Panika na pokładzie samolotu Ryanair. Pękła szyba, a pasażer "wystawał" z rozbitego okna
Dramatyczne chwile rozegrały się na pokładzie samolotu Ryanaira lecącego z greckich Salonik do niemieckiego Memmingen. Krótko po starcie doszło do uszkodzenia jednego z okien pasażerskich, co zmusiło pilotów do natychmiastowego przerwania lotu i powrotu na lotnisko. W wyniku incydentu 61-letni pasażer z Serbii trafił do szpitala.
Pęknięta szyba i nagły alarm. Samolot zawrócił tuż po starcie
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w piątek rano na pokładzie samolotu Ryanaira wykonującego rejs z Salonik do Memmingen w Bawarii. Maszyna wystartowała o godz. 5.55 czasu lokalnego, jednak już po kilku minutach lotu, na wysokości około 6 tys. metrów, pasażerowie usłyszeli głośny huk. Chwilę później okazało się, że jedno z okien pasażerskich zostało uszkodzone. Z paneli nad siedzeniami automatycznie wypadły maski tlenowe, a w kabinie zapanowało ogromne napięcie.
Jedna z pasażerek opisała przebieg zdarzenia w rozmowie z niemieckim dziennikiem "Bild”.
Szyba roztrzaskała się. Wtedy wypadły maski tlenowe –mówiła pasażerka cytowana przez “Bild”.
Według informacji gazety pilot miał kilkakrotnie ogłaszać przez pokładowy system komunikat "Emergency”, informując o sytuacji awaryjnej. Załoga natychmiast podjęła decyzję o przerwaniu rejsu. Samolot zawrócił jeszcze nad Macedonią Północną i skierował się z powrotem do Salonik. Z danych lotniczych wynika, że maszyna bezpiecznie wylądowała około godzinę i 14 minut po starcie. Po awaryjnym lądowaniu pasażerowie opuścili pokład i wrócili do terminala, a przewoźnik rozpoczął organizację lotu zastępczego. Około godz. 10 czasu lokalnego kolejna maszyna wystartowała do Memmingen i bez przeszkód dotarła do celu.
61-latek został częściowo wyssany z kabiny. Pasażerowie ruszyli z pomocą
Najbardziej dramatyczne chwile przeżył 61-letni obywatel Serbii siedzący bezpośrednio przy uszkodzonym oknie. Według relacji świadków cytowanych przez grecki portal “I Efimerida ton Syntakton”, siła dekompresji sprawiła, że mężczyzna został częściowo wyssany na zewnątrz samolotu. Serwis podał, że jego żona przez kilka minut miała trzymać go za nogi, zanim pozostali pasażerowie wspólnie zdołali wciągnąć go z powrotem do kabiny.
Podobny przebieg zdarzenia opisywały także niemiecki portal TZ oraz grecka telewizja ERT. Świadkowie przekazali, że "głowa i ramiona poszkodowanego wystawały przez rozbite okno”, a na pokładzie wybuchła panika. Pomimo ogromnego stresu pasażerowie zachowali jednak zimną krew i wspólnie udzielili pomocy rannemu. Po bezpiecznym lądowaniu w Salonikach na lotnisku czekały służby ratunkowe. Mężczyzna został przetransportowany karetką do szpitala. Ryanair potwierdził później, że pasażer poprosił o pomoc medyczną i otrzymał ją natychmiast po zakończeniu awaryjnego lądowania.
Ryanair zabrał głos. Trwa wyjaśnianie przyczyn incydentu
Po zdarzeniu Ryanair wydał oficjalne oświadczenie, potwierdzając, że podczas lotu doszło do uszkodzenia jednego z okien pasażerskich.
Aby zminimalizować opóźnienie, zorganizowano samolot zastępczy, który miał przewieźć pasażerów do Memmingen – przekazały linie lotnicze.
Na razie nie wiadomo, co doprowadziło do uszkodzenia okna. Według doniesień dziennika "Bild” pojawiły się nieoficjalne informacje, że fragment silnika mógł oderwać się i uderzyć w szybę. W związku z incydentem wszczęto dochodzenie, które ma ustalić dokładne okoliczności zdarzenia oraz przyczynę uszkodzenia samolotu. Do czasu zakończenia postępowania nie przedstawiono żadnych oficjalnych ustaleń dotyczących źródła awarii. Mimo dramatycznego przebiegu zdarzenia najważniejsze jest to, że załodze udało się bezpiecznie sprowadzić maszynę na lotnisko, a incydent nie zakończył się tragicznie.