu, wydano ostrzeżenia pierwszego stopnia. Służby przygotowywały się zarówno na skutki wysokich temperatur, jak i gwałtownych burz.

Jak przekazała na portalu X w poniedziałek rano reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr, po przejściu burz strażacy na Dolnym Śląsku interweniowali blisko 300 razy. Najwięcej zgłoszeń odnotowano w rejonie Jawora i Świdnicy. Mimo dużej liczby zdarzeń nikt nie został ranny. Według informacji Grażyny Wiatr około 500 odbiorców nadal pozostawało bez energii elektrycznej. Dla porównania, w województwie kujawsko-pomorskim liczba interwencji przekroczyła 120, co pokazuje, że skutki żywiołu na Dolnym Śląsku były jeszcze poważniejsze.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji