Parafia pod wezwaniem Pana Jezusa Dobrego Pasterza w Krakowie rozesłała do wiernych list, w którym zwraca się z prośbą o informację zwrotną dotyczącą przyjęcia kolędy. W umotywowaniu pisma wierni mogli przeczytać o konieczności właściwego rozplanowania wizyt domowych. Według krakowskiego radnego, takie działanie świadczy o "upadku Kościoła".
Do sieci trafił filmik z jednej z parafii na Śląsku, na którym ksiądz prezentuje wiernym cały katalog wymagań dotyczący ugoszczenia go podczas wizyty duszpasterskiej. Nagranie natychmiast stało się hitem sieci i wywołało silne poruszenie, a nawet oburzenie. Niestety, bohater wideo nie chciał skomentować swojego zachowania, zrobiła to jednak katowicka kuria.
Nadchodzi okres wizyt duszpasterskich w domach wiernych. Podczas odwiedzin księży i często towarzyszących im ministrantów chodzi przede wszystkim o wspólną modlitwę, poświęcenie domu i danie jego mieszkańcom błogosławieństwa. Tak przynajmniej powinno być, ale nie wszyscy kapłani skupiają się właśnie na tym, duchowym aspekcie. Dobitnie świadczy o tym nagranie z jednej z parafii, które trafiło do sieci. W komentarzach rozpętała się prawdziwa burza.
Do sieci trafiło zaskakujące nagranie z kolędy, która odbyła się w akademikach Politechniki Bydgoskiej im. Jana i Jędrzeja Śniadeckich. Ksiądz nie spodziewał się, że w jednym ze studenckich pokoi znajdzie górę wysypujących się z worków puszek po piwach.Diecezjalny Ośrodek Duszpasterstwa Akademickiego "Martyria" z Bydgoszczy zorganizował tegoroczną kolędę w akademikach Politechniki Bydgoskiej pod hasłem "Wake up". Jak tłumaczył inicjator akcji ks. Piotr Wachowski, jest ona odpowiedzią m.in. na przymusową izolację, wywołaną sytuacją pandemiczną na świecie. – Izolacja, złe samopoczucie, brak aktywności, osłabiły nie tylko odporność naszego organizmu, ale również psychiki i ducha. Dlatego, poprzez artystyczne zaangażowanie i radosną ewangelizację, chcemy zaprosić studentów do solidnego, pozbawionego marazmu i apatii, zaangażowania się w twórcze przeżywanie codzienności – tłumaczył ks. Wachowski, cytowany przez serwis eKAI.pl.
Osoby starsze, które nie korzystają z internetu a czekają w tym roku na tradycyjną wizytę księdza mogą się poważnie zdziwić. Tegoroczna kolęda będzie wyglądać na Mazowszu podobnie jak w roku ubiegłym. Nie wszyscy będą mogli skorzystać z tradycyjnych wizyt. Ze względu na trwające pandemie, spotkania przybiorą różną formę. Na spotkania w domu trzeba będzie się zapisać.W Warszawie, tak jak w roku ubiegłym, decyzję o tym czy księża będą chodzić po domach będzie mogła podjąć samodzielnie parafia, a za przebieg kolęd mają być odpowiedzialni proboszczowie. Archidiecezja Warszawska jednak zaleca, by umawiać takie wizyty wcześniej.- Parafianie chętni do przyjęcia wizyty duszpasterskiej po prostu zgłaszają się i księża wtedy w takim odpowiednim momencie i czasie organizują taką wizytę duszpasterską. A druga forma to przeprowadzenie wspólnych nabożeństw w ramach sąsiedztwa, w ramach klatki, bloku, wspólna msza święta. I w ten sposób również można dokonać spotkania kolędowego - powiedział na antenie "Radia dla Ciebie" ks. Przemysław Śliwiński, rzecznik prasowy Archidiecezji Warszawskiej. O podobnych zaleceniach informuje Archidiecezja Warszawsko-Praska. Dla tych, którzy jednak obawiają się przed zakażeniem koronawirusem - będą organizowane wspólne msze kolędowe.