Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Strzelanina w Lubinie. Sąsiedzi ujawniają, co działo się tragicznej nocy
Jakub Sumera
Jakub Sumera 14.05.2026 13:17

Strzelanina w Lubinie. Sąsiedzi ujawniają, co działo się tragicznej nocy

Strzelanina w Lubinie. Sąsiedzi ujawniają, co działo się tragicznej nocy
Fot. Canva/zdjęcie ilustracyjne

Do tragicznego zdarzenia z użyciem broni palnej doszło w nocy z wtorku na środę w jednym z mieszkań przy ulicy Jastrzębiej w Lubinie. W wyniku strzelaniny śmierć ponieść miały dwie osoby. Jak relacjonuje „Fakt”, niepokojący przebieg wydarzeń opisali również mieszkańcy bloku, w którym doszło do tragedii.

Strzelanina w Lubinie

Zdarzenie miało miejsce w jednym z bloków na osiedlu Przylesie w Lubinie. W środku nocy mieszkańców obudziły odgłosy strzałów dobiegające z klatki schodowej i mieszkań. Na miejsce natychmiast skierowano liczne patrole policji oraz zespoły ratownictwa medycznego. Funkcjonariusze w rozmowie z Radiem Wrocław potwierdzili, że w jednym z lokali doszło do incydentu o charakterze kryminalnym. Teren wokół budynku został szybko zabezpieczony i odgrodzony, a dostęp do klatki schodowej zablokowano osobom postronnym.

Na miejscu intensywnie pracowali technicy kryminalistyczni pod nadzorem prokuratora. Zabezpieczali oni ślady i gromadzili materiał dowodowy, który ma pomóc w ustaleniu dokładnego przebiegu nocnych wydarzeń. Policja na tym etapie nie ujawnia szczegółowych okoliczności tragedii.

Mieszkańcy opisują przebieg zdarzeń. „Ktoś dobijał się do drzwi”

Mieszkańcy bloku relacjonują, że nocne zdarzenia poprzedzały nietypowe odgłosy i nagłe pojawienie się służb. Z nieoficjalnych ustaleń reportera wynika, że ofiarami strzelaniny w Lubinie są młodzi mężczyźni związani ze środowiskiem kibicowskim.

Huki przy ulicy Jastrzębiej miały rozbrzmieć około godziny 1.30. Jedna z mieszkanek twierdzi, że wcześniej słyszała głośne dobijanie się do drzwi oraz odgłosy sugerujące próbę wejścia do mieszkania lub wyjścia z niego na jednym z wyższych pięter.

- Ktoś dobijał się do drzwi (...) wiedziałam już, że coś się dzieje - relacjonowała sąsiadka w rozmowie z reporterem „Faktu”. 

Jak dodała, ze względu na chorego męża nie zdecydowała się opuścić mieszkania.

Inna lokatorka, mieszkająca piętro niżej, nie słyszała natomiast żadnych niepokojących dźwięków aż do momentu przyjazdu służb. Uwagę zwraca również brak zewnętrznej klamki w drzwiach, co, jak zauważa reporter, może wskazywać na wcześniejszą szarpaninę lub uszkodzenie podczas zdarzenia.

Nowe ustalenia i głos prokuratury

Kolejna z mieszkanek bloku podkreśla, że w przeszłości w lokalu, w którym miały paść strzały, dochodziło już do interwencji policji. Jej relacje wpisują się w obraz miejsca, które - jak twierdzą lokatorzy - nie było wcześniej wolne od problemów.

Z nieoficjalnych ustaleń reportera „Faktu” wynika, że ofiarami mogły być osoby związane ze środowiskiem kibicowskim Zagłębia Lubin. Chodzi o dwóch młodych mężczyzn, których tożsamość nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona przez służby.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji