Co z mieszkaniami dla seniorów? Samorządy stawiają twarde warunki
Rządowy plan tanich mieszkań dla osób starszych, realizowany przez Społeczne Agencje Najmu (SAN), miał być remedium na samotność i ubóstwo emerytów. Jednak samorządy biją na alarm. Bez jasnych zasad gminy mogą zostać obciążone gigantycznymi kosztami opieki nad seniorami „podrzucanymi” z innych regionów.
- Społeczne Agencje Najmu dzierżawią mieszkania od właścicieli prywatnych
- Rodziny z bogatszych lub większych ośrodków będą przenosić swoich niesamodzielnych krewnych do gmin
- Brak powiązania najmu z usługami opiekuńczymi
„Kość niezgody”
Obecnie Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej forsuje nowelizację ustawy, która ma ułatwić seniorom dostęp do tanich lokali. Mechanizm jest prosty. Społeczne Agencje Najmu dzierżawią mieszkania od właścicieli prywatnych, a następnie podnajmują je seniorom na preferencyjnych warunkach, korzystając z dopłat państwowych.
Brzmi jak idealne rozwiązanie problemu „więźniów czwartego piętra”. Praktyka może jednak okazać się brutalna dla budżetów gmin.

Mieszkanie to nie wszystko. Kto zapłaci za opiekę?
Głównym zarzutem samorządowców, reprezentowanych m.in. przez Związek Miast Polskich, jest brak powiązania najmu z usługami opiekuńczymi. Przedstawiciele miast ostrzegają: zapewnienie dachu nad głową to dopiero początek wydatków. Seniorzy, zwłaszcza w wieku sędziwym, wymagają dostępu do lekarzy, rehabilitacji i codziennego wsparcia socjalnego.
Samorządy obawiają się scenariusza, w którym rodziny z bogatszych lub większych ośrodków będą przenosić swoich niesamodzielnych krewnych do gmin, gdzie akurat zwolniły się lokale w ramach SAN. W ten sposób obowiązek (i koszt) zapewnienia usług opiekuńczych spadnie na nową gminę zamieszkania, która nie otrzymała na to dodatkowych środków. Lokalne budżety, już teraz napięte do granic możliwości, mogą tego nie wytrzymać.
Stop dla „turystyki senioralnej”
Aby uniknąć zjawiska „podrzucania” osób starszych, samorządy żądają wprowadzenia sztywnych kryteriów pierwszeństwa. Kluczowym warunkiem ma być kryterium zasiedzenia. Samorządowcy chcą, aby oferta najmu senioralnego była skierowana w pierwszej kolejności do obecnych mieszkańców danej gminy.
Ma to zapobiec migracji w poszukiwaniu jedynie tańszego lokalu i ochronić lokalne systemy wsparcia społecznego przed przeciążeniem. Bez tego bezpiecznika – jak twierdzą włodarze miast – szlachetna idea pomocy seniorom zamieni się w organizacyjny i finansowy chaos, na którym stracą najbardziej potrzebujący mieszkańcy.
Źródło: Ustalenia własne, ZMP