Czołowe zderzenie na tzw. łączniku na autostradzie A4 pomiędzy Świdnicą i Żarowem. Dwie osoby nie żyją, kolejne trzech uczestników wypadku zostało rannych. Jedna ze śmiertelnych ofiar miała zaledwie 21 lat.Dramatyczne doniesienia wprost z Dolnego Śląska. W Świdnicy doszło do tragicznego wypadku, zginęły aż dwie osoby.Wypadek miał miejsce na autostradzie A4. Dwa auta na tzw. łączniku zderzyły się czołowo. Dwóm osobom nie można było już pomóc, zginęły na miejscu.
Do niewyobrażalnej tragedii doszło podczas spaceru po skalistym cyplu w zachodniej Francji w miejscowości Plogoff. Rodzice i dziecko zginęli tuż po tym, jak wysoka fala porwała ich do Atlantyku. 55-letniego mężczyznę i 33-letnią kobietę udało się wyciągnąć z wody, ale zmarli mimo reanimacji. Ich 12-letnia córka została znaleziona godzinę później.Sceny rodem z horroru rozegrały się w czwartek wieczorem na wybrzeżu Bretanii. Miejscowe służby poinformowały, że troje członków tej samej rodziny zginęło, gdy w czasie spaceru po skalistym cyplu porwała ich do Atlantyku wyjątkowa wysoka fala.Świadkowie koszmarnego incydentu bardzo szybko wezwali służby ratunkowe. Na poszukiwanie poszkodowanych członków rodziny wysłano ratowników medycznych oraz trzy helikoptery. Łącznie w skoordynowanej akcji ratunkowej brało udział około 100 osób. Trójka pozostałych dzieci tej pary, które nie weszły na skalisty cypel, znajduje się w głębokim szoku.Dwoje dorosłych, 55-letniego mężczyznę i 33-letnią kobietę, udało się wyciągnąć z wody. Niestety, ale podjęta przez ratowników próba reanimacji nie przyniosła pożądanych rezultatów. Godzinę później z wód Atlantyku wydobyto ciało ich 12-letniej córki.- W chwili tragedii ocean był bardzo wzburzony, z wyjątkowo wysokimi falami, ale pogoda nie była najgorsza - poinformowała rzeczniczka prefektury morskiej.W piątek zostanie wszczęte dochodzenie, które ma wyjaśnić okoliczności tragedii. Rodzina pochodziła z pobliskiej miejscowości Audierne.Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Groźne wypadki w Tatrach. Dwie osoby nie żyją, a cztery zostały ranneMateusz Morawiecki nie wytrzymał i odpowiedział Donaldowi Tuskowi. "Dość kłamstw"Kolejne dowody na zbrodnie Rosjan w Buczy. Opublikowano nagrania ukazujące egzekucjeŹródło: PAP / Goniec.pl
Waldemar Olejniczak, poseł PiS z okręgu płockiego, uległ poważnemu wypadkowi samochodowemu — informuje "Super Express". Jak dodaje gazeta, przebywa on obecnie w szpitalu, a jego stan ma być krytyczny.Z informacji podanych przez "Super Express" wynika, że do wypadku doszło na drodze w okolicach Modlina. Przed samochód Olejniczaka miał wyskoczyć nagle łoś, który uderzył w pojazd. Poseł przebywa obecnie w szpitalu bielańskim.Osoba z bliskiego otoczenia Olejniczaka przekazała, że polityk jest przytomny, ale jego stan jest poważny.
Do niezwykle przerażającego incydentu doszło mazowieckiej miejscowości Przypki w gminie Góra Kalwaria pod Piasecznem. Kierujący samochodem osobowym z wielkim impetem wjechał w grupę czternastu kolarzy. Do wypadku zadysponowano kilka jednostek pogotowia i śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Niestety, ale w wyniku tego koszmarnego incydentu życie straciła jedna osoba, a cztery zostały ranne.Do scen rodem z horroru doszło w okolicy skrzyżowania ulic Sosnowej i Nadarzyńskiej, w miejscowości Przypki (pow. Piaseczyński). Kierowca samochodu osobowego z impetem wjechał w grupę czternastu rowerzystów.Sprawca bez żadnych skrupułów uciekł z miejsca zdarzenia, nie udzielając pomocy poszkodowanym.Jak przekazały lokalne służby ratunkowe, oficjalne zgłoszenie o tym incydencie wpłynęło o godzinie 19.50. W wyniku tego zdarzenia rannych zostało kilku cyklistów.Łącznie poszkodowanych zostało czterech kolarzy. U trzech osób stwierdzono złamania zarówno kończyn górnych, jak i dolnych. Przez około godzinę trwała heroiczna walka o życie potrąconego mężczyzny. Niestety, ale pomimo ogromnego wysiłku ekipy medycznej, jego życia nie udało się uratować. Lekarz obecny na miejscu zdarzenia stwierdził zgon.
Czujność przypadkowej kobiety sprawiła, że w Tarnobrzegu nie doszło do tragedii z udziałem dziecka. 4-latek, będąc na balkonie na I piętrze, wszedł na pufę i wychylając się przez barierkę prosił, aby zabrać go na plac zabaw, bo rodzice są pijani i śpią. W niedzielę przed godz. 16, tarnobrzescy policjanci otrzymali informację, że 4-letni chłopiec bez opieki bawił się na balkonie na I piętrze, a jego rodzice śpią pijani. Do zdarzenia miało dojść w jednym z bloków przy ul. Wyspiańskiego. Na miejsce przyjechała policja.
Do niezwykle wstrząsającego incydentu doszło w czasie rodzinnych wakacji na hiszpańskiej Majorce. Pewien holenderski turysta chciał popisać się przed własną żoną i synkiem i skoczył z 30-metrowego klifu. Za swoją głupotę zapłacił najwyższą cenę. Moment tego zdarzenia zarejestrowała małżonka pechowego "skoczka".Nie od dziś wiadomo, że brak wyobraźni, brawura, a także głupota w czystej postaci, mogą prowadzić do wielu wstrząsających incydentów. Taki stan rzeczy w idealny sposób odzwierciedla wypadek, który został zarejestrowany za pomocą telefonu komórkowego.Pewien 31-letni Holender postanowił urozmaicić swoje rajskie wakacje o rejs łódką na wyspy Malgrats nieopodal Santa Ponsa na Majorce. Widząc okoliczne skały, zdecydował się na niezwykle niebezpieczny wyczyn.Wspiął się na 30-metrowy klif i zdecydował się skoczyć w dół. Moment jego lotu miała zarejestrować jego małżonka, która nie spodziewała się, że zwykły wybryk zakończy się w tak dramatyczny sposób.Kobieta do ostatniej chwili nie miała pojęcia, co dokładnie zamierza zrobić jej mąż. Nagrywając wszystko telefonem, patrzyła, jak mężczyzna skacze z dużej wysokości do morza. Nie sądziła, że zdoła zarejestrować jego śmierć.
Tragiczny wypadek koło Bydgoszczy. W powiecie świeckim, na wysokości miejscowości Niewieścin zginęły cztery osoby. Auto osobowe zmiażdżyły dwie ciężarówki.
W gnieźnieńskim MOK-u trwa remont. W trakcie robót na wysokości pod pracownikami zerwała się płyta ułożona na rusztowaniu. Z wysokości ok. 3-4 metrów spadło osiem osób. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w piątek, 13 maja po godz. 10.
W piątek wieczorem pociąg osobowy potrącił 6-letniego chłopca na przejeździe kolejowym w Unieszewie (woj. warmińsko-mazurskie). Nieprzytomne dziecko zostało przetransportowane do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Lekarze oceniają stan poszkodowanego jako ciężki.Policja z Olsztyna wyjaśnia okoliczności piątkowego wypadku. Niezbędne jest ustalenie, dlaczego 6-latek znalazł się na przejeździe.
Tragiczny bilans po zaledwie jednym dniu majówki. Policja podała pierwsze dane i tylko 1 maja zginęło 5 osób. Kolejne 57 osób zostało rannych. To zaledwie ostatnie 24 godziny, a wielkie powroty z majówki 2022 rozpoczną się dopiero 3 maja. - Brawura i nierozważna jazda mogą prowadzić do ludzkiej tragedii - ostrzega toruńska policja.Pierwszy dzień majówki nie był dla policjantów spokojny. Doszło do szeregu wypadków i nie obyło się bez ofiar śmiertelnych.Po raz kolejny majówkowy bilans drogowy zapowiada się tragicznie. Tylko 1 maja, czyli pierwszego dnia majówki 2022, zginęło 5 osób.
Tragedia w Kudowie-Zdroju. Kierowca terenowego auta potrącił samochodem 9-letnią dziewczynkę i odjechał z miejsca zdarzenia. Dziecko zmarło, mimo szybkiej interwencji śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Wyjaśnianiem okoliczności wypadku zajmuje się grupa dochodzeniowo-śledcza.Do śmiertelnego potrącenia doszło w piątek na ul. Tkackiej w Kudowie-Zdroju. Policja otrzymała zgłoszenie tuż przed godziną 18.00.
W środę nad ranem na autostradzie A4 doszło do poważnego wypadku z udziałem dwóch busów i tira. Dziewięć osób trafiło do szpitali. Trasa w kierunku Krakowa jest czasowo zablokowana.Do wypadku doszło w środę 27 kwietnia około godz. 6:30. Uczestnicy zdarzenia znajdowali się na 510 km autostrady A4 w kierunku Krakowa, na wysokości miejscowości Stare Żukowice (między Tarnowem a Dębicą).
Tragiczny wypadek na drodze powiatowej koło Jaświł w województwie podlaskim. Policja poinformowała, że samochód uderzył w drzewo i stanął w płomieniach. W wyniku zdarzenia życie straciły dwie osoby. Jedna trafiła do szpitala.Do śmiertelnego wypadku doszło w miejscowości Rutkowskie Małe, na drodze Mońki-Jaświły. Rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa przekazał, że kierowca bmw najprawdopodobniej stracił panowanie nad autem, które zjechało z jezdni i uderzyło w drzewo.
Toruń: dwa busy zderzyły się nad ranem na drodze ekspresowej nr 10. Zdarzenie mimo natychmiastowego przyjazdu na miejsce służb zakończyło się tragicznie. Łącznie zginęły trzy osoby.Śmiertelny wypadek na drodze S10 w Toruniu. Między węzłami Toruń Zachód i Toruń Południe zginęły trzy osoby.
18-miesięczne dziecko zginęło w Poniedziałek Wielkanocny na Mazowszu. W czasie wizyty nieco ponad rocznego chłopca na cmentarzu w Kamienicy gm. Załuski doszło do tragicznego wypadku. Reanimacja dziecka trwała ponad godzinę.Dramatyczne doniesienia z mazowieckiej Kamienicy. Nie żyje 18-miesięczne dziecko, które w Poniedziałek Wielkanocny przebywało na lokalnym cmentarzu.
Tragedia w Poniedziałek Wielkanocny, nie żyje 19-letnia dziewczyna. W grupę osób w Szymbarku (woj. pomorskie), które wracały nad ranem 18 kwietnia z dyskoteki, wjechał kierowca Audi. Samochód łącznie potrącił sześć osób. Policja poszukuje mężczyzny, gdyż ten zbiegł z miejsca zdarzenia.Dramatyczne doniesienia z województwa pomorskiego. - Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że nieznany kierowca potrącił sześcioosobową grupę ludzi idących poboczem i odjechał z miejsca zdarzenia - przekazała Komenda Powiatowa Policji w Kartuzach.Niestety finał zdarzenia okazał się tragiczny. Nie żyje 19-latka, która znajdowała się w grupie potrąconej przez nieznanego mężczyznę. Teraz policja apeluje o pomoc, każdy świadek może pomóc w złapaniu kierowcy Audi.
Wypadek ze skutkiem śmiertelnym w Szymbarku w gminie Stężyca. Nieznany pojazd wjechał w grupę sześciu osób idących poboczem. Troje poszkodowanych przewieziono do szpitala. Poważnie ranna została 19-latka, której życia, mimo reanimacji, nie udało się uratować.Do tragicznego zdarzenia w miejscowości Szymbark (powiat kartuski) doszło około godziny czwartej nad ranem w poniedziałek 18 kwietnia. Jadący drogą pojazd potrącił sześcioosobową grupę, która szła poboczem, najprawdopodobniej wracając z imprezy w pobliskim klubie.
Tragiczny wypadek na Pomorzu. W wielkanocną niedzielę w powiecie chojnickim doszło do potrącenia na pasach 12-letniej dziewczynki. Dziecko zmarło mimo reanimacji. Kierowca, kóry spowodował zdarzenie, został zatrzymany.Tragedia wydarzyła się na drodze wojewódzkiej nr 235 we wsi Żabno nieopodal Chojnic (woj. pomorskie). Dyżurny tamtejszej policji otrzymał zgłoszenie o wypadku około godziny 14. Okazało się, że doszło do groźnego zdarzenia na przejściu dla pieszych.
Po godzinie 14 w środę doszło do wypadku na Południowej Obwodnicy Warszawy na trasie S2. Kierowca busa uderzył w tył pojazdu ciężarowego. Zakleszczonego kierowcę musieli wyciągać strażacy. Na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o godz. 14:23. Do zdarzenia doszło na 460 kilometrze trasy S2 w kierunku Piaseczna na wysokości węzła Opacz-Kolonia.- Doszło do zderzenie busa i pojazdu ciężarowego. Jedna osoba była zakleszczona w pojeździe. Została uwolniona za pomocą sprzętu hydraulicznego. Dodatkowo strażacy zabezpieczali miejsce do lądowania dla śmigłowca LPR - przekazała w rozmowie z Goniec.pl mł. bryg. Karol Kroć z KP PSP w Pruszkowie.Według wstępnych ustaleń, kierujący busem nie zdążył w porę wyhamować i uderzył w jadący przed nim pojazd ciężarowy.- Kierujący pojazdem typu bus, nie wyhamował i uderzył w tył ciężarówki jadącej przed nim. Kierowcy podróżowali sami. Byli trzeźwi. Mężczyzna z pojazdu osobowego był zakleszczony. Po wydostaniu go z samochodu został przetransportowany do szpitala karetką - dodaje kom. Karolina Kańka z Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie.Jak informuje policja - utrudnienia wtórne mogą potrwać do godziny.Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Andrzej Duda widzi analogię w działaniach Rosji. Padło mocne porównanie historyczneNie mają jak się ogrzać i gdzie spać. Ujawniono nagrania rozmów rosyjskich żołnierzyJoe Biden w Europie ogłosi pakiet nowych sankcji. Kolejny cios dla Rosji Źródło: Goniec.pl
Do groźnego wypadku doszło w piątek około południa. Na Bielanach kierowca potrącił na przejściu dla pieszych kobietę z dzieckiem w wózku. Oboje zostali przetransportowani do szpitala.Zdarzenie miało miejsce przy skrzyżowaniu ulic Reymonta i Wergiliusza na Bielanach. Kobieta z kilkumiesięcznym dzieckiem w wózku przechodziła po pasach na przejściu bez sygnalizacji świetlnej.- Zgłoszenie otrzymaliśmy ok. godz. 12:00. Potrącona została kobieta z dzieckiem w wózku. W momencie wypadku przechodziła przez przejście bez sygnalizacji świetlnej. Kierujący samochodem marki fiat został przebadany przez policjantów na zawartość alkoholu w organizmie. Był trzeźwy - przekazała w rozmowie z Goniec.pl Gabriela Putyra z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji w Warszawie.Obecny na miejscu zespół ratownictwa medycznego zdecydował o przetransportowaniu kobiety z dzieckiem do szpitala. Tam oboje mają przejść dodatkowe badania.W miejscu wypadku mogą występować nadal utrudnienia w ruchu.Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Prezydent Syrii chce wysłać 40 tys. bojowników do pomocy Rosji w walkach w UkrainieŁukaszenka grozi Zełenskiemu. Albo zgodzi się na warunki Moskwy, albo podpisze kapitulacjęRosyjskie media szerzą propagandę. Kłamią o "militaryzacji Polski"Źródło: Goniec.pl
W sobotę doszło do dramatycznego wypadku w namiocie cyrkowym, rozstawionym na terenie podwarszawskiego Pruszkowa. Dwóch akrobatów spadło z dużej wysokości, obaj mężczyźni zostali przetransportowani do szpitala. Policja wyjaśnia teraz okoliczności zdarzenia.Informację o wypadku zamieścił na swoich łamach serwis lukamaro.pl. W rozmowie z nami oficer prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Pruszkowie kom. Karolina Kańka potwierdziła, że w sobotę, pomiędzy godziną 12:00 a 13:00, doszło do wypadku w namiocie Cyrku Zalewski.
Do tragedii na autostradzie A4 doszło we wtorkowy poranek na odcinku między Brzeskiem i Tarnowem. Jak potwierdził w rozmowie z nami rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie mł. insp. Sebastian Gleń, w wypadku busa zginęły cztery osoby.Bus z pasażerami wypadł z toru jazdy i uderzył w barierki energochłonne na wysokości miejscowości Łętowice, na jezdni w stronę Rzeszowa. Na miejsce zdarzenia natychmiast skierowano służby ratunkowe.- Kierujący pojazdem Fiat Ducato uderzył w naczepę tira, jadącego w tym samym kierunku. Następnie odbił się i uderzył w barierki - przekazał nam rzecznik prasowy KWP w Krakowie.
Do porażającego incydentu doszło na jednym z odcinków drogi krajowej numer 11 na trasie Poznań-Oborniki. Silny wiatr doprowadził do tego, że naczepa jeden z ciężarówek znalazła się na przeciwległym pasie. Niestety, ale chwilę później doszło do fatalnego zderzenia. Moment incydentu został zarejestrowany za pomocą kamerki samochodowej. Ten niezwykle niebezpieczny wypadek miał miejsce w czwartek 17 lutego na jednej z tras województwa wielkopolskiego. Około godziny 11.30 w miejscowości Świerkówki, niedaleko Chludowa doszło do zderzenia samochodu ciężarowego z naczepą innego TIR-a. W wyniku silnego wiatru znalazła się ona na przeciwległym pasie ruchu. Kierowca zawodowy do za wszelką cenę próbował uniknąć uderzenia, jednak jego wysiłek nie przyniósł pożądanych rezultatów.
W poniedziałek wieczorem doszło do tragicznego w skutkach wypadku w Nieporęcie nieopodal Dzikiej Plaży. Zderzyły się dwa samochody osobowe, trzeci uderzył w latarnię. 34-letni mężczyzna poniósł śmierć na miejscu, jeden z kierowców uciekł z miejsca zdarzenia.Do wypadku doszło po godz. 20 na drodze wojewódzkiej nr 631 na ulicy Zegrzyńskiej w Nieporęcie. Jeden z pojazdów z niewiadomych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu.- Kierujący skodą zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się z jadącym z naprzeciwka samochodem osobowym marki bmw, którym kierowała kobieta. Skodę obróciło i zawisła na barierach energochłonnych. Niestety kierowca skody, 34-letni mężczyzna, zmarł na miejscu - przekazała w rozmowie z Goniec.pl mł. asp. Agata Halicka z Komendy Powiatowej Policji w Legionowie.34-letni kierowca skody był uwięziony w swoim samochodzie. Strażacy musieli użyć sprzętu hydraulicznego, aby go wyciągnąć. Niestety przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon. Zdjęcie wykonane przez Warszawska Grupa Luka&Maro:W miejscu wypadku znajdowały się trzy rozbite samochody. Kierowca bmw, który jechał za skodą najprawdopodobniej chcąc uniknąć kolizji - widząc wypadek - uderzył w latarnie. Z niewiadomych przyczyn zbiegł z miejsca zdarzenia.- Kawałek dalej, doszło do kolizji, gdzie kierujący bmw wjechał na latarnie i uciekł z miejsca zdarzenia. Dziś stawił się do jednostki policji, celem złożenia wyjaśnień. Nie potrafił wyjaśnić co było przyczyną jego ucieczki - dodaje mł. asp. Agata Halicka.Na miejscu do późnych godzin nocnych swoje działania prowadzili policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego pod nadzorem prokuratora. Podczas prowadzonych działań DW 631 była nieprzejezdna od ronda w Zegrzu do ronda w Nieporęcie.Artykuły polecane przez redakcję Goniec.plOtwock. Ksiądz pedofil Grzegorz K. przeniesiony z domu dla księży emerytów. Był za blisko szkoły podstawowejKonstancin-Jeziorna: Wybuch butli z gazem w bloku. 40 osób ewakuowanych z budynkuWarszawa. Kierowca Bolta, który miał molestować pasażerkę trafi do aresztu. "Nie jest obywatelem Polski".Jeżeli chcesz się podzielić informacjami z Warszawy lub Mazowsza, koniecznie napisz do nas na adres [email protected]Źródło: Goniec.pl
W poniedziałek, przed 15, doszło do poważnego wypadku na drodze wojewódzkiej nr 617 w miejscowości Turowo pod Przasnyszem. Kierowcy obu pojazdów, z poważnymi obrażeniami ciała trafili do szpitala. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierujący samochodem osobowym marki ford fiesta, 52 letni mieszkaniec pow. przasnyskiego, na skutek nieustąpienia pierwszeństwa przejazdu, doprowadził do zderzenia z prawidłowo jadącym pojazdem dostawczym marki Renault Master, którym kierował, 36 letni mieszkaniec woj. warmińsko-mazurskiego.- Z miejsca zdarzenia z poważnymi obrażeniami ciała, kierujący pojazdami zostali przewiezieni karetkami pogotowia do przasnyskiego szpitala. Badanie ich stanu trzeźwości wykazało, że w chwili zdarzenia byli trzeźwi - przekazał asp. szt. Krzysztof Błaszczak z Komendy Powiatowej Policji w Przasnyszu.W miejscu zdarzenia mogą nadal występować utrudnienia w ruchu pojazdów. - Apelujemy o zachowanie środków ostrożności i dostosowanie prędkości do warunków drogowych - dodaje oficer prasowy.Artykuły polecane przez redakcję Goniec.plOtwock. Ksiądz pedofil Grzegorz K. przeniesiony z domu dla księży emerytów. Był za blisko szkoły podstawowejKonstancin-Jeziorna: Wybuch butli z gazem w bloku. 40 osób ewakuowanych z budynkuWarszawa. Kierowca Bolta, który miał molestować pasażerkę trafi do aresztu. "Nie jest obywatelem Polski".Jeżeli chcesz się podzielić informacjami z Warszawy lub Mazowsza, koniecznie napisz do nas na adres [email protected]Źródło: Goniec.pl
W poniedziałek, po godz. 14 doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych na trasie S8 pomiędzy Powązkowską i Broniewskiego. Jeden pas ruchu w kierunku Białegostoku jest zablokowany. Korek ma ponad 8 kilometrów.Na miejscu swoje czynności prowadzą służby. Jedna osoba jest badana w karetce.- Zgłoszenie otrzymaliśmy po godz. 14. Zderzyły się dwa samochody osobowe marki bmw oraz toyota na trasie S8 w kierunku Białegostoku. Kierowcy byli trzeźwi. Jedna osoba z bmw jest badana w karetce - przekazał w rozmowie z Goniec.pl Rafał Rutkowski z biura prasowego Komendy Stołecznej Policji w Warszawie.Kierowcy muszą przygotować się na spore utrudnienia. Lewy pas ruchu w kierunku Białegostoku jest zablokowany. Korek ma już ponad 8 kilometrów, a zator rozpoczyna się węzłem Mory. Jak informuje GDDKiA, utrudnienia wtórne mogą potrwać do 2 godzin.Artykuły polecane przez redakcję Goniec.plOtwock. Ksiądz pedofil Grzegorz K. przeniesiony z domu dla księży emerytów. Był za blisko szkoły podstawowejKonstancin-Jeziorna: Wybuch butli z gazem w bloku. 40 osób ewakuowanych z budynkuWarszawa. Kierowca Bolta, który miał molestować pasażerkę trafi do aresztu. "Nie jest obywatelem Polski".Jeżeli chcesz się podzielić informacjami z Warszawy lub Mazowsza, koniecznie napisz do nas na adres [email protected]Źródło: Goniec.pl
W miejscowości Ligota w województwie wielkopolskim doszło do tragicznego wypadku. Podczas prac porządkowych w jednym z gospodarstw 65-letni rolnik został kopnięty w głowę przez krowę. Mężczyzna zmarł mimo szybkiej interwencji ratowników.Do zdarzenia doszło w sobotę 12 lutego w godzinach wieczornych. Ewa Golińska-Jurasz z policji w Ostrowie Wielkopolskim potwierdziła, że służby otrzymały zgłoszenie o wypadku w gospodarstwie w Ligocie około godziny 19:00.
W czwartek wieczorem doszło do potrącenia pieszego przy skrzyżowaniu Sobieskiego i Siwińskiego w Legionowie. Jak nieoficjalnie ustalił portal Wirtualne Legionowo, samochód prowadziła prokurator rejonowa. Kierująca według relacji świadków wjechała na skrzyżowanie na czerwonym świetle.- Informacje o zdarzeniu otrzymaliśmy o godz. 16:43. Doszło do potrącenia kobiety przez kierującego samochodem marki nissan przy skrzyżowaniu Sobieskiego i Siwińskiego. Z wstępnych informacji wynika, że zdarzenie miało miejsce na przejściu dla pieszych. Kierowca został przebadany na zawartość alkoholu w organizmie. Był trzeźwy - poinformował w rozmowie z Goniec.pl, Małgorzata Wersocka z Komendy Stołecznej Policji w Warszawie.Na miejscu pracują policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego. Poszkodowana kobieta była na miejscu badana przez zespół ratownictwa medycznego. Nie wymagała hospitalizacji.Jak poinformował portal Wirtualne Legionowo, powołując się na nieoficjalne informacje - samochód prowadziła prokurator rejonowa. Świadkowie zdarzenia twierdzą, że kierująca samochodem marki nissan, wjechała na skrzyżowanie na czerwonym świetle.Artykuły polecane przez redakcję Goniec.plOtwock. Ksiądz pedofil Grzegorz K. przeniesiony z domu dla księży emerytów. Był za blisko szkoły podstawowejWarszawa. Śmigłowiec LPR lądował na Wisłostradzie. Kobieta zasłabła za kierownicąMazowsze. Koszmar pod Radzyminem, Z bagna wyłowiono zwłoki mężczyznyJeżeli chcesz się podzielić informacjami z Warszawy lub Mazowsza, koniecznie napisz do nas na adres [email protected]Źródło: Goniec.pl, Wirtualne Legionowo