Wyciekło nagranie z ministrem Żurkiem. Policja wkroczyła do akcji
Nagranie z udziałem ministra sprawiedliwości szybko obiegło internet i wywołało lawinę komentarzy. Sprawa dotyczy krótkiej sceny zarejestrowanej w trakcie popularnego programu na YouTube, ale jej konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze. Do akcji wkroczyła policja, a sytuacja jest już oficjalnie analizowana przez funkcjonariuszy.
- Nagranie z udziałem ministra Waldemara Żurka trafiło do policji
- Krakowska policja wszczęła czynności po publikacji wideo
- Moment z przejścia dla pieszych w programie „Duży w maluchu”
- Waldemar Żurek reaguje na zarzuty i deklaruje podporządkowanie się policji
Nagranie z udziałem ministra Waldemara Żurka trafiło do policji
Cała sprawa ma swój początek w Krakowie, gdzie podczas realizacji materiału wideo doszło do zdarzenia, które wzbudziło zainteresowanie zarówno mediów, jak i organów ścigania. W przestrzeni publicznej pojawiło się nagranie z udziałem ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, na którym zarejestrowano fragment przejazdu samochodem przez jedną z ulic miasta. To właśnie ten materiał stał się podstawą do podjęcia działań przez policję.
Jak poinformowało RMF FM, nagranie zostało przekazane do dalszej analizy przez Komendę Miejską Policji w Krakowie. Sprawą zajmuje się komisariat nr II na Grzegórzkach, czyli jednostka właściwa dla rejonu, w którym doszło do zdarzenia. Czynności prowadzą funkcjonariusze wydziału ruchu drogowego, którzy sprawdzają, czy mogło dojść do naruszenia przepisów.

Krakowska policja wszczęła czynności po publikacji wideo
Funkcjonariusze nie ograniczyli się wyłącznie do medialnych doniesień i formalnie wszczęli postępowanie wyjaśniające. Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie odniosła się do sprawy wprost w mediach społecznościowych. Na profilu Małopolska Policja na platformie X przekazano komunikat, w którym podkreślono, że działania podjęto z urzędu.
– W przestrzeni medialnej pojawiło się nagranie z udziałem ministra Waldemara Żurka. Z uwagi na możliwość zaistnienia wykroczenia, policjanci wydziału ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Krakowie podjęli z urzędu czynności wyjaśniające w tej sprawie – napisano w oficjalnym wpisie.
Policja zaznaczyła również, że „obecnie trwa analiza zabezpieczonego materiału”, a w przypadku potwierdzenia wykroczenia zostaną podjęte „dalsze, przewidziane w prawie działania”.
Moment z przejścia dla pieszych w programie „Duży w maluchu”
Zdarzenie miało miejsce podczas nagrywania programu „Duży w maluchu” publikowanego na YouTube. Waldemar Żurek prowadził fiata 126p i jednocześnie udzielał wywiadu. Na nagraniu widać moment przejazdu przez przejście dla pieszych, gdy piesza znajduje się już na pasach.
Prowadzący program Filip Nowobilski zwraca uwagę na sytuację niemal natychmiast.
– Proszę uważać – mówił. – Przejechałby pan prawie po tej pani.
Minister reaguje zdziwieniem, pytając:
– Co się stało?
Nie zgadza się jednak z oceną prowadzącego.
– Nie no, gdzie, pani była jeszcze daleko. Proszę mi wierzyć, że ja naprawdę jeżdżę bezpiecznie – podkreśla Waldemar Żurek na nagraniu.
Waldemar Żurek reaguje na zarzuty i deklaruje podporządkowanie się policji
Po publikacji materiału Waldemar Żurek odniósł się do sprawy także poza programem.
– Zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym obowiązują wszystkich. Ostateczna ocena należy jednak do Policji. Wszyscy jesteśmy równi wobec prawa. Jeżeli miało miejsce wykroczenie, nie uchylam się od odpowiedzialności – pisał na platformie X.
Podobne stanowisko zaprezentował w rozmowie z Onetem. Minister sprawiedliwości podkreślił, że podporządkuje się ewentualnym decyzjom organów ścigania.
– Jeżeli będzie zawiadomienie, poddam się wszelkim rygorom prawa jak każdy obywatel – powiedział w rozmowie z Onetem, jednocześnie zaznaczając, że ma „swoją ocenę tej sytuacji oraz pewnego teatralnego zachowania prowadzącego wywiad”.
Na ten moment policja nie przesądza, czy doszło do wykroczenia – kluczowe rozstrzygnięcia zapadną po zakończeniu szczegółowej analizy nagrania.