Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Ogromny pożar w Andaluzji. Nie żyje 12 osób, płomienie odcięły drogi ucieczki
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 10.07.2026 08:01

Ogromny pożar w Andaluzji. Nie żyje 12 osób, płomienie odcięły drogi ucieczki

Ogromny pożar w Andaluzji. Nie żyje 12 osób, płomienie odcięły drogi ucieczki
Fot. Nuria PhotoStock / Shutterstock

W czwartek wieczorem w pobliżu Almerii, w hiszpańskiej Andaluzji, wybuchł pożar lasu, który pochłonął już 12 ofiar śmiertelnych i zmusił tysiące ludzi do opuszczenia domów. Ogień, podsycany silnym wiatrem, rozprzestrzeniał się tak szybko, że w niektórych miejscach odciął drogi ucieczki. Władze mówią o „bezprecedensowej tragedii".

Ofiary śmiertelne w rejonie Almerii

Agencja ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Andaluzji potwierdziła w piątek rano bilans 12 osób, które zginęły w żywiole. Wiele z tych śmierci wydarzyło się w wyjątkowo dramatycznych okolicznościach. Część ofiar odnaleziono we wrakach spalonych samochodów, prawdopodobnie w chwili, gdy próbowały uciec przed nadciągającym ogniem. Sześć ciał znaleziono w rejonie miejscowości Bédar, kolejne sześć w sąsiedniej gminie Los Gallardos. Rannych zostało kilkanaście osób, część z nich trafiła do szpitala z poparzeniami i zatruciem dymem.

Świadkowie twierdzą, że pożar wywołał zerwany przewód energetyczny, ale władze na razie oficjalnie nie podały przyczyny. Płomienie błyskawicznie zajęły wysuszone zarośla ostnicy przy drodze krajowej N-340A i stamtąd ruszyły w głąb lasu.

Do tragedii odniósł się prezydent Andaluzji Juanma Moreno

„Składamy najgłębsze kondolencje rodzinom sześciu osób, które straciły życie w Los Gallardos, oraz wyrażamy nasze współczucie dla wszystkich gmin dotkniętych pożarem" — napisał na platformie X. 

Z ogniem walczy około 150 strażaków, których wysiłki wspierają wojsko i leśnicy. Aby ułatwić przejazd wozów gaśniczych, zamknięto część lokalnych dróg oraz fragment przebiegającej tam autostrady.

Ewakuacja i pośpieszne schronienie

Zagrożenie zmusiło władze do natychmiastowej ewakuacji mieszkańców kilku okolicznych wsi. Według miejscowych służb domy opuściło około tysiąca osób. Ewakuacja bywała chaotyczna i niebezpieczna, bo w Bédarze ogień zablokował główną drogę wyjazdową, przez co część mieszkańców musiano skierować do sąsiedniej miejscowości Lubrín, gdzie znaleźli schronienie. Około pięćdziesięciu ewakuowanych trafiło do miejscowego ośrodka kultury, przekształconego naprędce w punkt pomocy.

Premier Pedro Sánchez również zabrał głos w mediach społecznościowych. 

„Ogromny smutek i zgroza wobec strasznych konsekwencji pożaru, który dotyka prowincję Almería. Chcę przekazać moje kondolencje rodzinom osób zmarłych w pożarze leśnym w Los Gallardos" — napisał. 

Minister ds. sytuacji nadzwyczajnych Antonio Sanz nazwał ten pożar „najbardziej niszczycielskim, jaki dotychczas miał miejsce w regionie".

Upały i wiatr, mieszanka, która roznieca ogień

Za gwałtowność żywiołu w dużej mierze odpowiadają warunki pogodowe. Hiszpania od kilku lat mierzy się z coraz dłuższymi falami upałów, które zaczynają się już wiosną i ciągną przez całe lato. W maju i czerwcu temperatury w Andaluzji regularnie przekraczały 40°C, wysuszając ściółkę leśną i glebę do granic łatwopalności. Kiedy do tak przygotowanego podłoża dołączył wiatr osiągający w porywach 70 km/h, ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie i wymykał się spod kontroli strażaków.

Światowa Organizacja Meteorologiczna (WMO) zwraca uwagę, że Europa ociepla się dziś ponad dwukrotnie szybciej niż wynosi średnia globalna. Ten trend zwiększa częstotliwość pożarów w rejonie Morza Śródziemnego, gdzie lasy coraz częściej stają się łatwym paliwem dla ognia.

Trudny sezon w całej Europie

Pożar w Andaluzji to niejedyny taki dramat w Europie Zachodniej w ostatnich dniach. Zaledwie na początku tygodnia ogień w południowej Francji, tuż przy granicy z Hiszpanią, zmusił do ewakuacji ponad 10 tysięcy osób z kilkunastu miejscowości.

Skalę problemu pokazują dane Europejskiego Systemu Informacji o Pożarach Lasów (EFFIS). Według nich w 2025 roku płomienie strawiły w samej Hiszpanii ponad 393 tysiące hektarów. W ubiegłorocznych pożarach zginęło osiem osób, 86 zostało rannych, a ponad 42 tysiące mieszkańców musiało opuścić swoje domy. Tegoroczne wydarzenia, jak ostrzegają eksperci, mogą być zapowiedzią wyjątkowo trudnego lata.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji