O poranku ponad 180 osób musiało pilnie uciekać w czasie akcji ewakuacyjnej. 7 osób znalazło się w niebezpieczeństwie i trafiło do szpitala. Środa strażacy ze Środy Wielkopolskiej zaczęła się ogromną akcją. - Ulotnił się jeden z gazów - przekazał st. kpt. Daniel Pawłowski.Pracownicy cukrowni przy ul. Niedziałkowskiego w Środzie Wielkopolskiej przeżyli prawdziwe chwile grozy. Ich poranną rutynę przerwał dźwięk syren i przyjazd strażaków. Zrobiło się niebezpiecznie.Około godziny 6:30 doszło do rozszczelnienia zbiornika, gdzie magazynowana była mieszanka gazów. Nie było chwili do stracenia i natychmiast podjęto działania. Pod cukrownię w Środzie Wielkopolskiej podjechały również zastępy strażaków.
Skażenie na Odrze to jedynie wstęp do ujawnienia kolejnych katastrof? Do Odry i Neru dołączył Kanał Gliwicki na Górnym Śląsku. W niedzielę w zaledwie sześć godzin wyłowionych zostało około 300 kg śniętych ryb. - Woda cuchnie zgniłymi glonami. Ponad 40 lat, jak tu mieszkam, nie widziałem takiej masakry - powiedział jeden ze strażaków wyławiających śnięte ryby.Katastrofa ekologiczna na Odrze otworzyła drzwi do baczniejszego zwracania uwagi na to, co dzieje się w polskich rzekach? Wszystko na to wskazuje. TVN24 ujawnił, że w niedzielę w Kanale Gliwickim na wysokości Rudzińca ujawniono rzekę martwych ryb.Śnięte ryby w Kanale Gliwickim liczone są w setkach kilogramów. Okoliczni mieszkańcy są wstrząśnięci widokiem, a służby natychmiast ruszyły do akcji. Odra była czerwoną flagą, którą wszyscy przeoczyli. Uczymy się na błędach?
Tajemniczy pożar hostelu w Bydgoszczy. Nie żyją trzy osoby, w tym jedno dziecko. Straż pożarna i policja nie wiedzą jeszcze, co doprowadziło do pojawienia się płomieni. Pewne jest jednak, że tragiczny bilans mrozi krew w żyłach. - W tej chwili czekamy, aż strażacy całkowicie ugaszą pożar w tym budynku - powiedział kom. Przemysław Słomsk.Wakacje w Bydgoszczy kończą się w najbardziej dramatyczny sposób. W jednym z hosteli wybuchł pożar. Nie wszyscy goście noclegowni wyszli z niego cało.Pożar w hostelu w Bydgoszczy wybuchł na chwilę przed południem. Początkowo mówiono jedynie o dwóch ofiarach śmiertelnych, ale w trakcie trwania akcji gaśniczej tragiczny bilans wzrósł. Jedną ze zmarłych osób jest dziecko. Wśród poszkodowanych są strażacy wezwani do akcji.
Ogromny pożar lasu między Wągrowcem a miejscowością Bartodzieje w Wielkopolsce. Ogień przez prawie pięć godzin gasili strażacy z okolicznych jednostek. Niestety, całkowitemu spaleniu uległ aż jeden hektar drzewostanu. Sprawą zajmuje się policja. Niewykluczone, że doszło do celowego podpalenia.Pożar został zauważony w piątek 19 sierpnia chwilę przed godziną 14. Jak podano, nad kompleksem leśnym w Nadleśnictwie Durowo unosił się gęsty, czarny dym. Na miejsce, w celu zlokalizowania ognia, wysłano strażaków z Państwowej Straży Pożarnej w Wągrowcu.
Katastrofa budowlana w województwie śląskim. W gliwickiej kamienicy runęła część stropu. Funkcjonariusze zarządzili ewakuację mieszkańców. W akcji na miejscu zdarzenia biorą udział cztery zastępy straży pożarnej.Do zdarzenia doszło w kamienicy przy ulicy Błogosławionego Czesława w Gliwicach. Runęła część stropu między piwnicą a parterem. Nikomu nic się nie stało.Więcej informacji wkrótce.Artykuły polecane przez Goniec.pl:300 plus: nie wszyscy złożyli jeszcze wniosek o wypłatę pieniędzy. Warto zrobić to do końca sierpniaPoszukiwany 27-latek uwił sobie gniazdko... w ścianie. Policjanci wyciągnęli go przez ukrytą dziurę17-letnia motocyklistka zginęła na prostym odcinku drogi. Reanimacja nie przyniosła efektuŹródło: RMF24
W Jędrzejowie (woj. świętokrzyskie) zakończyła się kilkunastogodzinna akcja służb, związana z wyciekiem gazu na jednej z posesji. Okoliczni mieszkańcy musieli zostać ewakuowani. - Wokół zbiornika wytworzyła się strefa wybuchowa - mówili strażacy.W piątek 19 sierpnia około godziny 22 świętokrzyscy strażacy otrzymali zgłoszenie o rozszczelnieniu przydomowego zbiornika z gazem propan-butan. Okazało się, że z jednego z zaworów w niekontrolowany sposób uwalnia się LPG
Płonie magazyn w porcie przy Nabrzeżu Bułgarskim w Szczecinie. W akcji ratunkowej uczestniczy pięć wozów strażackich oraz statek pożarniczy. Płomienie objęły część dachu budynku. Słup dymu widać z daleka.Pożar wybuchł w godzinach popołudniowych w szczecińskim porcie. Zapaliło się poszycie dachu parterowego budynku. Płonie około 1/3 dachu magazynu. Strażacy poinformowali, że nikomu nic się nie stało.Więcej informacji wkrótce.Pali się dach portu w #Szczecin. Wkrótce więcej informacji. pic.twitter.com/aYZUj9ND1N— Strażacki.pl - portal Strażaków (@Strazacki) August 20, 2022 Artykuły polecane przez Goniec.pl:Jarosław Jakimowicz bezczelnie zaatakował senatora. Przekroczył wszelkie granice. "Ty mi dziękuj kanalio" Nowe informacje ws. skażenia Odry. Naukowcy dokonali ważnego odkrycia, zabójcze algi w wodzie Biedronka rozdaje kultowe produkty całkowicie za darmo. Termin mija w sobotęŹródło: Goniec.pl
Pogoda w piątek była daleka od idealnej. Po południu przez wiele regionów przetoczyły się intensywne burze, które skutkowały uszkodzeniem budynków, przerwami w dostawach prądu i lokalnymi podtopieniami. Strażacy mieli pełne ręce roboty m.in. na Śląsku i Opolszczyźnie. Niestety, dziś również nie będzie spokojnie.Spełniły się pesymistyczne przewidywania synoptyków, którzy od piątkowego ranka ostrzegali przed niebezpieczną pogodą. Niepokojące alerty do mieszkańców jedenastu województw pilnie rozesłało wczoraj także Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, przypominając, że w przypadkach poważnego zagrożenia należy niezwłocznie informować straż pożarną. Z rady tej skorzystać musieli zwłaszcza mieszkańcy woj. śląskiego i opolskiego, gdzie odnotowano poważne straty.
W trakcie prowadzonej interwencji w woj. lubuskim strażacy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 ulegli wypadkowi. Ciężki wóz bojowy, którym jechali, przewrócił się na bok. Pięciu strażakom z drobnymi obrażeniami udało się wydostać z wozu.
Pożar samochodu dostawczego przewożącego akumulatory na autostradzie A1. Trasa Gliwice - Gorzyczki była zablokowana przez kilka godzin z uwagi na prawdopodobne skażenie terenu wyciekającym żrącym kwasem. Pasażerowie auta zdążyli w porę ewakuować się z pojazdu. Przyczyny zapłonu ognia nie są znane.W upalny poniedziałek 15 sierpnia na autostradzie A1 na wysokości miejscowości Czerwionki Leszczyn zrobiło się wyjątkowo gorąco i to nie przez rosnącą z godziny na godzinę temperaturę powietrza. Tuż przed południem na pasie prowadzącym do granicy z Czechami w ogniu stanęło auto dostawcze, przewożące w swoim bagażniku akumulatory.
Strażacy z dwóch powiatów walczą z potężnym pożarem magazynu w miejscowości Rudnik nad Sanem w województwie podkarpackim. Na miejsce wezwano 15 zastępów straży pożarnej.Jak podaje serwis echodnia.eu, ogień pojawił się w magazynie formy produkującej wyroby wiklinowe w czwartek, 11 sierpnia br., tuż po godzinie 19:00. W sieci pojawiło się mrożące krew w żyłach nagranie z miejsca zdarzenia.
Straż pożarna przekazała niezwykle przykrą wiadomość. Strażacy wracali z akcji, gdy doszło do straszliwego wypadku. W jego wyniku jeden funkcjonariusz zginął, a dwaj zostali ranni. Do wypadku doszło w środku nocy.Wszystko zaczęło się od akcji gaśniczej w miejscowości Osła niedaleko Bolesławca na Dolnym Śląsku. Zapłonął tam zakład produkcji paliw.
Rodzinna tragedia w stanie Pensylwania w Stanach Zjednoczonych. W pożarze dwupiętrowego domu zginęło 10 osób, w tym troje dzieci. Wszystkie ofiary należały do rodziny biorącego udział w akcji strażaka. Przyczyny dramatu ustala miejscowa policja.Tę zmianę strażak Harold Baker z miejscowości Nescopeck w stanie Pensylwania zapamięta już na zawsze. Przyzwyczajony do niesienia pomocy w sytuacji prawdziwych ludzkich dramatów nie spodziewał się, że podczas kolejnej interwencji na jego oczach rozegra się największa tragedia jego życia.
Ogromny pożar w zakładzie produkującym paliwo w miejscowości Osła na Dolnym Śląsku. Ogień pojawił się w przedsiębiorstwie w piątek około godziny 18 i szybko się rozprzestrzeniał. W kulminacyjnym momencie w akcji gaśniczej uczestniczyło aż 200 strażaków i 50 wozów strażackich. Sytuacja jest już opanowana. Nie ma osób poszkodowanych.Według doniesień lokalnych mediów, do pożaru doszło w wyniku zapłonięcia odpadów, które znajdowały się na terenie firmy Prodigo. Zakład specjalizuje się w przetwórstwie tworzyw sztucznych. Zajmuje powierzchnię o wymiarach ok. 150 na 150 m.- Na terenie przedsiębiorstwa znajdują się dwie hale i składowisko tworzyw sztucznych. Łącznie jest tam 10 tys. ton plastików i 1200 ton gotowego paliwa - przekazał oficer prasowy komendanta głównego PSP bryg. mgr inż. Karol Kierzkowski.
Obce cywilizacje mogły dowiedzieć się o istnieniu życia na Ziemi dzięki niedawnemu pożarowi w Wielkopolsce. Płomienie, a właściwie dym, widoczne były aż z kosmosu. Strażacy walczący z żywiołem w Nowej Wsi Zbąskiej w okolicy Zbąszynia wykazali się nieludzkim wysiłkiem.Pożar widoczny z kosmosu? Tak i wcale nie mówimy o wielkich pożarach w Amazonii, Australii, czy amerykańskiej Kalifornii. Dym złapany na zdjęciach satelitarnych to dowód na siłę żywiołu w poczciwej, rodzimej Wielkopolsce.
Dramatyczne sceny na granicy województwa lubuskiego i wielkopolskiego - niespodziewanie w małej miejscowości Zbąszynek wybuchł pożar, który przez wiatr szybko nabrał potężnych rozmiarów. Wciąż trwa akcja ratownicza, ogień objął olbrzymi obszar.
Od szesnastu godzin trwa gaszenie pożaru, który wybuchł na wysypisku śmieci w podkutnowskim Krzyżanówku (woj. łódzkie). Strażacy przekazali, że w ogniu stanęły dwie hale. Działania utrudniają silny wiatr i niebezpieczny dym.Zgłoszenie o pożarze dotarło do dyżurnego straży pożarnej w Kutnie o godzinie 21:20. Ogień pojawił się w jednej z hal na terenie wysypiska, po czym rozprzestrzenił się na drugą. Przed przyjazdem funkcjonariuszy udało się ewakuować pracowników. Nikt nie ucierpiał.
Niespokojny ranek w Bydgoszczy. W wiacie przy hostelu przy ulicy Racławickiej wybuchł pożar, który szybko rozporzestrzenił się na obiekt. Do akcji gaszenia ognia skierowano liczne zastępy straży pożarnej. Konieczna była ewakuacja ponad 60 osób.Niepokojące zgłoszenie dotarło do KW PSP w Toruniu w piątek 29 lipca o godz. 3.44. Jak poinformowano, ogniem zajął się hostel przy ulicy Racławickiej w Bydgoszczy, w którym przebywało ponad 60 osób.
Śmiertelny wypadek z Berdychowa na długo zapisze się w pamięci strażaków i ratowników pogotowia. Nad ranem doszło do zderzenia samochodu osobowego z drzewem, a kierowca... znalazł się pod pojazdem. Mężczyzna nie zginął od razu.Niektóre wypadki przeczą prawom fizyki i w czasie słuchania o tym, co widzą służby po przyjechaniu na miejsce, pojawia się wiele pytań bez odpowiedzi. Tak jest i tym razem.W środę 27 lipca o godzinie 3:18 doszło do wypadku na drodze krajowej nr 92 w Berdechowie (woj. wielkopolskie). Na miejscu pojawili się m.in. strażacy z OSP Pniewy i... na początku nigdzie nie widzieli kierowcy rozbitego samochodu.
Ogromna tragedia podczas prac polowych w Zabrzeży w Małopolsce. 66-letni mężczyzna został przejechany przez kombajn zbożowy. Mimo reanimacji, poszkodowanego nie udało się uratować. Od lat służył jako członek miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej. Pogrążeni w rozpaczy koledzy z jednostki zamieścili w mediach społecznościowych wzruszające pożegnanie.Lato to okres wzmożonej pracy dla każdego rolnika. Pod koniec lipca na polach zaroiło się od kombajnów, co oznacza, że nadeszła pora na rozpoczęcie corocznych żniw. Niestety, na Sądecczyźnie inauguracja sezonu zbiegła się z ogromną tragedią.
Pożar w szpitalu w Białej Podlaskiej (woj. lubelskim). Pod placówkę podjechało 10 zastępów straży pożarnej. Konieczna była ewakuacja pacjentów. - Wszyscy pacjenci są bezpieczni - zapewnił Adam Chodziński, dyrektor szpitala.Pożar w szpitalu na Lubelszczyźnie. 30 osób musiało ewakuować się z budynku szpitala w Białej Podlaskiej. Dym zaczął wdzierać się na oddział i liczyła się każda minuta. Ogień pojawił się w jednym z pomieszczeń technicznych.
Każdy chce, by jego wesele było niezapomniane, ale para z miejscowości Gammertingen w Niemczech przeszła samych siebie. Prezent dla gości zakończył się tragicznie. Podczas imprezy weselnej doszło do gigantycznego pożaru hali na terenie hurtowni opon. Lokalna policja podaje, że ogień pojawił się w wyniku pokazu sztucznych ogni.W nocy z soboty na niedzielę doszło do pożaru, który spędził sen z powiek blisko 300 strażakom. Płonęła hala na terenie hurtowni opon. Wszystko wskazuje, że płomienie pojawiły się jako nieprzewidziany skutek atrakcji dla gości weselnych bawiących się nieopodal.
Śmiertelne zagrożenie, które większości kojarzy się z zimą, niespodziewanie czyha na zdrowie i życie również w czasie upałów. Komenda Główna Straży Pożarnej opublikowała pilne ostrzeżenie. - Ostatnie dni wraz z upałami przyniosły kilkunastokrotny wzrost interwencji - czytamy. Chodzi o tlenek węgla. Czad, czyli popularny tlenek węgla dołączył do zagrożeń, z jakimi Polacy muszą radzić sobie w wakacje 2022. Straż pożarna alarmuje, że upały niespodziewanie sprawiły, że wzywani są do niespotykanej do tej pory liczby domów.- Strażacy rekordowo często wyjeżdżali do interwencji związanych z emisją tlenku węgla w mieszkaniach i domach - podała KG PSP w komunikacie, relacjonując niespodziewany skok statystyk. Letnie zagrożenie czadem na dobre rozgości się nad Wisłą. Strażacy wyjaśnili, dlaczego doszło do nagłej zmiany charakterystyki zagrożeń.
Pełen grozy poranek w Bielsku-Białej. Tuż przed 5:00 nad ranem w jednej z kamienic pojawiły się płomienie. Pożar trawił budynek, a śpiący lokatorzy nie byli świadomi śmiertelnego wręcz zagrożenia. 14 osób zostało ewakuowanych. Aż sześciu mieszkańców potrzebowało pomocy lekarzy i trafiło do szpitala.Niedzielny poranek kojarzy się z błogością i spokojem. W Bielsku-Białej stało się wszystko, co zaprzecza tej wizji. Mieszańców kamienicy przy ul. Podwale ze snu wyciągnęło wycie syren.Strażacy zostali zaalarmowani o pożarze kamienicy w Bielsku-Białej bladym świtem. Płomienie zaczęły pojawiać się ok. godziny 4:30. Wśród mieszkańców potrzebujących pomocy znajdowały się dzieci.
Samochód strażacki zderzył się z osobowym, pojazd przewrócił się na bok i zablokował jezdnię. Do zdarzenia doszło w Lubinie na Dolnym Śląsku. Cudem nikt nie zginął. Nie obyło się jednak bez rannych. Na miejsce wezwano śmigłowiec LPR.Niecodzienny widok groźnego wypadku z udziałem straży pożarnej. W niedzielę w Lubinie na Dolnym Śląsku samochód osobowy zderzył się ze średnim samochodem ratowniczo-gaśniczym. Około 20 tonowy wóz strażacki w wyniku wypadku przewrócił się na bok. Zazwyczaj to strażacy pędzą na ratunek, ale tym razem to oni potrzebowali pomocy.
W Miedzychodzie pod Poznaniem doszło do straszliwego pożaru. W nocy z 21 na 22 lipca w ogniu stanął kompleks budynków, doszło do brawurowej akcji policji i straży pożarnej.
W nocy z czwartku 21 lipca na piątek 22 lipca przy ulicy Przemysłowej w Kutnie (województwo łódzkie) doszło do pożaru. W ogniu stanął opuszczony budynek, który znajduje się na terenie Kutnowskich Zakładów Młynarskich. Akcja gaśnicza trwała trzydzieści godzin. Uczestniczyło w niej jedenaście jednostek straży pożarnej.Straż pożarna otrzymała zgłoszenie o pożarze około godziny 2:20. Na miejscu zdarzenia błyskawicznie pojawiły się jednostki z terenu powiatu kutnowskiego. Łącznie ogień gasiło jedenaście jednostek dysponujących specjalistycznym sprzętem.
W Zalasowej w powiecie tarnowskim (województwo małopolskie) doszło do wybuchu w domu jednorodzinnym. W wyniku eksplozji budynek się zawalił i pojawiły się płomienie. Pod gruzami odnaleziono mężczyznę. Nie udało się uratować mu życia.Straż pożarna otrzymała informację o wybuchu w domu jednorodzinnym w sobotę 23 lipca około godziny 8:55. 8:55. - Po przybyciu na miejsce zdarzenia dowodzący akcją stwierdził, że budynek jest zawalony i częściowo objęty pożarem - przekazał w rozmowie z RMF FM Marcin Opioła ze straży pożarnej w Tarnowie. Ogień udało się ugasić.