Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Tragedia na Dolnym Śląsku. Nie żyje półtoraroczne dziecko, doszło do wypadku z udziałem konia
Wiktoria Wihan
Wiktoria Wihan 15.07.2026 19:26

Tragedia na Dolnym Śląsku. Nie żyje półtoraroczne dziecko, doszło do wypadku z udziałem konia

Tragedia na Dolnym Śląsku. Nie żyje półtoraroczne dziecko, doszło do wypadku z udziałem konia
Fot. Wojciech Olkusnik/East News, zdjęcie poglądowe

Do tragicznego wypadku doszło we wtorek 14 lipca w gminie Stoszowice na Dolnym Śląsku. Półtoraroczne dziecko doznało bardzo poważnych obrażeń po kontakcie z uwiązanym koniem. Mimo szybkiej reakcji rodziny i natychmiastowego przewiezienia do szpitala, życia malucha nie udało się uratować.

Ojciec sam ruszył do szpitala

Jak wynika z ustaleń służb, dziecko przebywało na podwórku jednego z gospodarstw rolnych, gdzie znajdował się uwiązany koń. W nieustalonych jeszcze okolicznościach doszło do kontaktu ze zwierzęciem, w wyniku którego półtoraroczne dziecko odniosło ciężkie obrażenia.

36-letni ojciec natychmiast przewiózł dziecko do Szpitala św. Antoniego w Ząbkowicach Śląskich. Lekarze podjęli próbę ratowania jego życia, jednak obrażenia okazały się zbyt rozległe. Około godziny 20 dyżurny lekarz poinformował policję o śmierci dziecka.

– Około godz. 20 dostaliśmy informację od lekarza dyżurującego z naszego szpitala w Ząbkowicach Śląskich o zgonie półtorarocznego dziecka przywiezionego przez 36-letniego ojca bezpośrednio do szpitala – mówi asp. szt. Katarzyna Mazurek z ząbkowickiej policji.

Policja i prokuratura zabezpieczają dowody

Po tragicznym zdarzeniu na terenie posesji w gminie Stoszowice na miejscu natychmiast pojawiły się służby. Policjanci oraz technicy kryminalistyki rozpoczęli oględziny i zabezpieczanie materiałów dowodowych pod nadzorem prokuratora rejonowego.

Jak przekazała oficer prasowa, czynności prowadzone były jeszcze tego samego dnia do późnych godzin nocnych w trybie artykułu 308 Kodeksu postępowania karnego. Zostały przerwane ze względu na porę i wznowione kolejnego dnia.

Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia

Śledczy sprawdzili m.in. stan trzeźwości osób obecnych na posesji w chwili zdarzenia. Z ustaleń policji wynika, że 36-letni ojciec oraz pozostali domownicy byli trzeźwi. Funkcjonariusze nie znaleźli również na tym etapie podstaw do ich zatrzymania.

– Nie dokonaliśmy zatrzymania, ponieważ ojciec i członkowie rodziny obecni w czasie tragedii byli trzeźwi. Cała sytuacja jest wyjaśniana. Nie było podstaw do zatrzymania – przekazała Katarzyna Mazurek.

Obecnie policja pod nadzorem prokuratury analizuje zebrany materiał dowodowy i ustala dokładny przebieg zdarzenia. Śledczy sprawdzają wszystkie okoliczności tragedii, aby wyjaśnić, czy doszło do ewentualnych zaniedbań.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji