Tragedia na A1. Nie żyje 12-letnia dziewczynka, rodzina zauważyła brak funkcji życiowych
Do dramatycznych wydarzeń doszło w nocy ze środy na czwartek na autostradzie A1, gdzie interweniowały służby ratunkowe. Pomocy wymagała 12-letnia dziewczynka, u której rodzice stwierdzili zanik funkcji życiowych. Mimo podjętej akcji ratunkowej dziecka nie udało się uratować.
Tragedia na A1. Nie żyje 12-latka
Zgłoszenie do służb wpłynęło około godziny 23:15 w środę 6 maja. Z przekazanych informacji wynikało, że u 12-letniej dziewczynki doszło do nagłego zaniku funkcji życiowych. Do zdarzenia miało dojść w trakcie jazdy autostradą A1 w rejonie Dziankowa (woj. kujawsko-pomorskie), gdzie przemieszczał się pojazd z nastolatką.
Niestety, mimo szybkiej reakcji służb, życia dziecka nie udało się uratować. Na miejsce skierowano zespoły ratownictwa medycznego oraz Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, jednak podjęte działania reanimacyjne nie przyniosły efektu.
- Czynności dotyczące zgonu 12-latki prowadzimy pod nadzorem prokuratury. Jechała ona jako pasażerka. Rodzina, podczas przemieszczania się po autostradzie, stwierdziła, że straciła funkcje życiowe. Zostały podjęte czynności przez zespół ratownictwa medycznego i LPR, ale nie przyniosły one skutku. Decyzją prokuratora, zabezpieczono zwłoki do ustalenia dokładnych okoliczności - przekazał w rozmowie z o2.pl mł. asp. Tomasz Tomaszewski z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji we Włocławku.
LPR w akcji. Wstrzymano ruch na autostradzie
W trakcie prowadzonych działań ratunkowych na autostradzie A1 wystąpiły poważne utrudnienia w ruchu. Na czas akcji konieczne było wprowadzenie czasowych ograniczeń przejazdu, co spowodowało chwilowe wstrzymanie ruchu w tym rejonie i utrudnienia dla kierowców.
Jak wyjaśniają służby, decyzja o zamknięciu odcinka drogi była bezpośrednio związana z koniecznością przeprowadzenia działań ratunkowych oraz bezpiecznym lądowaniem śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
- Autostrada musiała być zamknięta z uwagi na lądowanie Lotniczego Pogotowia Ratunkowego - dodał mł. asp. Tomaszewski.
Śledczy badają przyczyny śmierci 12-latki
Dokładne okoliczności śmierci 12-latki będą teraz szczegółowo wyjaśniane pod nadzorem prokuratury. Śledczy mają ustalić zarówno przebieg zdarzenia, jak i ewentualne czynniki, które mogły doprowadzić do nagłego pogorszenia stanu zdrowia dziecka w trakcie podróży.
Jak ustalił portal o2.pl, nastolatka kilka lat wcześniej przeszła operację. Na tym etapie nie wiadomo jednak, czy miało to jakikolwiek związek z tragicznym zdarzeniem, a wszelkie hipotezy będą weryfikowane w toku prowadzonego postępowania.