Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Fakty > Białoruś rozpoczęła ćwiczenia mobilizacyjne. Wojsko wzywa poborowych
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 25.06.2026 06:00

Białoruś rozpoczęła ćwiczenia mobilizacyjne. Wojsko wzywa poborowych

Białoruś rozpoczęła ćwiczenia mobilizacyjne. Wojsko wzywa poborowych
zdjęcie poglądowe (fot. aboodi vesakaran/pexels)

Białoruskie Ministerstwo Obrony rozpoczęło ćwiczenia mobilizacyjne w obwodzie grodzieńskim, położonym przy granicy z Polską i Litwą. W związku z nimi około dwóch tysięcy poborowych i rezerwistów zostało wezwanych do aktualizacji danych osobowych. Działania Mińska zbiegają się z kolejnymi ostrzeżeniami dotyczącymi możliwego zwiększenia zaangażowania Białorusi we wsparcie rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie.

Białoruś rozpoczęła ćwiczenia mobilizacyjne. Około dwóch tysięcy osób otrzyma wezwania

Białoruskie Ministerstwo Obrony poinformowało o rozpoczęciu ćwiczeń mobilizacyjnych w obwodzie grodzieńskim. Zgodnie z komunikatem resortu, od 20 czerwca prowadzone jest powiadamianie mieszkańców o obowiązku stawienia się przed komisjami wojskowymi w celu aktualizacji danych ewidencyjnych. Działania obejmują przede wszystkim rejon oszmiański, położony w pobliżu granicy z Litwą, a cały proces ma zakończyć się 2 lipca.

Jak przekazało ministerstwo, "Planowane jest powiadomienie około dwóch tysięcy obywateli”. Zawiadomienia wydawane są na podstawie zarządzenia komisarza wojskowego obwodu grodzieńskiego. Dzień po rozpoczęciu akcji uruchomiono specjalny punkt obsługi, do którego zgłaszają się osoby objęte wezwaniami. Władze podkreślają, że celem przedsięwzięcia jest wyłącznie weryfikacja danych osobowych poborowych i rezerwistów znajdujących się w wojskowych rejestrach.

Choć podobne działania były prowadzone na Białorusi również w przeszłości, obecne ćwiczenia zwracają uwagę ze względu na lokalizację oraz napiętą sytuację bezpieczeństwa w regionie. Obwód grodzieński graniczy zarówno z Polską, jak i Litwą, a w ostatnich latach był jednym z obszarów szczególnie obserwowanych przez państwa NATO. Oficjalne komunikaty Mińska nie wskazują na przygotowania do mobilizacji ani formowania nowych jednostek, jednak skala przedsięwzięcia i jego termin wywołują zainteresowanie ekspertów analizujących sytuację wojskową w Europie Wschodniej.

Eksperci ostrzegają przed możliwością głębszego zaangażowania Mińska w wojnę

W tym samym czasie pojawiają się kolejne analizy dotyczące relacji wojskowych pomiędzy Rosją a Białorusią. Jak podaje Polsat News, powołując się na Instytut Studiów nad Wojną (ISW), eksperci zwrócili uwagę, że Moskwa może w przyszłości próbować zwiększyć zaangażowanie Białorusi w działania związane z wojną przeciwko Ukrainie. Według ekspertów wspólne regulacje mogłyby zostać użyte do zwiększenia udziału obywateli Białorusi w strukturach wojskowych powiązanych z Rosją.

W jednej z analiz ISW wskazano, na którą powołuje się Polsat News wskazano, że rosyjscy urzędnicy mogą w przyszłości domagać się, aby “obywatele de facto anektowanej Białorusi służyli w rosyjskich Siłach Zbrojnych lub w rosyjskich formacjach wojskowych Państwa Związkowego", powołując się na jednolite przepisy obowiązujące w ramach tego związku. Zdaniem ekspertów podstawą takich działań mógłby być traktat o Państwie Związkowym, który przyznaje obywatelom obu państw zbliżone prawa i obowiązki.

Analitycy podkreślają, że Rosja nadal mierzy się z koniecznością uzupełniania strat poniesionych podczas wojny w Ukrainie. W tym kontekście potencjalne wykorzystanie zasobów ludzkich Białorusi mogłoby stanowić dodatkowe wsparcie dla rosyjskich sił zbrojnych.

Napięcia wokół Białorusi rosną. W tle słowa Zełenskiego i relacje Łukaszenki z Zachodem

Dodatkowe emocje wywołała niedawna wypowiedź prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. 19 czerwca ukraiński przywódca poinformował, że na terytorium Białorusi mają działać przekaźniki wykorzystywane do sterowania rosyjskimi dronami. Zełenski oświadczył, że oczekuje ich demontażu przez władze w Mińsku, a w przeciwnym razie Ukraina może podjąć własne działania. Jak informował agencja Reutera na te słowa zareagował rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, który oskarżył Kijów o działania wymierzone w suwerenność Białorusi i przekonywał, że państwo kierowane przez Alaksandra Łukaszenkę jest zdolne do samodzielnej obrony.

Jednocześnie zachodni obserwatorzy zwracają uwagę na pozornie sprzeczne sygnały płynące z Mińska. Z jednej strony Białoruś organizuje kolejne ćwiczenia wojskowe i utrzymuje ścisłą współpracę z Rosją, która od początku pełnoskalowej inwazji korzysta z białoruskiego zaplecza logistycznego. Z drugiej strony reżim Łukaszenki podejmuje działania mające poprawić relacje z Zachodem.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji