Do niewiarygodnej tragedii doszło w sobotę 11 czerwca na jednej z tureckich tras w prowincji Balikesir. Na lokalnej autostradzie zderzył się minibus przewożący gości weselnych z cysterną wiozącą mleko. Na miejscu zginęło osiem osób, a dziesięciu rannych trafiło do pobliskich placówek medycznych.Do śmiertelnego incydentu drogowego doszło w sobotę 11 czerwca na jednym z odcinków autostrady pomiędzy Balikesir a Kutahyatr w zachodniej Turcji. Tuż po godzinie 11.00 lokalne służby otrzymały niepokojące zgłoszenie o zderzeniu minibusa z cysterną przewożącą mleko.Impet uderzenia był tak duży, że pojazdy zostały całkowicie zniszczone. Miejscowe służby poinformowały, że w wyniku zdarzenia zginęło 8 osób, a 10 zostało rannych. Gubernator miasta Balikesir Hasan Sildak, który bardzo szybko przybył na miejsce wypadku, złożył kondolencje rodzinom ofiar. Balıkesir'in Dursunbey ilçesinde düğüne gidenlerin içinde bulunduğu minibüs ile süt taşıma tankerinin çarpışması sonucu hayatını kaybeden vatandaşlarımıza Allah’tan Rahmet, yaralanan vatandaşlarımıza acil şifalar diliyoruz. Milletimizin başı sağolsun. 🇹🇷 pic.twitter.com/YgYT7uM9lc— DEVA Partisi Balıkesir İl Başkanlığı (@balikesirdeva) June 11, 2022 Na miejsce tragedii zadysponowano kilka zastępów żandarmerii, jednostek policji, straży pożarnej oraz kilkanaście zespołów Pogotowia Ratunkowego.
Tragedia na jednym z przejazdów kolejowych w województwie wielkopolskim. W miejscowości Turzynów doszło do śmiertelnego potrącenia mężczyzny przez pociąg. Ruch kolejowy w tym miejscu zdarzenia został wstrzymany. W chwili obecnej trwa ustalanie szczegółów incydentu oraz personaliów ofiary.Tuż po godzinie 13:00 służby ratunkowe z powiatu kolskiego otrzymały niepokojące zgłoszenie dotyczące śmiertelnego wypadku na jednym z przejazdów kolejowych w miejscowości Turzynów (woj. wielkopolskie).Około 12:45 doszło do śmiertelnego potrącenia przez pociąg intercity relacji Świnoujście - Warszawa. Mężczyzna zginął na miejscu około sto metrów od stacji Turzynów. - Mężczyzna został potrącony przez pociąg Intercity jadący w kierunku Warszawy. Obecnie na miejscu zdarzenia trwają czynności pod nadzorem prokuratora, ustalamy przyczyny i okoliczności tego zdarzenia - przekazał w rozmowie z TVN24 aspirant Krzysztof Jóźwiak z Komendy Powiatowej Policji w Kole.
Tragedia w Sosnowcu. Nie żyje 13-letni chłopiec, którego ciało znaleziono na schodach starego hotelu dla pielęgniarek. Dziecko najprawdopodobniej spadło. - Zanim wyszedłem z bloku, usłyszałem potworny krzyk. To był tata tego chłopca z żoną - relacjonował jeden ze świadków.Jako pierwszy o sprawie napisał "Super Express", który podał, że 13-letniego mieszkańca Sosnowca znaleziono w czwartek, 9 czerwca. Ciało dziecka leżało na schodach starego budynku, z których chłopiec miał niefortunnie spaść.
Niezwykle niebezpieczny incydent miał miejsce na jednym z zielonogórskich osiedli. 13-letnia dziewczynka została zaatakowana przez pitbulla. Pies zaatakował ją, gdy ta stanęła w obronie własnego pupila. Jak się okazało, właściciel agresywnego czworonoga był kompletnie pijany. Do sądu trafi wniosek o jego ukaranie.Do zdarzenia doszło w środę 8 czerwca na os. Śląskim w Zielonej Górze. Pewna 13-latka wybrała się na spacer ze swoim psem, gdy nagle doszło do niebezpiecznego incydentu. Jej pupil został zaatakowany przez inne zwierzę. Nastolatka bez chwili zawahania stanęła w obronie swojego psa, lecz chwilę później słono zapłaciła za swoje poświęcenie. Agresywny pitbull rzucił się na dziewczynę i dotkliwie ją pogryzł.Sprawa została nagłośniona przez lubuski portal pościgi.pl. Informacje dotyczące zajścia zostały potwierdzone przez rzecznik prasową Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze podinsp. Małgorzata Stanisławska.- W środę, 8 czerwca dostaliśmy zgłoszenie o pogryzieniu 13-latki przez psa. Dziewczyna na os. Śląskim w Zielonej Górze wyszła na spacer ze swoim psem, wtedy jej pupila zaatakowało drugie zwierzę. 13-latka stanęła w jego obronie i została ugryziona - podkreśliła.
Wypadek w centrum Warszawy: tramwaj potrącił nastolatkę. Do zdarzenia doszło na rondzie de Gaulle'a. - Osoba poszkodowana została przewieziona do jednego z warszawskich szpitali - przekazał dla goniec.pl nadkom. Jarosław Florczak. Są utrudnienia dla pasażerów i kierujących.- Około godziny 15:54 tramwaj linii numer 9, jadący w stronę śródmieścia potrącił kobietę, nastolatkę - potwierdził czwartkowy wypadek w centrum Warszawy nadkom. Jarosław Florczak z Wydziału Komunikacji Społecznej Komendy Stołecznej Policji.
Tragedia w zachodnim Berlinie. Jak podaje agencja Reutera, w tłum ludzi wjechał rozpędzony samochód. Nieoficjalnie mówi się o jednej ofierze śmiertelnej, są także ranni.Reuter w swoich donesieniach powołuje się na niemieckiego nadawcę publicznego rbb24. Ten podaje, że do zdarzenia doszło na skrzyżowaniu ulic Rankestrasse i Tauentzienstrasse.Rozpędzony samochód wjechał w spacerujący tłum ludzi, po czym zatrzymał się częściowo na chodniku. Kierowcę zatrzymano, motywy jego działania nie są jeszcze znane.Dziennik "Bild" informuje tymczasem o tragicznych skutkach incydentu. Śmierć ponieść miała jedna osoba, choć informacji nie potwierdziła miejscowa straż pożarna.Zobacz zdjęcia z miejsca zdarzenia. Fotografie z centrum Berlina znajdziesz w galerii poniżej:
W miejscowości Braszowice na Dolnym Śląsku doszło do wypadku z udziałem busa, którym podróżowało szesnaścioro dzieci, dwóch opiekunów i kierowca. Świadkowie donoszą, że na łuku drogi samochód ciężarowy zahaczył o bok busa. Są poszkodowani.Ośmioro dzieci nie wymagało pomocy medycznej. Ośmiorgiem zajął się zespół karetek pogotowia. Trójka małych pasażerów ma obrażenia oczu, trójka obrażenia twarzy - głównie od odłamków szkła, jedno lekki uraz głowy, a jedno obrażenia nogi. Droga jest zablokowana.Artykuły polecane przez Goniec.pl:Łukaszenka podjął wstrząsającą decyzję. Zlikwiduje polskie szkoły na BiałorusiPolka zrobiła zakupy w moskiewskim sklepie. Pokazała, jak wzrosły cenyBoże Ciało 2022: czy Boże Ciało to dzień wolny od pracy?Źródło: doba.pl
Incydent, który został zarejestrowany przez kamerę smartfona, pokazuje, że nie wszystko da się przewidzieć. W dobitny sposób przekonał się o tym mężczyzna, któremu wyrwano pierścionek zaręczynowy z rąk.Internauci nie pozostawili na pracowniku parku suchej nitki. Skrytykowali jego zachowanie, podkreślając, że nie miał on za grosz wyczucia, nawet jeśli faktycznie doszłoby do złamania zasad parku.Wiele wskazuje na to, że było to miejsce niedozwolone dla zwiedzających, jednak mężczyzna uzyskał zgodę na skorzystanie z tej sceny od władz parku.Do niezwykle niestandardowej sytuacji doszło jakiś czas temu na terenie Disneylandu. Pewien mężczyzna chciał się oświadczyć, jego próba została bezlitośnie przerwana. Szokujące nagranie bardzo szybko obiegło sieć, stając się niekwestionowanym hitem. Pracownik zniszczył moment moich najlepszych przyjaciół - można przeczytać w opisie filmiku. - Służbista za bardzo kochał swoją pracę - można przeczytać w jednym z komentarzy.Artykuły polecane przez Goniec.pl:Białoruś rekrutuje żołnierzy. Łukaszenka oferuje kuriozalne pensjeOd marca 2023 r. ogromne zmiany dla pracujących na umowę zlecenie. Dostaną mniejsze pieniądzeBoże Ciało 2022: czy Boże Ciało to dzień wolny od pracy? @financefriendly He swoops in like a hawk 😯 #meme #disney #funny ♬ original sound - Finance Friendly Źródło: Webiniusy.com / Goniec.plNie ulega wątpliwości, że moment zaręczyn to jedna z najważniejszych chwil w życiu wielu osób. Bardzo często ma ona miejsce w magicznych okolicznościach, nierzadko w miejscach publicznych, gdzie zakochani dzielą się swoim szczęściem z innymi osobami.Wiadomo, że do całej sprawy odniósł się Disneyland, który przeprosił za zaistniałą sytuację oraz obiecał zadośćuczynienie. - Facet ma szczęście, że nie został pobity - skomentował inny internauta. Jakiś czas temu w Disneylandzie miała miejsce nietypowa sytuacja, która odbiła się głośnym echem w światowych mediach. Pewien mężczyzna postanowił się oświadczyć na terenie słynnego parku rozrywki, ale tej wyjątkowej chwili przeszkodził mu jeden z pracowników.Nagranie przedstawiające całą sytuację zostało udostępnione w sieci, gdzie w ekspresowym tempie stało się niekwestionowanym hitem. Jak można się spodziewać, wywołało niemałą burzę."Pechowiec" chciał się oświadczyć na tle zamku w Disneylandzie. Niestety, ale idealny moment w pewnym momencie zamienił się w koszmar. Wszystko przez jednego z pracowników parku, który zabrał mężczyźnie pierścionek i kazał zejść parze z podestu.
Pięć samochodów wzięło udział w karambolu, do którego doszło w poniedziałek po południu na S8 w pow. wyszkowskim. Trzy osoby trafiły do szpitala. Trasa w stronę Warszawy jest całkowicie zablokowana.
Tragedia pod Pieszczanami na Słowacji. Samochód ciężarowy zjechał z pasa i zderzył się z osobówką. Pojazdy spadły z wiaduktu. Dwie osoby nie żyją, kolejne trzy zostały ranne. Służby wezwane na miejsce miały problem z prowadzeniem akcji ratowniczej.Śmiertelny wypadek w pobliżu Trnawy pod Pieszczanami na Słowacji. Straż pożarna i pogotowie wezwane do poważnego wypadku z udziałem samochodu ciężarowego.Ratowanie oraz samo udzielanie pierwszej pomocy uczestnikom wypadku było bardzo trudne. Pojazdy spadły bowiem z wiaduktu, a ciężarówka całkowicie się obróciła. Dotarcie do kierującego pojazdem było praktycznie niemożliwe.
Do dramatycznego incydentu doszło w niedzielę 5 czerwca na terenie województwa podkarpackiego w miejscowości Górki w powiecie mieleckim. Mały samolot rozbił się na prywatnym lotnisku. Jedna poniosła śmierć na miejscu. Drugą w stanie ciężkim zabrał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.W niedzielny wieczór tuż po godzinie 21.00 podkarpackie służby ratunkowe otrzymały niepokojące zgłoszenie o fatalnym incydencie z udziałem awionetki, do którego doszło w miejscowości Górki (gmina Borowa).Z informacji lokalnej policji wynika, że katastrofa małego samolotu miała miejsce na prywatnym lądowisku, w niedalekiej odległości od pasa startowego. Tuż po uderzeniu motoszybowiec stanął w ogniu.
Tragedia w powiecie dębickim w województwie podkarpackim. Nie żyje 45-letni mężczyzna, który w sobotę wybrał się na ryby nad Wisłokę. Wędkarz poślizgnął się na brzegu rzeki i został porwany przez nurt. Mimo akcji ratowniczej, zmarł w szpitalu.Letnia pogoda zachęca do wypoczynku nad wodą. Słoneczne, ciepłe dni to m.in. idealny czas dla zapalonych wędkarzy, którzy ruszają na połowy. Do takiej formy wypoczynku sprzyjająca aura skłoniła w sobotę 4 czerwca 45-letniego mieszkańca powiatu dębickiego. Chęć relaksu stała się jednak przyczyną ogromnej tragedii.
S8 Warszawa: motocyklista wyprzedzał inny pojazd, manewr jednak zakończył się uderzeniem przez niego w bariery ochronne. Na miejsce przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Tragiczny początek niedzieli na trasie szybkiego ruchu S8 w Warszawie. W trakcie manewru wyprzedzania zginął motocyklista.
Dramat podczas wycinki drzew na Lubelszczyźnie, nie żyje 68-letni mężczyzna. W piątek 3 czerwca bieżącego roku w miejscowości Zalesie doszło do makabrycznego wypadku, którego przyczyny wyjaśnia teraz policja i prokuratura.W miniony piątek 68-latek wspólnie z bratem pracował przy wycince drzew. Przed południem mężczyzna został przygnieciony przez traktor rolniczy, który przewrócił się podczas ciągnięcia ściętego drzewa. – 68-letni mieszkaniec gminy Kraśniczyn wspólnie ze swoim 61-letnim bratem prowadził prace przy wycince drzew. Ze wstępnych ustaleń wynika, że doszło do wywrócenia się ciągnika ciągnącego kłodę drzewa – przekazał kom. Piotr Wasilewski z Komendy Powiatowej Policji w Krasnymstawie.
Tragiczny wypadek na Drodze Krajowej nr 28 na Sądecczyźnie. Jadący z dużą prędkością motocyklista niefortunnie zetknął się z samochodem osobowym przekraczającym skrzyżowanie. Zarówno kierowca jednośladu, jak i jego pasażerka zmarli w wyniku odniesionych obrażeń. Moment zdarzenia uchwyciła kamera.Do tragedii doszło w miejscowości Chełmiec w powiecie nowosądeckim w nocy z 3 na 4 czerwca. Przebiegającą tamtędy DK28 jechał motocyklista, któremu towarzyszyła pasażerka. Dla obojga podróż miała dramatyczne skutki.
Tragiczny poranek na drodze w Woli Pawłowskiej nieopodal Ciechanowa. W wypadku samochodowym zginęły trzy osoby. Auto wypadło z łuku i uderzyło w drzewo. Nie ma utrudnień w ruchu.W sobotę 4 czerwca po godzinie 5 rano służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o dramatycznym zdarzeniu na drodze gminnej w Woli Pawłowskiej na Mazowszu.Jadący w kierunku Chotumia samochód osobowy marki audi na łuku wypadł z trasy i uderzył w stojące w pobliżu drzewo. Autem podróżowały trzy osoby.
Do przerażającego incydentu doszło we wtorkowy poranek na terenie województwa opolskiego. Osobowe audi wypadło z drogi, po czym z impetem wbiło się w przydrożne drzewo. Pojazdem jechało trzech mężczyzn. Dwóch z nich wymagało niezbędnej pomocy medycznej, trzeci poszkodowany nie odniósł poważniejszych obrażeń. We wtorek 31 maja około godziny 5:35 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o wypadku drogowym w miejscowości Kochłowice w województwie opolskim.Kierujący samochodem audi z nieustalonych przyczyn na łuku wypadł z drogi i uderzył w drzewo. W chwili zdarzenia osobówką podróżowało trzech mężczyzn.- W wyniku tego incydentu dwóch mężczyzn znajdujących się wewnątrz pojazdu odniosło poważne obrażenia. Trzeci uczestnik wypadku miał jedynie lekkie zadrapania, aczkolwiek również i on został przekazany pod opiekę ratowników medycznych - przekazał w rozmowie z Goniec.pl, oficer prasowy komendanta powiatowego PSP mł kpt. Karol Grzyb.Strażacy po dojeździe na miejsce ewakuowali z pojazdu dwie osoby. W samochodzie pozostał zakleszczony pasażer. Służby musiały użyć narzędzi hydraulicznych, by uwolnić go z rozbitego pojazdu.Jeden z poszkodowanych mężczyzn został przetransportowany drogą powietrzną do specjalistycznej placówki medycznej w Opolu. Pozostałe przytomne osoby zostały przewiezione do szpitala karetkami. Do wypadku zadysponowano dwa zastępy z JRG Kluczbork, po jednym zastępie OSP Byczyna, OSP Jakubowice, policję, zrm, śmigłowiec LPR – Ratownik 13.Szczegółowe okoliczności tego incydentu będą ustalane przez lokalną policję. Wiele wskazuje na to, że bezpośrednią przyczyną zdarzenia mogła być nadmierna prędkość.Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Prognoza pogody: poniedziałek z burzami. IMGW wydał już alerty, obowiązują praktycznie cały dzieńNie żyje Maria Mirecka-Loryś, działaczka podziemia narodowego w latach 1939-1945Kilkaset zgłoszeń ws. nieprawidłowości na lekcjach religii. Rodzice: "pranie mózgów"Źródło: Goniec.pl
Śledczy oraz eksperci ds. katastrof lotniczych ustalają szczegółowe okoliczności przerażającego incydentu, do którego doszło w czwartek 2 czerwca w Rębielicach Królewskich w pow. kłobuckim (Śląskie). Na jednym z okolicznych pól rozbiła się awionetka Aeroklubu Częstochowskiego. W wypadku zginął 58-letni płk rezerwy Marek Gładysz, uczestnik misji w Iraku i Afganistanie, a także jego 80-letnia matka.Do tragicznego zdarzenia doszło w czwartek 2 czerwca w miejscowości Rębielice w powiecie kłobuckim na Śląsku. Tuż po godzinie 18.00 miejscowe służby ratunkowe otrzymały niepokojące zgłoszenie dotyczące wypadku lotniczego.Niestety, ale w wyniku tego incydentu życie straciły dwie osoby podróżujące samolotem. Jak się okazało, ofiarami są 58-letni płk rezerwy Marek Gładysz, uczestnik misji w Iraku i Afganistanie, a ostatnio ekspert fundacji Stratpoints oraz jego 80-letnia matka.Informacje o śmierci zasłużonego wojskowego potwierdzili przedstawiciele Fundacji Bezpieczeństwa i Rozwoju Stratpoints.- Z głębokim żalem przyjęliśmy informację o tragicznej śmierci naszego kolegi - płk rez. Marka Gładysza. Składamy wyrazy współczucia rodzinie i bliskim. To wielka strata. Cześć jego pamięci - napisali za pośrednictwem Facebooka.Warto podkreślić, że samolot należał do Częstochowskiego Aeroklubu. Według relacji świadków, którzy obserwowali zdarzenie, znajdujący się w powietrzu samolot natrafił na problemy. Pilot miał zawrócić nad znajdującym się w Rębielicach Królewskich lasem i podjąć próbę wylądowania na skoszonym polu.
Makabryczny wypadek w Kocku (woj. lubelskie). Podróżujący samochodem marki Porsche mężczyźni uderzyli w drzewo. 31-letni kierowca zginął na miejscu, a pasażer został poważnie ranny. Przyczyny wypadku bada policja i prokuratura.
Dzisiaj około godziny 18:00 w Rębielicach Królewskich pod Popowem w województwie śląskim doszło do tragicznego wypadku lotniczego. Awionetka sportowa z dwoma pasażerami na pokładzie rozbiła się na okolicznym polu.- Według zeznań świadka samolot nadleciał znad lasu, prawdopodobnie próbował zakręcić by podjąć próbę lądowania na wykoszonym polu - przekazał serwis dziennikzachodni.pl.
Do niebywałej sytuacji doszło kilka dni temu na Dolnym Śląsku, w okolicach Jeleniej Góry. Nieodpowiedzialna kierująca wyskoczyła z samochodu, po czym zaatakowała innego kierowcę. Kobieta kopała w zderzak, a także z pełną mocą waliła pięścią w maskę. Autor nagrania był w sporym szoku, tym bardziej, że jechał zgodnie z obowiązującymi przepisami.Agresja drogowa to palący problem, widoczny na naszych polskich trasach, gdzie bardzo często dochodzi do kuriozalnych zdarzeń. Nie jesteśmy w tym jednak odosobnieni, ponieważ podobne zachowania są obecne praktycznie wszędzie.Wściekłość na drodze nigdy niczego nie rozwiązuje, w zasadzie nigdy nie poprawia sytuacji, natomiast wszystko kończy się jeszcze gorzej. Oczywiście dla wszystkich zaangażowanych stron.Do niebywałej sytuacji doszło w dolnośląskiej miejscowości Mysłakowice koło Jeleniej Góry. Autor nagrania padł ofiarą agresywnego zachowania pewnej kierującej. Na zwężeniu jezdni doszło do poważnego spięcia pomiędzy zmotoryzowanymi. Kobieta nagle wpadła w szał.- Jechałem przepisowo, nie szalałem, ponieważ jechała ze mną moja mama. Dwa samochody zdążyły przejechać, zanim ja dojechałem do mostu, ale ostatni kierująca samochodem wjechała w tym samym momencie co ja i zaczęła się awanturować - relacjonował poszkodowany kierowca.Jak widać na nagraniu, z osobówki wysiadł również mężczyzna, który chciał zaatakować autora materiału. Otworzył drzwi od jego pojazdu, aczkolwiek właściciel zdołał mu je wyszarpać i zamknąć. Być może agresor zauważył, że w pojeździe znajdowała się kamera samochodowa, ponieważ chwilę później odpuścił i powrócił do osobówki.- Kobieta kontynuowała swój spektakl, uderzając pięściami w maskę, kopiąc w zderzak, a także na odchodne kopiąc w tylny błotnik - zaznaczył autor nagrania.Kierujący podkreślił, że jego samochód nie został uszkodzony, a on sam jedynie się zdenerwował. Dodał jednak, że incydent mocno wpłynął na jego mamę, która znajdowała się w pojeździe, ponieważ zaistniała sytuacja naprawdę ją przestraszyła.Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Samochód całkowicie zniszczony w wypadku. Strażacy nie wierzyli własnym oczom, co stało się z kierowcąZUS podał dramatyczne dane. Emerytury kobiet średnio o 1000 zł niższeWyciekła rozmowa rosyjskich oficerów. Krytykują władzę, a w stronę Putina lecą przekleństwaŹródło: STOP CHAM / Goniec.pl
Przerażający incydent na jednej z ulic Gdańska. Jedna osoba zginęła w zderzeniu czterech samochodów osobowych. Prawdopodobną przyczyną drogowej tragedii była nadmierna prędkość samochodu, który z impetem uderzył w inny pojazd, który stanął w płomieniach. Niestety, ale życia jednej z uczestniczek zdarzenia nie udało się uratować.Do śmiertelnego wypadku doszło w środę 1 czerwca tuż po godzinie 9 na alei Armii Krajowej, niedaleko skrzyżowania z ulicą Cedrową w Gdańsku. Początkowo lokalne służby informowały o zderzeniu dwóch samochód osobowych, jednak później przekazano, że w zdarzeniu brały udział cztery pojazdy. Jak poinformowały służby pracujące na miejscu incydentu, główną przyczyną tragedii była nadmierna prędkość. Kierujący osobowym Volvo nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i na al. Armii Krajowej w Gdańsku i uderzył w tył samochodu marki BMW. Siła uderzenia była tak duża, że niemiecka osobówka zjechała na pobocze, uderzając kolejne dwa auta.
Wypadek autokaru przewożącego dzieci w miejscowości Roztoka w małopolskiej gminie Zakliczyn. Kierowca pojazdu na prostym odcinku drogi zjechał na lewy pas ruchu i wjechał do przydrożnego rowu. W wyniku zdarzenia poszkodowanych zostało pięć osób.Do wypadku doszło tuż przed godziną ósmą rano w poniedziałek 30 maja. Autokar, którym podróżowały dzieci w wieku 13-14 lat z niewiadomych przyczyn wjechał do rowu w miejscowości Roztoka nieopodal Tarnowa.
Groźnie wyglądający wypadek w miejscowości Zawidy w województwie warmińsko-mazurskim. Choć osobowy volkswagen uległ całkowitemu zniszczeniu po zderzeniu z drzewem, kierowca samochodu nie odniósł żadnych obrażeń. Patrząc na zdjęcia opublikowane przez strażaków, aż trudno uwierzyć w szczęście mężczyzny.Chwile grozy przeżył kierowca volkswagena, który we wtorek nad ranem przemierzał trasę Reszel - Kominki. Mężczyzna, jadąc prostym odcinkiem drogi, z nieznanych przyczyn zjechał na pobocze i uderzył w stojące tam drzewo. Wezwane do pomocy służby nie mogły uwierzyć w to, co zobaczyły.
Tragedia w Łazach na terenie gminy Łuków. Podczas wylewania betonu pod fundamenty domu jednorodzinnego doszło do porażenia prądem dwóch osób. Jedna z nich poniosła śmierć na miejscu, druga jest w szpitalu. Policja poszukiwała także świadka, który uciekł z budowy.Do nieszczęścia doszło w poniedziałek 30 maja w Łazach (woj. lubelskie). Zgodnie z informacjami podawanymi przez portal TVN24, podczas wylewania fundamentów domu jednorodzinnego pracująca betoniarka zahaczyła o linię wysokiego napięcia. Konsekwencje okazały się być dramatyczne.
Do niezwykle niebezpiecznego incydentu doszło w poniedziałkowy poranek na jednej z małopolskich tras. Trzy osoby, w tym jedno dziecko zostały poszkodowane w wypadku autokaru wycieczkowego, który miał miejsce na jednym z odcinków drogi wojewódzkiej numer 975 w Roztoce. Pojazdem podróżowała wycieczka szkolna z Rzeszowa do Zakopanego.Rzecznik policji w Tarnowie Paweł Klimek poinformował, że w autobusie podróżowało łącznie 27 osób, w tym 23 dzieci z VII klasy szkoły podstawowej. Miejscowe służby zostały poinformowane o zdarzeniu z udziałem pojazdu o godzinie 7:38. Wstępne ustalenia lokalnej policji wskazują, że autobus wycieczkowy w pewnym momencie zjechał na przeciwległy pas ruchu, następnie wjechał do rowu i finalnie przewrócił się na lewy bok.W wyniku tego incydentu poszkodowane zostały trzy osoby: kierowca, opiekun, a także jedno dziecko. Wszyscy poszkodowani zostali przetransportowani do najbliższych placówek medycznych. Ich stan był określany jako dobry. Według wstępnych informacji życiu rannych osób nie zagraża niebezpieczeństwo. Na miejsce zadysponowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Do uwolnienia jednej z poszkodowanych osób strażacy użyli specjalistycznego sprzętu hydraulicznego. Pozostali uczestnicy wycieczki znaleźli schronienie w ratuszu w pobliskim Zakliczynie. Funkcjonariusze policji przekazali, że droga w miejscu zdarzenia jest zablokowana, a służby wyznaczyły objazdy przez okoliczne wsie. Wiadomo, że wycieczka szkolna jechała z Rzeszowa do Zakopanego. Na odcinku trasy numer 975 pomiędzy Zakliczynem a Tarnowem wprowadzono ruch wahadłowy.Aktualnie trwa ustalanie dokładnych okoliczności tego przerażającego zdarzenia. Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Prognoza pogody: poniedziałek z burzami. IMGW wydał już alerty, obowiązują praktycznie cały dzieńNie żyje Maria Mirecka-Loryś, działaczka podziemia narodowego w latach 1939-1945Kilkaset zgłoszeń ws. nieprawidłowości na lekcjach religii. Rodzice: "pranie mózgów"Źródło: PAP / Goniec.pl
Śmiertelny wypadek na trasie Kcynia-Łankowice w województwie kujawsko-pomorskim. W wyniku zderzenia dwóch samochodów osobowych zginął 40-letni mężczyzna, a trzy osoby trafił do szpitala. Na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę 28 maja tuż przed godziną 18. Na drodze łączącej Kcynię i Łankowice zderzyły się czołowo dwa samochody osobowe, którymi podróżowały łącznie cztery osoby.
Do wypadku na autostradzie A4 doszło w środę około godziny 18. Na trasie w kierunku Wrocławia zderzyły się trzy ciężarówki. Jeden z kierowców był mocno zakleszczony w pojeździe. Śmigłowiec LPR zabrał rannego do szpitala we Wrocławiu. Na tę chwilę dokładne okoliczności wypadku nie są znane. W środę (25.05.2022r) po godzinie 19:00 na 120 kilometrze autostrady A4 w kierunku Wrocławia doszło do zderzenia trzech samochodów ciężarowych.