Trwa wyjaśnianie okoliczności tragedii w Redzie, gdzie ojciec najpewniej zabił córkę i psa, a potem popełnił samobójstwo. Prokuratura przekazała, kim był 32-latek. Okazuje się, że był żołnierzem w służbie czynnej.
Spływają nowe informacje odnośnie do tragedii w Redzie. 32-letni mężczyzna najprawdopodobniej zabił swoją córkę, a potem popełnił samobójstwo. Prokuratura przekazała, jak mogło wyglądać tragiczne zdarzenie.
Tragiczne odkrycie w jednym z mieszkań w Redzie (woj. pomorskie). W sobotę wieczorem ujawniono tam ciała 32-letniego mężczyzny i 6-letniej dziewczynki. Okoliczności ich śmierci wyjaśniają policja oraz prokuratura. Wstępne ustalenia śledczych dosłownie mrożą krew w żyłach.
W piątek przed Sądem Rejonowym w Rzeszowie zakończył się proces ws. 38-letniego Artura R. Mężczyzna miał dopuścić się wyjątkowo haniebnych czynów na kobietach, z którymi umawiał się w celach towarzyskich. Oskarżony do końca nie przyznawał się do popełnienia zarzucanych mu zbrodni. Jego wyrok dla wielu może być przyjęty jako rozczarowujący.
W niedzielę w centrum Poznania doszło do tragicznego spotkania, w którego trakcie zastrzelony został Konrad Domagała. Podczas randki z ukochaną nagle trafili na jej byłego partnera. Napastnik najpierw postrzelił artystę, a kilka chwil później podniósł pistolet do swojej skroni i wystrzelił. Są już wyniki sekcji zwłok.
Widziała, jak na jej oczach ginie jedna z najbliższych jej osób. Robiła wszystko, co mogła, by powstrzymać napastnika i sama nieomal straciła życie. Była świadkiem prawdziwej egzekucji, która zapewne nigdy nie przestanie jej się śnić. 20-letnia Julia, narzeczona zastrzelonego w Poznaniu Konrada, potrzebuje pomocy. Właśnie dlatego w internecie ruszyła zbiórka pieniędzy na rzecz zapewnienia dziewczynie odpowiedniej opieki specjalistów. Liczy się każdy grosz.
Byli w sobie tak zakochani, że swoim szczęściem chętnie dzielili się w mediach społecznościowych. Także w niedzielę Julia i Konrad za pośrednictwem Instagrama relacjonowali swoją wycieczkę do Poznania, ale dziś wiemy już, że dla jednego z nich oznaczało to wyrok śmierci. 30-latek zginął od strzałów z broni byłego chłopaka ukochanej, który wykorzystał sieć, by śledzić 20-latkę. Mikołaj B. miał na jej punkcie obsesję.
Ujawniono kolejne informacje na temat strzelaniny w Poznaniu. Najnowsze doniesienia potwierdzają ustalenia naszego informatora dotyczące motywu zbrodni, jakim miała być zazdrość, choć ten nie został oficjalnie podany przez policję. W międzyczasie na jaw wyszła też smutna prawda o sprawcy dramatu. Coraz więcej wiadomo również o zaatakowanej parze.
Potworne odkrycie w miejscowości Warcino na Pomorzu. W środę nad ranem w jednym z domów odnaleziono zwłoki starszego małżeństwa, 66-letniej pani Marii i 71-letniego pana Stanisława. Na miejscu natychmiast pojawiły się policja i prokuratura. Śledczy mają już wstępne podejrzenia co do przyczyny zgonu denatów, a te są wyjątkowo drastyczne.
Historia 10-miesięcznego Jacoba jest porażająca. Jego mama wraz z konkubentem miała urządzić dziecku piekło. Zdaniem śledczych chłopiec był bity, podtapiany i nazywany "diabłem". Malec nie żyje.
