Ulewne deszcze monsunowe doprowadziły w Bangladeszu do rozległych powodzi i osuwisk ziemi. Co najmniej 44 osoby zginęły, a ponad milion mieszkańców zostało odciętych od świata. Uszkodzone drogi i mosty poważnie utrudniają dotarcie z pomocą do poszkodowanych.
Co najmniej 188 osób zginęło po silnym trzęsieniu ziemi, które nawiedziło Wenezuelę. Bilans może jednak jeszcze wzrosnąć, bo ratownicy nadal szukają ludzi uwięzionych pod gruzami. Do kraju rusza pomoc z zagranicy, a władze w Caracas ogłosiły stan wyjątkowy.
Wieczór 11 lutego 2026 roku zapisze się w historii berlińskiej dzielnicy Lichtenberg jako dzień ogromnej tragedii. W jednym z wieżowców przy Dolgenseestrasze wybuchł gwałtowny pożar, który pochłonął życie trzech osób, w tym 26-letniej matki i jej dwóch synów – niemowlęcia i pięciolatka. Ogień rozprzestrzeniał się w zawrotnym tempie, a ewakuacja mieszkańców i dramatyczne działania ratowników trwały wiele godzin. Dwadzieścia lokali zostało poważnie zniszczonych, a wielu mieszkańców straciło dach nad głową.Katastrofa w Lichtenbergu. Pożar pochłania życie matki i jej synów170 strażaków w akcji. Dramatyczna ewakuacja mieszkańcówZniszczone mieszkania, rodziny bez dachu nad głową. Rozpoczyna się śledztwo
Jedna doba wystarczyła, by liczby znów przemówiły głośniej niż policyjne komunikaty. Skala działań prowadzonych przez funkcjonariuszy pokazuje, z jakimi problemami służby mierzą się każdego dnia, niezależnie od pory roku czy dnia tygodnia. Najnowsze dane z 7 lutego rzucają światło na to, co faktycznie działo się na polskich ulicach i drogach.Policyjna codzienność: tysiące zgłoszeń i interwencji w jeden dzień7 lutego w liczbach. Setki zatrzymań i osoby poszukiwaneNietrzeźwi kierowcy i wypadki drogowe. Tragiczny bilans doby
Miała to być spokojna wyprawa w jednym z najbardziej znanych parków narodowych w Polsce. W pewnym momencie sytuacja wymknęła się jednak spod kontroli, a na miejsce ruszyły liczne służby ratunkowe. Mimo intensywnych działań i szybkiej reakcji, finał okazał się dramatyczny.Zgłoszenie zaginięcia i pierwsze sygnały zagrożeniaWalka z czasem w trudnym terenie KampinosuTragiczne konsekwencje i apel służb
Sobotni poranek w jednym z dolnośląskich miast został gwałtownie przerwany przez nagłe zdarzenie, które w krótkim czasie doprowadziło do eskalacji zagrożenia i uruchomienia procedur kryzysowych. Na miejsce skierowano ogromne siły ratownicze, a przebieg akcji szybko pokazał, że nie będzie to rutynowe działanie. Warunki atmosferyczne oraz dynamika zdarzeń stworzyły wyjątkowo trudne środowisko pracy dla służb.Pożar, który w kilka minut wymknął się spod kontroliOblodzona pułapka i dramat podczas akcji ratunkowejWielka mobilizacja służb i niepewna sytuacja na miejscu
Miało być szybkie usunięcie usterki, a zakończyło się dramatem, który wstrząsnął całym regionem. W jednym z mieszkań w Chełmnie doszło do śmiertelnego zdarzenia, po którym prokuratura wszczęła śledztwo i postawiła poważne zarzuty. Sprawa ujawnia, jak cienka bywa granica między rutynową wizytą fachowca a zagrożeniem życia – oraz jak poważne konsekwencje mogą mieć decyzje podejmowane przy instalacjach grzewczych.Tragiczny ciąg zdarzeń w chełmińskim mieszkaniuOdpowiedzialność karna i zawodowa – co ustala prokuraturaCzad w polskich domach – zagrożenie, które wciąż zbiera śmiertelne żniwo
Zima po raz kolejny przypomina o jednym z najbardziej podstępnych zagrożeń w domach i mieszkaniach. W ostatnich dniach doszło do kilku dramatycznych zdarzeń, które wstrząsnęły lokalnymi społecznościami i ponownie wywołały pytania o bezpieczeństwo, odpowiedzialność oraz tempo zmian w prawie. Tlenek węgla, niewyczuwalny dla ludzkich zmysłów, znów okazał się śmiertelnie skuteczny.Tragiczny ciąg zdarzeń w Kujawsko-PomorskiemJak działa czad i dlaczego zabija po cichuCzujniki obowiązkowe dopiero w 2030 roku. Co robić już teraz
Noworoczna noc, która miała być symbolem radości i nowego początku, przerodziła się w dramat o niewyobrażalnej skali. Wydarzenia, do których doszło w jednym z alpejskich kurortów, poruszyły opinię publiczną w całej Europie i odsłoniły historię niezwykłej odwagi, która na zawsze pozostanie w pamięci świadków.Pożar w popularnym klubie podczas nocy sylwestrowejHeroiczna postawa 17-letniego pięściarzaŻałoba, śledztwo i pamięć o ofiarach
Świąteczny poranek przyniósł dramatyczne wieści dla mieszkańców regionu. Zamiast radosnych przygotowań do Wigilii, służby ratunkowe musiały zmierzyć się z potwornym widokiem na drodze krajowej. Bilans zdarzenia jest wstrząsający, a śledczy stoją teraz przed trudnym wyzwaniem ustalenia tożsamości ofiar i przebiegu tych tragicznych chwil.Tragiczny wypadek na DK: 6 ofiar czołowego zderzenia samochodówOfiary wypadku na DK mogą być obywatelami Ukrainy – prokuratura potwierdza konieczność badań DNAŚledztwo w sprawie tragicznego wypadku na DK trwa – przyczyny nieznaneSekcje zwłok i badania DNA kluczowe dla identyfikacji ofiar wypadku
Świąteczny poranek na opolszczyźnie zamienił się w scenę tragedii. W wigilijny dzień, około godziny 6.30, na skrzyżowaniu dróg krajowych nr 39 i 94 w Zielęcicach doszło do czołowego zderzenia dwóch samochodów, w którym zginęło sześć osób. Przez wiele godzin droga była całkowicie zablokowana, a służby prowadziły czynności wyjaśniające okoliczności wypadku.
Tragiczne zdarzenie w jednej z kalifornijskich restauracji wstrząsnęło lokalną społecznością. Podczas rodzinnego spotkania doszło do strzelaniny, w której poszkodowanych zostało wiele osób, w tym dzieci. Policja prowadzi intensywne śledztwo.
Nocne zdarzenia w jednej z małopolskich miejscowości wywołały ogromne poruszenie. Skala interwencji służb i dramatyczny przebieg akcji sprawiają, że to wydarzenie budzi wiele pytań. Co dokładnie wydarzyło się na terenie spokojnej na co dzień wsi? Mieszkańcy relacjonują, że takich scen nie widzieli od lat, a cała okolica jeszcze rano mówiła tylko o jednym. Służby na razie nie ujawniają wszystkich szczegółów, ale pierwsze ustalenia rzucają już nieco światła na nocne wydarzenia.
Chorwackie media poinformowały o poważnym zderzeniu polskiego autobusu z samochodem osobowym, do którego doszło w regionie Istria. Rannych zostało 14 osób, w tym 8 podróżujących autobusem nieletnich.