Wypadek auta niemieckiej dyplomacji w Warszawie. Policja wskazała przyczynę kolizji
W piątkowy poranek w centrum Warszawy doszło do zderzenia trzech samochodów. Wśród pojazdów była mazda należąca do ambasady Republiki Federalnej Niemiec. Kolizja na rondzie Dmowskiego spowodowała utrudnienia w ruchu w czasie porannego szczytu.
Wypadek w centrum Warszawy. Zderzenie na rondzie Dmowskiego
Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 9, czyli w czasie, gdy ruch w ścisłym centrum Warszawy jest szczególnie duży. Miejscem kolizji było rondo Dmowskiego, jeden z najważniejszych punktów komunikacyjnych stolicy. To właśnie tam krzyżują się główne arterie, którymi każdego dnia przejeżdżają tysiące kierowców, autobusów i tramwajów.

W takich warunkach nawet pozornie niewielka kolizja może szybko przełożyć się na poważne utrudnienia. Rondo Dmowskiego znajduje się w samym centrum miasta, przy Alejach Jerozolimskich i Marszałkowskiej, dlatego skutki zdarzenia były odczuwalne nie tylko bezpośrednio w miejscu wypadku, ale również na dojazdach do centrum. Kierowcy musieli liczyć się z wolniejszym przejazdem i korkami, zwłaszcza że wszystko wydarzyło się w godzinach porannego szczytu.
Na miejscu interweniowały służby, a ruch został częściowo ograniczony. Zablokowany był jeden pas Alei Jerozolimskich w kierunku ronda de Gaulle’a. To dodatkowo utrudniało przejazd przez jedną z najbardziej obciążonych tras w Warszawie.
Trzy auta zderzyły się na rondzie Dmowskiego. Wśród nich pojazd ambasady Niemiec
W kolizji brały udział trzy samochody. Były to Forthing, Peugeot oraz Mazda. Jak nieoficjalnie ustalił portal TVP3 Warszawa, właśnie mazda była pojazdem należącym do ambasady Republiki Federalnej Niemiec.

Udział samochodu niemieckiej dyplomacji zwrócił uwagę na zdarzenie, choć z przekazanych informacji wynika, że sam przebieg kolizji był związany z sytuacją drogową na rondzie. Nie podano informacji o osobach poszkodowanych. Wiadomo natomiast, że na miejscu ustalano okoliczności zderzenia i wskazano kierowcę, który miał doprowadzić do kolizji.
Rondo Dmowskiego jest miejscem, w którym kierowcy muszą jednocześnie zwracać uwagę na sygnalizację świetlną, zmieniające się pasy ruchu i bardzo duże natężenie pojazdów. W piątkowy poranek sytuację dodatkowo komplikował szczyt komunikacyjny. Zderzenie trzech aut w takim punkcie miasta wystarczyło, by przejazd przez centrum stał się dla kierowców wyraźnie trudniejszy.
Policja wskazała przyczynę kolizji. Kierowca dostał wysoki mandat
Okoliczności zdarzenia przedstawiła Komenda Stołeczna Policji. Według relacji młodszego aspiranta Bartłomieja Śniadały z KSP przyczyną kolizji było niezastosowanie się do sygnalizacji świetlnej przez kierującego Forthingiem.
To właśnie ten kierowca został ukarany mandatem. Kara wyniosła 2500 zł. Z przekazanych informacji wynika więc, że policja uznała, iż do zderzenia doszło po naruszeniu zasad obowiązujących na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną.
Utrudnienia po kolizji trwały przez pewien czas. Największy problem dotyczył Alei Jerozolimskich w stronę ronda de Gaulle’a, gdzie zablokowany był jeden pas ruchu. Dla kierowców jadących przez centrum oznaczało to spowolnienie i konieczność zachowania szczególnej ostrożności.
Sytuacja wróciła do normy przed godziną 11. Wtedy regularny ruch został przywrócony, a przejazd przez rejon ronda Dmowskiego ponownie odbywał się bez wcześniejszych ograniczeń.