Rodzina zamordowanej na Kos Anastazji przygotowuje się do ostatecznego pożegnania z 27-latką, które ma się odbyć na dniach. Gdy kobieta zaginęła, wiele osób odnajdywało w jej historii analogię do przypadku zniknięcia Iwony Wieczorek. Podobne myśli krążyły także po głowie ojcu wrocławianki. - Najgorsza prawda jest lepsza niż żadna - uważa po czasie pan Andrzej Rubiński, który skierował w stronę mamy poszukiwanej od lat 19-latki wyjątkowe słowa.
Za dwa dni miną dwa lata od makabry w Borowcach. Jacek Jaworek zamordował brata, bratową i jednego z ich dwóch nastoletnich synów. Od tamtej pory pozostaje nieuchwytny. Mieszkańcy wsi mówią o nastroju, który panuje w ich miejscowości.
Magdalena B. i Dawid B. stanęli przed sądem, jednak na razie w związku z odebraniem im praw rodzicielskich - kobieta do piątki dzieci, a mężczyzna do swojej dwójki. Nadal toczy się proces ws. ukarania małżeństwa za to, co spotkało tragicznie zmarłego Kamilka.
Partner zamordowanej w Grecji Polki zabrał głos. Chłopak Anastazji przekazał, co pisała mu jego dziewczyna krótko przed śmiercią i dlaczego weszła w interakcję z 32-letnim Banglijczykiem. 28-letni Michał przekonuje, że próbował odwodzić kobietę od jej pomysłu.
Nie żyje Miriam Aleksandrowicz. Za dwa miesiące miną 24 lata od morderstwa Zofii Dybowskiej-Aleksandrowicz i Marii Dybowskiej, jej matki i babci. Reżyserka dubbingowa i teatralna oraz jej matka zostały znalezione martwe w swoim mieszkaniu. Zofia była raniona 24 razy nożem, zaś Marii podcięto gardło. Zagadka zbrodni nadal pozostaje nierozwiązana, a sprawcy pozostają nieuchwytni.
Kolejna tragedia w Grecji. Tym razem na Rodos doszło do brutalnego gwałtu na jednej z turystek. Ofiarą jest 21-latka z Wielkiej Brytanii, a podejrzanym - 47-letni obywatel Grecji, który miał kobietę odurzyć, a potem zaatakować w hotelu.
Rodzina zamordowanej w Grecji Anastazji wciąż nie może odetchnąć z ulgą. Przed bliskimi kobiety jedna z najtrudniejszych chwil, a mianowicie jej pogrzeb, zorganizowany na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu. Zanim to jednak nastąpiło, zwłoki 27-latki trzeba było sprowadzić do kraju i ponownie zidentyfikować. Zrobiła to matka wrocławianki, która po otwarciu trumny, mogła jedynie gorzko zapłakać.
Nie milkną echa tragicznej śmierci 27-letniej Anastazji. O gwałt i zabójstwo jest oskarżony 32-letni obywatel Bangladeszu. Kobieta, która przedstawia się jako jego “przyszła żona”, nie wierzy w winę ukochanego. Bliscy mężczyzny domagają się, aby sprawę przejęli śledczy z jego ojczyzny.
Na wyspie Kos, gdzie zamordowano 27-letnią Anastazję, pracuję polscy detektywi. Grupa odkrywa nowe szczegóły sprawy. Okazuje się, że znalezienie ciała kobiety mogło być możliwe tylko dzięki temu, że sprawca nie był świadomy, że na polu, na którym ukrył zwłoki, znajduje się studnia.
Greccy śledczy zbliżają się do zgłębienia szczegółów morderstwa Anastazji Rubińskiej, której ciało odnaleziono tydzień temu. Policjanci i prokuratorzy ciągle odkrywają nowe fakty. Teraz znaleziono kilka nagrań monitoringu, które umożliwiły stworzenie chronologicznego zestawienia wydarzeń.
Trwa śledztwo dotyczące brutalnego zabójstwa 27-letniej Anastazji na wyspie Kos, a opinia publiczna niemal codziennie dowiaduje się o nowych, szokujących faktach w tej sprawie. Mimo iż greccy i polscy śledczy nie potwierdzają kolejnych doniesień, na miejscu jest też grupa prywatnych detektywów, współpracujących z rodziną młodej Polki. To właśnie im udało się dotrzeć do nieustalonych wcześniej szczegółów m.in. na temat oskarżonego o morderstwo 32-latka. Niektóre z nich jeszcze bardziej pogrążają mężczyznę i wprost porażają.
Mama zamordowanej na Kos Anastazji cały czas nie może uwierzyć, że znalezione przez wolontariuszy zwłoki należą do jej córki. Kobieta wciąż żyje nadzieją, iż doszło do pomyłki, bo do dziś nikt nie wezwał jej na okazanie ciała. Niezależnie od tego, dopuszcza do siebie najgorsze myśli i fakt, że być może będzie musiała zorganizować pogrzeb ukochanego dziecka. To jednak może nie być takie łatwe z uwagi na prawne uwarunkowania i finanse.
Mama zamordowanej na Kos 27-letniej Anastazji udzieliła kolejnego wywiadu, w którym nie pierwszy raz poddała w wątpliwość to, że znalezione ciało należy do jej córki. Kobieta stanowczo domaga się zobaczenia zwłok, bez względu na to, w jakim są stanie, a także prosi, by nie wierzyć we wszystkie medialne doniesienia. Oprócz tego po raz pierwszy zdecydowała się poruszyć temat pogrzebu ukochanego dziecka. Co jeszcze powiedziała?
Śledztwo dot. zabójstwa 27-letniej Anastazji nabiera rozpędu. Zaginionej dziewczyny przez prawie tydzień szukali rodzina, partner, detektywi, greckie służby oraz przypadkowi ochotnicy i to właśnie ci ostatni odegrali kluczową rolę w zlokalizowaniu zwłok wrocławianki. W mediach właśnie pojawiła się rozmowa z wolontariuszką, która jako pierwsza dotarła do zamęczonego przez oprawców ciała. Jej słowa wyjątkowo poruszają.
39-letni Jakub wyjechał do pracy we Francji po to, by zapewnić dobry byt swojej żonie i ukochanej córce. Dziś już wiadomo, że do kraju wróci, ale w trumnie. Mężczyzna nie potrafił dogadać się ze swoim szefem, który zalegał z wypłatami pensji, ale mimo tego postanowił domagać się należnych mu pieniędzy. Wtedy doszło do tragedii, za którą stał 26-letni pracodawca Polaka. Mężczyzna został już aresztowany.
Greckie organy ścigania podjęły decyzję dotyczącą głównego podejrzanego ws. śmierci 27-letniej Anastazji. Obywatel Bangladeszu stawił się w środę w sądzie w celu złożenia wyjaśnień, a następnie został tymczasowo aresztowany. Mężczyzna wciąż zaprzecza, jakoby miał związek z zabójstwem Polki.
Wstrząsający wywiad matki 27-letniej Anastazji. Pani Natalia zdecydowała się opowiedzieć dziennikarzom Onetu o tym, jak wyglądały jej ostatnie dni i zdradziła m.in. w jaki sposób dowiedziała się o zaginięciu córki. Oprócz tego zabrała głos ws. poszukiwań na własną rękę i zdementowała pogłoski, jakoby zidentyfikowała ciało własnego dziecka. – Nie uwierzę w jej śmierć, dopóki nie zobaczę – zapewniła.
Dramatyczna zbrodnia, której szczegóły przyprawiają o gęsią skórkę. Ciało 74-letniej Krystyny G. odnaleziono w jej własnym domu w Moszczanicy w sobotni ranek. Na zwłokach kobiety ujawniono rany kłute oraz ślady obronne. Jej oprawcą był najprawdopodobniej zięć, z którym pozostawała w konflikcie.