Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Śmierć w zaparkowanym samochodzie. Służby badają sprawę z Lublina
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 26.05.2026 12:17

Śmierć w zaparkowanym samochodzie. Służby badają sprawę z Lublina

Śmierć w zaparkowanym samochodzie. Służby badają sprawę z Lublina
Fot. Hausstudio/Shutterstock

W niedzielę na jednym z parkingów w Lublinie doszło do znalezienia zwłok. Służby ratunkowe ujawniły w pojeździe ciało 56-letniego mężczyzny. Policja pod nadzorem prokuratora wyjaśnia teraz dokładne przyczyny i okoliczności tego zdarzenia.

Służby wykluczają udział osób trzecich

Zgłoszenie o mężczyźnie bez oznak życia wpłynęło do służb w niedzielę, 24 maja, po godzinie 15:00. Na miejsce przy ulicy Hutniczej skierowano policję oraz zespół ratownictwa medycznego. Lekarze stwierdzili zgon 56-latka, którego ciało znajdowało się między fotelami pojazdu. Jak informuje portal lublin112.pl, funkcjonariusze przeprowadzili już oględziny miejsca zdarzenia. 

Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że mężczyzna od około dwóch tygodni mieszkał w tym samochodzie. Na jego ciele nie ujawniono obrażeń, które mogłyby świadczyć o przestępstwie. Decyzją prokuratora zwłoki zabezpieczono do sekcji. Obecne ustalenia wskazują na śmierć z przyczyn naturalnych, co mają zweryfikować ostateczne wyniki badań medycznych.

Sądowy zakaz i kryzys bezdomności

Mieszkańcy osiedla Tatary znali zmarłego i wiedzieli o jego trudnej sytuacji życiowej. Z ich relacji wynika, że 56-latek zmagał się z uzależnieniem od alkoholu, co wywołało poważny konflikt z bliskimi. Decyzją sądu mężczyzna otrzymał zakaz zbliżania się do rodziny, przez co stracił dach nad głową. Jeden ze znajomych udostępnił mu samochód marki Mercedes, aby miał gdzie nocować. 

Część sąsiadów uważa, że mężczyźnie zabrakło odpowiedniego wsparcia ze strony otoczenia. Jedna z mieszkanek pobliskiego bloku, cytowana przez portal lublin112.pl, skomentowała sytuację słowami: 

„Lubił wypić, ale to nie jest powód, aby skreślać człowieka. Tyle czasu siedział w tym samochodzie, nikt mu nie chciał pomóc, aż stała się tragedia”.

Odmowa przyjmowania oficjalnej pomocy

Ustalenia dziennikarzy portalu lublin112.pl pokazują jednak, że lokalne służby były wcześniej informowane o mężczyźnie śpiącym w aucie. Reakcja ze strony instytucji pomocowych była natychmiastowa. Do 56-latka przyjeżdżała między innymi straż miejska, która oferowała mu pomoc socjalną oraz przewiezienie do schroniska. Mężczyzna konsekwentnie odmawiał jakiegokolwiek wsparcia

Polskie prawo zabrania udzielania asysty lub umieszczania w placówkach opiekuńczych wbrew woli osoby pełnoletniej i poczytalnej. Z tego powodu interwencje strażników kończyły się na udzieleniu informacji, że gdyby zmienił zdanie, wystarczy dać znać służbom. 

Sprawę nadzoruje prokuratura, a ostateczne przyczyny zgonu wykaże sekcja zwłok.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji