"Spójrzcie w lustra". Gorąca dyskusja w Sejmie nt. rolnictwa
Drugi dzień 58. posiedzenia Sejmu od samego rana przebiegał w wyjątkowo gorącej atmosferze. Po wcześniejszych ostrych wymianach zdań między politykami PiS i przedstawicielami rządu emocje ponownie wybuchły podczas dyskusji o przyszłości polskiego rolnictwa i unijnych funduszach. Największe poruszenie wywołały jednak słowa ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego, który zwrócił się bezpośrednio do posłów opozycji.
Gorąco w Sejmie już od początku obrad. Emocje szybko wróciły na salę
Czwartkowe obrady Sejmu rozpoczęły się od ostrych politycznych starć i już od pierwszych minut było jasne, że emocji nie zabraknie. W trakcie porannego bloku pytań bieżących dochodziło do wzajemnych oskarżeń między politykami opozycji i przedstawicielami rządu. Atmosfera na sali była napięta, a kolejne wystąpienia wielokrotnie przerywały okrzyki z ław poselskich.
Później uwaga parlamentarzystów skupiła się na kwestiach związanych z rozwojem Polski oraz sytuacją rolnictwa. Dyskusja bardzo szybko zeszła na temat unijnych funduszy i przyszłości Wspólnej Polityki Rolnej. To właśnie wtedy doszło do kolejnej ostrej wymiany zdań między posłami PiS a przedstawicielami resortu rolnictwa.
Debata dotycząca pieniędzy dla polskiego rolnictwa wywołała ogromne emocje po obu stronach sali.
Poseł PiS mówił o "armagedonie” dla rolnictwa. Padły mocne zarzuty
W pewnym momencie na sejmową mównicę wszedł poseł PiS Zbigniew Kuźmik, który zwrócił się bezpośrednio do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefana Krajewskiego. Parlamentarzysta ostro skrytykował unijne propozycje dotyczące przyszłości rolnictwa, twierdząc, że komisarz Unii Europejskiej Piotr Serafin przygotował "armagedon” dla polskich rolników.
Kuźmik zaczął wyliczać rozwiązania, które – jego zdaniem – są niekorzystne dla polskiej wsi. Wśród nich wymienił mechanizm warunkowości dopłat oraz likwidację drugiego filaru Wspólnej Polityki Rolnej.
I pan uważa, że to jest dobre rozwiązanie? – pytał ministra z mównicy.
Poseł PiS zarzucał również, że na dopłaty rolnicze ma trafić o 1,5 miliarda euro mniej.
Polityk opozycji odniósł się także do ustawy o aktywnym rolniku.
I dlatego państwo forsowaliście ustawę o aktywnym rolniku, żeby 600 tysięcy gospodarstw wyeliminować z dopłat – mówił.
Następnie podważał rządowe wyliczenia dotyczące środków dla polskiego rolnictwa w latach 2028–2034.
Mówi pan o 42 miliardach euro na następną perspektywę. Informuję pana, że w tej perspektywie 35 jest na dopłaty bezpośrednie i 30 na PROW, razem 65 i pan mówi, że 42 to jest najwyższe w historii wsparcie dla polskiego rolnictwa? No naprawdę panie ministrze, odrobinę przyzwoitości – powiedział poseł PiS.
Stefan Krajewski ostro odpowiada PiS. "Spójrzcie w lustra, będzie lepiej”
Po wystąpieniu Zbigniewa Kuźmika na mównicę ponownie wszedł Stefan Krajewski, który postanowił odnieść się do zarzutów opozycji. Już początek jego odpowiedzi wywołał duże poruszenie na sali obrad.
Na temat przyzwoitości nie będę dyskutował, bo tu są inne tematy. My swoją przyzwoitość mamy, spójrzcie w lustra, będzie lepiej – powiedział minister, zwracając się do posłów PiS.
Wypowiedź natychmiast wywołała reakcję sali, a w ławach poselskich ponownie zrobiło się bardzo głośno.
Krajewski bronił później stanowiska rządu w sprawie negocjacji dotyczących środków dla rolnictwa. Przekonywał, że do Polski mają trafić duże pieniądze, a rząd walczy o korzystne rozwiązania dla polskich gospodarstw. Minister sugerował również, że gdyby środki w poprzednich latach były inaczej rozdysponowane przez rząd PiS, sytuacja rolnictwa mogłaby wyglądać lepiej.