W czwartek na jaw wyszła wstrząsająca sprawa ze wsi Gaiki, niedaleko Głogowa (woj. dolnośląskie). 35-letni Mateusz J. przez kilka lat więził w przydomowej komórce 30-letnią kobietę. Mężczyzna został aresztowany i usłyszał już zarzuty. Jak się okazuje, mieszkał razem z rodzicami. Matka 35-latka zabrała głos.
W sierpniu 2024 roku świat dowiedział się o koszmarze, który przez cztery lata rozgrywał się w niewielkiej wsi Gaiki, położonej na Dolnym Śląsku, niedaleko Głogowa. 30-letnia kobieta, pochodząca z Leszna, była przetrzymywana, bita, głodzona, gwałcona i poniżana przez swojego oprawcę. Na tej samej posesji mieszkali jego rodzice, którzy twierdzą, że o niczym nie wiedzieli.
W niedzielę 25 sierpnia doszło do tragedii pod Płockiem. W zderzeniu mercedesa z volkswagenem życie stracił 21-letni kierowca i 16-letnia pasażerka drugiego z pojazdów. Po kilku dniach walki o życie, w szpitalu zmarła również 18-latka podróżująca volkswagenem. Śledczy w ostatnich dniach poruszają wątek trzeciego z aut, które mogło mieć istotny wpływ na przebieg wypadku. W sieci pojawił się pilny apel brata jednej z ofiar tragedii w Brodach Dużych.
Od ponad roku trwają poszukiwania Krzysztofa Dymińskiego z Ożarowa Mazowieckiego. W akcję zaangażowany jest m.in. ojciec chłopca, który właśnie dokonał makabrycznego odkrycia. Na miejscu natychmiast pojawiła się policja.
Okoliczności tragicznej śmierci 25-letniej Pauliny Antczak wciąż nie zostały w pełni wyjaśnione. Po ośmiu latach, za sprawą ekshumacji ciała i badań toksykologicznych, Iwona i Kazimierz Antczakowie doczekali się przełomu w sprawie. W związku z tym bliscy zmarłej wystosowali ważną prośbę, w sieci pojawiła się specjalna petycja.
Podkarpaccy policjanci ustalają okoliczności tragicznego wypadku, w wyniku którego śmierć na miejscu poniósł 22-letni motocyklista. Służby przez długi czas pracowały na miejscu zdarzenia. Ujawniono okoliczności tego dramatycznego incydentu.
W jednym z domów jednorodzinnych w województwie lubelskim znaleziono zwłoki dwóch osób. Policja pod nadzorem prokuratury ustala okoliczności porażającego odkrycia. Służby wciąż szukają odpowiedzi, co tak naprawdę wydarzyło się w feralny wtorek 27 sierpnia. Cała sprawa owiana jest tajemnicą.
W tragicznym wypadku pod Płockiem, do którego doszło w niedzielę 25 sierpnia, zginęły dwie młode osoby, a kolejne cztery zostały poważnie ranne. Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie. Śledczy badają wątek trzeciego z pojazdów i zachowania jego kierowcy. Pojawiły się nowe informacje, które mogą okazać się przełomowe dla całej sprawy.
Prokuratura bada okoliczności tragicznego wybuchu podczas akcji gaśniczej w Poznaniu, który był przyczyną śmierci dwóch młodych strażaków. Znane są już wyniki sekcji zwłok zmarłych mężczyzn, a śledczy wydali w tej sprawie zaskakujący komunikat.
W nocy z soboty na niedzielę (24-25 sierpnia) w kamienicy na poznańskich Jeżycach wybuchł potężny pożar. W jego wyniku zginęło dwóch młodych strażaków. Jest ruch prokuratury w tej sprawie.
Zaginięcie Izabeli P. cały czas budzi sporo emocji. Choć kobieta odnalazła się niemal tydzień temu, to wciąż nie wiadomo, gdzie przebywała oraz dlaczego w ogóle zniknęła. Nowe światło na sprawę rzucili właśnie dziennikarze Onetu, którzy odwiedzili sąsiadkę 35-latki i jej męża Tomasza.
W piątek 23 sierpnia doszło do nagłego zwrotu ws. zabójstwa 14-latka w Białym Dunajcu. 45-letni mężczyzna, ojciec nastolatka w trakcie przesłuchania przyznał się do winy. Prokuratura przekazała, że mężczyzna w najbliższym czasie nie zostanie jednak umieszczony w zwyczajnej celi.
W piątek w jednej z małopolskich miejscowości doszło do dramatycznego zdarzenia. 38-letnia mieszkanka z poważnymi poparzeniami ciała w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Policja zatrzymała do sprawy trzech mężczyzn. Służby nie wykluczają, że mogło dojść do podpalenia.
Tymoteusz Szydło był swego czasu najsłynniejszym księdzem w naszym kraju. Choć jego posługa kapłańska nie trwała zbyt długo, to nie uchroniła się od kontrowersji. Syn byłej premier był bowiem bohaterem domniemanego skandalu obyczajowego, a cała sprawa zakończyła się na prokuraturze.
W piątek sąd postanowił o zastosowaniu tymczasowego aresztu wobec 45-letniego mężczyzny, który przyznał się do zabójstwa swojego 14-letniego syna w Białym Dunajcu. Mężczyzna ma zostać poddany badaniom psychiatrycznym, które mają pomóc ustalić, czy w chwili popełnienia przestępstwa był poczytalny.
14-latek został znaleziony martwy w pensjonacie w Białym Dunajcu, sprawcą brutalnego zabójstwa ma być jego własny ojciec. Wiadomo już, kiedy odbędzie się sekcja zwłok chłopca, oraz co stanie się z 45-letnim mężczyzną, który został zatrzymany w sprawie tuż po ujawnieniu ciała dziecka. Zapadła kluczowa decyzja w sprawie.
Nowe informacje w sprawie zaginięcia Izabeli P. Prokuratura przesłuchała ją w charakterze świadka po tym, jak została odnaleziona po 11 dniach, cała i zdrowa. Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze poinformowała, że właśnie zakończyło się przesłuchanie 35-latki. To może rozwiać wszelkie wątpliwości w sprawie.
Poszukiwania 15-letniej Marceliny z Orzesza zakończyły się tragicznym odkryciem. W poniedziałek, 19 sierpnia, policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Mikołowie poinformowali o odnalezieniu ciała nastolatki. Przeprowadzona została już sekcja zwłok, która ma odpowiedzieć na pytanie, co stało się z Marceliną.
Nowe informacje w sprawie zabójstwa w Białym Dunajcu. Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu poinformowała o sekcji zwłok 14-letniego chłopca, który stracił życie w miejscowym pensjonacie. Wiadomo również, kiedy zostanie przesłuchany zatrzymany w sprawie 45-latek, który według ustaleń mediów jest jego ojcem.
Temat Izabeli P., która zaginęła kilkanaście dni temu, jest na ustach całej Polski. Wszyscy zastanawiają się, jakie były powody zniknięcia 35-latki. Kobieta miała złożyć wyjaśnienia na prokuraturze w środę, jednak według opinii lekarzy, jej stan zdrowia obecnie na to nie pozwala. Teraz nowe światło na sprawę rzuciła jej dawna sąsiadka i koleżanka z dzieciństwa.
Po 11-dniowych poszukiwaniach Izabela P. w końcu została odnaleziona. Według nieoficjalnych doniesień, które podało RMF FM, we wtorek kobieta rozmawiała już z prokuraturą. Informacje, które 35-latka przekazała śledczym są mocno zaskakujące. Na jaw wyszły nowe szczegóły jednego z najbardziej tajemniczych zaginięć ostatnich lat.
Do mediów docierają coraz to nowsze informacje o śmierci 14-letniego chłopca, który według nieoficjalnych doniesień miał zginąć z ręki swojego ojca podczas wakacyjnego pobytu w pensjonacie. Niedługo po zabójstwie mężczyzna zrobił pewną rzecz, która wstrząsnęła córką właściciela pensjonatu. Reakcja mężczyzny dosłownie odbiera mowę.
Izabela P. została odnaleziona po 11 dniach od zaginięcia, obecnie przebywa w szpitalu, jest w dobrym stanie. W środę 35-latka najprawdopodobniej zostanie przesłuchana. Jej mąż z początku nie chciał udzielać komentarza w sprawie. Po kilku godzinach zdecydował się jednak przerwać milczenie i odnieść do części plotek.
Pierwsze informacje, które pojawiały się w mediach jeszcze wczoraj, tuż po odnalezieniu Izabeli P., mówił o tym, że śledczy przesłuchają kobietę najprawdopodobniej w środę. Teraz nastąpił jednak nieoczekiwany zwrot w tej kwestii. Prokuratura oficjalnie to potwierdziła.
Wczoraj gruchnęła przełomowa wiadomość ws. Izabeli Parzyszek. Poszukiwana od 9 sierpnia kobieta odnalazła się w Bolesławcu. Na razie nie wiadomo, co działo się z 35-latką przez ostatnie dni. W rozmowie z Gońcem były policjant, a obecnie inspektor w stanie spoczynku dr Mariusz Sokołowski przedstawił swoją hipotezę odnośnie zniknięcia kobiety. W pewnym momencie wrócił pamięcią do sprawy małej Madzi z Sosnowca. Padły ważne słowa.
Pojawiły się nowe informacje dotyczące odnalezienia Izabeli P. Prokuratura poinformowała o terminie przesłuchania 35-latki w charakterze świadka. Przekazano także słowa kobiety dotyczące jej rodziny. Oto co na ten moment wiadomo.
Poszukiwana od kilkunastu dni 35-letnia Izabela Parzyszek została odnaleziona w Bolesławcu (woj. dolnośląskie). Informację te potwierdziła w rozmowie z Onetem rzeczniczka prokuratury w Jeleniej Górze Ewa Węglarowicz-Makowska.
Poszukiwania Izabeli Parzyszek trwają od niemal dwóch tygodni. Kobieta zaginęła 9 sierpnia i od tamtej pory słuch o niej zaginął. Sprawą kobiety zajęła się w poniedziałek Prokuratura Rejonowa w Bolesławcu, która podjęła kluczową decyzję. Organy ścigania oficjalnie przyjęły jedną z możliwych wersji wydarzeń.