Zaraz się zacznie. Takiej prognozy dawno nie było. Zaskakujące
Zima w Polsce wciąż zaskakuje meteorologów i pogodowych zapaleńców. Po okresie siarczystych mrozów i śnieżnych zawiei nadchodzi moment, który jeszcze do niedawna wydawał się mało realny. Możliwe, że doświadczymy temperatur, które bardziej kojarzą się z wiosną niż ze środkiem lutego. Jak do tego dojdzie i czego możemy się spodziewać?
- Pogodowy rollercoaster nad Polską. Od zimowego ataku do mocnego ocieplenia
- Meteorolodzy wskazali datę. Tego dnia pogoda zmieni się radykalnie
- Wiosna tylko na moment? Synoptycy apelują o ostrożność
Pogodowy rollercoaster nad Polską. Od zimowego ataku do mocnego ocieplenia
Zimowa pogoda 2025/2026 w Polsce nie przestaje zadziwiać. Dotychczasowe warunki to połączenie intensywnych opadów śniegu i dwucyfrowych mrozów, które nękały kraj od grudnia. Był to efekt m.in. rozpadania się wiru polarnego, który zwykle trzyma arktyczne powietrze na północ od Europy, dzięki czemu Polska doświadczała ekstremalnie niskich temperatur i obfitych śniegów.
Obecnie sytuacja rozwinęła się w zupełnie innym kierunku. Do kraju napływają masy cieplejszego powietrza znad południa kontynentu – z obszarów basenu Morza Śródziemnego. To właśnie te strumienie powietrza odpowiadają za nietypowe ocieplenie prognozowane na kolejne dni.
Obecna poprawa pogody ma charakter chwilowy i jest związana z napływem fenowych wiatrów znad południa Europy. To one odpowiadają za łagodniejsze powietrze, które na krótko podnosi temperatury w Polsce. W piątek 13 lutego w większości regionów kraju termometry pokażą wartości przekraczające 5 stopni Celsjusza, jednak ta zmiana nie potrwa długo.
Jak wynika z najnowszej prognozy synoptycznej IMGW, już w weekend sytuacja odwróci się diametralnie. W nocy z piątku na sobotę na Warmii, Mazurach oraz Podlasiu temperatura może spaść nawet do -8 stopni. Chłodno zrobi się również w ciągu dnia – sobota przyniesie całodobowy mróz, przy czym najniższe wartości tradycyjnie pojawią się w zachodnich i południowych regionach kraju, gdzie temperatura pozostanie kilka stopni poniżej zera.

Meteorolodzy wskazali datę. Tego dnia pogoda zmieni się radykalnie
Najnowsze prognozy meteorologiczne wskazują, że trend ocieplenia nie pojawi się od razu po obecnym okresie mrozów, ale jest zaplanowany na drugą połowę lutego. Dokładnym dniem, na który wskazują modele, jest 20 lutego, kiedy to temperatura w wielu regionach kraju może zacząć systematycznie rosnąć.
Portal TwojaPogoda.pl podaje, że właśnie 20 lutego na północy i wschodzie Polski termometry mogą wskazywać 6–9 stopni Celsjusza, podczas gdy w zachodniej, południowej i centralnej części kraju wartości te mogą wzrosnąć nawet do ponad 10 stopni Celsjusza. W najbardziej optymistycznych scenariuszach, głównie w regionach Śląska i Małopolski, temperatura osiągnie rekordowe jak na zimę 17–18 stopni.
To oznacza, że jeszcze nie tak dawno relatywnie standardowe warunki zimowe z mrozem i opadami śniegu mogą w przeciągu kilku dni ustąpić zupełnie innym realiom pogodowym. Nie oznacza to jednak definitywnego zakończenia zimy meteorolodzy ostrzegają, że zmienność temperatur pozostanie duża, a ocieplenie to tylko krótkotrwała przerwa w typowej zimowej aurze.
Wiosna tylko na moment? Synoptycy apelują o ostrożność
Taki nagły skok temperatury w środku zimy ma wpływ nie tylko na pogodowe odczucia społeczeństwa, ale także na codzienne życie. Ciepły front z południa przyniesie nie tylko wyższe temperatury w wielu regionach towarzyszyć mu będą silne, fenowe wiatry, które mogą osłabiać uczucie ciepła. To oznacza, że mimo wysokich odczytów termometrów, odczuwalna temperatura może być niższa niż wskazuje termometr.
Choć taki wzrost temperatur może wydawać się pozytywny, eksperci przypominają, że to jedynie przejściowa anomalia, a zimowa aura w Polsce nadal jest niestabilna i zmienna.
Warto obserwować dalsze prognozy, szczególnie uwzględniając możliwe powroty mrozów po ociepleniu. To przypomnienie, że polska zima potrafi być kapryśna – nawet gdy termometry pokazują temperatury jak wczesną wiosną.