Tajemnica katowickiej prokuratury. Kwiatkowski odsłania karty ws. Zondacrypto
W mediach pojawiły się nowe informacje dotyczące giełdy kryptowalut Zondacrypto (wcześniej działającej pod nazwą BitBay) oraz jej relacji z wymiarem sprawiedliwości. Publikacje portalu Goniec.pl wskazują na zbieżność w czasie między umorzeniami prokuratorskich śledztw a przepływami finansowymi kierowanymi do fundacji powiązanej z byłym ministrem sprawiedliwości, Zbigniewem Ziobrą. Działania śledczych oraz polityczne tło tych wydarzeń w “Rozmowie Gońca” analizuje Krzysztof Kwiatkowski, były minister sprawiedliwości i były prezes Najwyższej Izby Kontroli.
Zawiadomienia KNF i decyzje śledczych
Działalność giełdy od dłuższego czasu znajdowała się w sferze zainteresowania Komisji Nadzoru Finansowego, która kierowała do organów ścigania stosowne zawiadomienia. Mimo to, w tamtym okresie postępowania nie kończyły się sformułowaniem aktów oskarżenia. Pełną odpowiedzialność za taki stan rzeczy rozmówca przypisuje ówczesnemu kierownictwu prokuratury.
– Ta sama prokuratura, mimo wniosku Komisji Nadzoru Finansowego, to postępowanie umarzała. To ma być przypadek? – pyta retorycznie Krzysztof Kwiatkowski. – Ja wiążę to z wcześniejszymi decyzjami o umorzeniu śledztw przeciwko firmie, która była protoplastą Zondacrypto, oraz z głosowaniem polityków PiS, w tym polityków byłej Suwerennej Polski, współpracowników Zbigniewa Ziobry, którzy próbowali zablokować wejście w życie przepisów, które by ten rynek miały nadzorować – mówi Gońcowi.
CAŁA ROZMOWA DOSTĘPNA TUTAJ:
Wątek przepływów finansowych
Ważnym elementem ustaleń dziennikarskich jest przelew o wartości pół miliona złotych, zrealizowany przez Przemysława Krala, stojącego na czele Zondacrypto. Środki te zasiliły konto nowo powstałej fundacji związanej ze Zbigniewem Ziobrą. Były szef NIK w rozmowie z Gońcem wprost łączy te dotacje z decyzjami zapadającymi w wymiarze sprawiedliwości.
– Czy pan uważa, że złodziej Przemysław Kral, ten, który stał na czele Zondacrypto i który dzisiaj uciekł najprawdopodobniej do Izraela, spośród dziesiątek tysięcy fundacji i stowarzyszeń działających w Polsce doszedł do wniosku, że fundacja, na czele której stoi Zbigniew Ziobro, wykonuje tak dobrą robotę dla dzieci, iż postanowił przelać jej pół miliona złotych? – zastanawia się były minister sprawiedliwości.
Rola prokuratury w Katowicach
Postępowania dotyczące giełdy kryptowalut były prowadzone między innymi przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach, kierowaną przez prokuratora Tomasza Janeczka. To właśnie tam podejmowano decyzje o umorzeniach, co w ocenie Krzysztofa Kwiatkowskiego miało charakter celowego zaniechania.
– Prokuratura katowicka to najbardziej zaufana jednostka Zbigniewa Ziobry – podkreśla Kwiatkowski. – Oni udawali, że prowadzą śledztwo. Robili je tak, żeby nikt nie mógł powiedzieć, że nic nie zrobiono, a było wiadomo, że nic nie ustalą. W sprawie Zondacrypto cztery razy umarzali to śledztwo. Ono trafiło nawet do Prokuratury Krajowej. Bogdan Święczkowski mógł podjąć decyzję, żeby to śledztwo było poprowadzone, a zamiast tego ukręcili sprawie łeb.
Działania po zaginięciu założyciela
Odrębnym aspektem poruszonym w wywiadzie są działania podjęte przez służby po zaginięciu Sylwestra Suszka, pierwotnego twórcy i założyciela platformy BitBay. Okoliczności prowadzenia czynności poszukiwawczych budzą krytykę byłego prezesa NIK, który wskazuje również na mechanizmy gwarantujące nieodwołalność niektórych śledczych.
– Wie pan, jak prokuratura katowicka szukała pana Suszka? On znika na terenie bazy paliwowej. Wszyscy wiedzą, że trzeba wtedy wysyłać psy tropiące w ciągu dwóch, trzech dni, żeby była szansa na podjęcie tropu, a oni robią to po dwóch tygodniach – punktuje rozmówca Gońca.
– Ustawa mówi, że żeby odwołać zastępcę Prokuratora Generalnego, to musi być wspólna decyzja Prokuratora Generalnego i Prezydenta. Czyli, jak to mówią, dano mu „kryszę”, ochronę przed odwołaniem, żeby pełnił wysokie stanowisko w prokuraturze z bardzo wysokim wynagrodzeniem. Trudno nie uznać, że mogła to być forma jakiejś zapłaty za wcześniej podejmowane decyzje przez prokuraturę katowicką.
Źródło: Goniec