Tragiczny pożar w Wielkopolsce. Nie żyje dwoje dzieci, trwa akcja służb
We wtorkowy poranek w miejscowości Wysoka (woj. wielkopolskie) doszło do dramatycznych wydarzeń w jednym z budynków wielorodzinnych. Na miejsce natychmiast skierowano liczne zastępy straży pożarnej oraz śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, a akcja służb trwała przez wiele godzin. Niestety doszło do tragedii z udziałem dzieci. Okoliczności zdarzenia są wstrząsające i na długo pozostaną w pamięci lokalnej społeczności.
- Alarm o świcie i błyskawiczna reakcja służb w Wysokiej
- Walka o życie zakończyła się niepowodzeniem. Dramatyczna akcja ratunkowa na miejscu pożaru
- Pożar opanowany, śledczy ustalą przyczyny tragedii
Alarm o świcie i błyskawiczna reakcja służb w Wysokiej
Do zdarzenia doszło we wtorek 24 marca nad ranem w jednym z budynków wielorodzinnych w Wysokiej w powiecie pilskim. Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do straży pożarnej około godziny 8. Na miejsce natychmiast skierowano liczne siły ratownicze, w tym około dziesięciu zastępów straży pożarnej oraz dwa śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Jak przekazał mł. kpt. Tomasz Zdunek z pilskiej straży, jeszcze przed przybyciem służb część mieszkańców zdołała samodzielnie opuścić budynek. Łącznie ewakuowało się dziewięć osób. Strażacy wyprowadzili na zewnątrz kolejne trzy osoby, w tym dwoje dzieci znajdujących się w mieszkaniu objętym pożarem.
Na zewnątrz budynku ewakuowano trzy osoby, w tym dwoje dzieci. Na miejscu prowadzone są działania ratownicze, skierowano też dziesięć zastępów straży pożarnej
– relacjonował strażak w rozmowie z Interią
Sytuacja była bardzo poważna od pierwszych minut. Budynek szybko uległ zadymieniu, co znacząco utrudniało działania ratowników i ewakuację mieszkańców. Priorytetem służb było dotarcie do osób znajdujących się w bezpośrednim zagrożeniu życia oraz opanowanie ognia.

Walka o życie zakończyła się niepowodzeniem. Dramatyczna akcja ratunkowa na miejscu pożaru
Najbardziej dramatyczny przebieg miała walka o życie dwojga najmłodszych poszkodowanych. Po wydobyciu z płonącego mieszkania dzieci natychmiast przekazano zespołom medycznym. Rozpoczęto długotrwałą resuscytację.
Mimo intensywnych działań ratowników i lekarzy nie udało się ich uratować.
Po około godzinnej resuscytacji lekarz z załogi Lotniczego Pogotowia Ratunkowego stwierdził zgon dzieci.
– poinformował Interie rzecznik wielkopolskich strażaków mł. asp. Martin Halasz
Ofiarami tragedii jest półtoraroczny chłopiec oraz trzyletnia dziewczynka. Informacje te potwierdzili również strażacy w rozmowie z mediami.
W wyniku pożaru poszkodowana została także osoba dorosła – kobieta, która została ewakuowana z budynku. Według przekazanych informacji jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Ta tragedia po raz kolejny pokazuje, jak szybko rozwijający się pożar w zamkniętych pomieszczeniach może stanowić śmiertelne zagrożenie, szczególnie dla najmłodszych. Decydujące znaczenie mają pierwsze minuty od wybuchu ognia oraz sprawność ewakuacji.
Pożar opanowany, śledczy ustalą przyczyny tragedii
Strażakom udało się stosunkowo szybko opanować sytuację pożarową i ugasić ogień. Jak przekazano, spaleniu uległy przede wszystkim elementy przedsionka oraz kuchni w jednym z mieszkań.
Po zakończeniu akcji gaśniczej służby skupiły się na zabezpieczeniu budynku. Obiekt był silnie zadymiony, dlatego konieczne było jego dokładne przewietrzenie i sprawdzenie pod kątem obecności tlenku węgla. Jak podkreślali strażacy, działania te mają umożliwić mieszkańcom bezpieczny powrót do lokali.
Obiekt został zadymiony, więc musimy zadbać o to, aby mieszkańcy mogli bezpiecznie wrócić do swoich lokali. Będziemy obiekt wietrzyć, oddymiać i sprawdzać pod kątem ewentualnej obecności tlenku węgla
– mówił mł. kpt. Mateusz Kentzer
Na miejscu pracują również policjanci oraz biegli, którzy będą ustalać przyczyny wybuchu pożaru. Na obecnym etapie nie są one jeszcze znane.
Śledztwo ma wyjaśnić, co doprowadziło do tragedii, która wstrząsnęła lokalną społecznością. To kolejny przypadek, gdy ogień w budynku mieszkalnym zbiera tragiczne żniwo – szczególnie wśród najbardziej bezbronnych.