Biedroń ostro o Mentzenie: „Gada głupoty, Konfederacja pada na kolana przed PiS-em”
W obliczu zbliżających się wyborów parlamentarnych w 2027 roku, nabiera tempa dyskusja o potencjalnej współpracy między Konfederacją a Prawem i Sprawiedliwością. Nie wyklucza jej Sławomir Mentzen, co spotkało się z ostrą reakcją Roberta Biedronia w rozmowie z naszym portalem.
- Większość wyborców PiS, Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej opowiada się za współpracą, co mogłoby stworzyć prawicową większość
- Relacje między partiami pozostają napięte, a liderzy PiS dystansują się od niektórych środowisk Konfederacji
- Lider Konfederacji Sławomir Mentzen rozważa koalicję z PiS, ale wyłącznie bez udziału Jarosława Kaczyńskiego
Historia relacji między partiami
Relacje między Konfederacją a PiS-em są skomplikowane i naznaczone napięciami. W wyborach parlamentarnych 2023 roku Konfederacja uzyskała 7,2 proc. głosów i nie weszła w koalicję z PiS, co przyczyniło się do przejęcia władzy przez obecną koalicję rządową. Od tamtej pory obie partie rywalizują o podobny elektorat, krytykując się nawzajem w kwestiach gospodarczych i zagranicznych.
W 2025 roku doszło do kilku publicznych sporów, m.in. dotyczących polityki wobec Ukrainy i Unii Europejskiej. Konfederacja oskarżała PiS o nadmierny socjalizm, podczas gdy PiS zarzucał Konfederacji brak doświadczenia i radykalizm. Mimo to, w sejmikach wojewódzkich w niektórych regionach obie formacje współpracowały nieformalnie.
Aktualnie, w lutym 2026, napięcia nieco złagodniały. Historia jednak pokazuje, iż prawicowe sojusze często rozpadają się z powodu różnic programowych, jak w przypadku koalicji PiS-Samoobrona-LPR z 2005-2007 roku.

Wypowiedzi liderów i warunki współpracy
Sławomir Mentzen, lider Konfederacji, w wywiadzie dla Radia ZET z 10 lutego 2026 roku stwierdził, że koalicja z PiS jest "do rozważenia", ale pod warunkiem wykluczenia Jarosława Kaczyńskiego. Mentzen argumentował, że nie ufa prezesowi PiS, oskarżając go o dążenie do zniszczenia potencjalnych partnerów zamiast budowania porozumienia.
Ta wypowiedź Mentzena nie jest odosobniona – polityk od dawna podkreśla gotowość do różnych koalicji, ale z naciskiem na warunki korzystne dla Konfederacji.
Z kolei liderzy PiS, w tym Jarosław Kaczyński, krytykują niektóre środowiska Konfederacji. Kaczyński dystansuje się od Grzegorza Brauna i jego Konfederacji Korony Polskiej, nazywając ich działania szkodliwymi. Mimo to, w publicznych deklaracjach PiS mówi o "zjednoczeniu obozu patriotycznego", co może otwierać drzwi do rozmów.
Robert Biedroń uderza w Konfederację
Robert Biedroń nie ma wątpliwości - Konfederacja połączy się z PiS, a Sławomir Mentzen szybko zmieni zdanie. Polityk cynicznie skomentował wypowiedź swojego antagonisty:
- Konfederacja zapowiadała, że idzie do polityki wywracać stoliki. A widzę, że wylądują na kolanach przed PiS-em. Tak się kończy właśnie chojrakowanie Konfederacji. Nie spodziewałem się niczego innego. To było tylko kwestią czasu, kiedy Konfederacja, szczególnie w kontekście tego, że na prawo od nich jeszcze jest Braun, skończy nie tylko w koalicji z PiS-em, ale także w jednym klubie z PiS-em. To jest tylko i wyłącznie kwestia czasu.
- Tak zawsze robił Kaczyński. Z Kaczyńskim czy bez — PiS zawsze będzie PiS-em, to nie ma żadnego znaczenia. Jak trzeba będzie, Mentzen w kolejnej deklaracji powie, że z Kaczyńskim też zrobi koalicję. Naprawdę, oni dzisiaj walczą o swój byt polityczny, chcą się dorwać do władzy.
- Dla mnie to nie jest nic szokującego. To, że on mówi, że bez Kaczyńskiego… Mentzen różne głupoty opowiada. On ma problem z odróżnieniem prawdy od fałszu. Więc dzisiaj mówi, że bez Kaczyńskiego, jutro powie, że z Kaczyńskim.
- Najciekawsze jest to, że ugrupowanie, które tak się stawiało, tak chojraczyło, mówiło, że wywróci stolik, że idą walczyć z układami, że ani PiS, ani Platforma skończy na kolanach przed PiS.
Źródło: Goniec.pl