Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Śmierć Łukasza Litewki. Kierowca opuścił areszt, prokuratura przekazała ważne informacje
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 28.04.2026 15:43

Śmierć Łukasza Litewki. Kierowca opuścił areszt, prokuratura przekazała ważne informacje

Śmierć Łukasza Litewki. Kierowca opuścił areszt, prokuratura przekazała ważne informacje
Łukasz Litewka, fot. Łukasz Litewka/Facebook

57-letni kierowca podejrzany o śmiertelne potrącenie posła Łukasza Litewki wyszedł na wolność po wpłaceniu 40 tys. zł poręczenia majątkowego. Decyzję o możliwości opuszczenia aresztu podjął sąd w Dąbrowie Górniczej. Prokuratura nie zgadza się z tym rozstrzygnięciem i złożyła zażalenie, które wciąż jest rozpatrywane.

Tragiczny wypadek w Dąbrowie Górniczej. Okoliczności zdarzenia

Do dramatycznych wydarzeń doszło w ubiegły czwartek po południu na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. To właśnie tam 36-letni poseł z Sosnowca, Łukasz Litewka, poruszał się rowerem, gdy doszło do tragicznego w skutkach potrącenia przez samochód. Zdarzenie zakończyło się śmiercią parlamentarzysty, co natychmiast odbiło się szerokim echem zarówno w regionie, jak i w całym kraju.

Na miejscu pojawiły się służby ratunkowe, jednak obrażenia okazały się na tyle poważne, że życia posła nie udało się uratować. Sprawa od początku była traktowana jako wyjątkowo poważna, a śledczy przystąpili do szczegółowego wyjaśniania wszystkich okoliczności zdarzenia. Kluczowe znaczenie mają tu zarówno ustalenia dotyczące przebiegu samego wypadku, jak i zachowania kierowcy.

Śmierć Łukasza Litewki. Kierowca opuścił areszt, prokuratura przekazała ważne informacje
Świeczka, fot. Pixabay

Decyzja sądu i poręczenie majątkowe. Kierowca wyszedł na wolność

W związku ze sprawą zarzuty usłyszał 57-letni kierowca, który brał udział w zdarzeniu. W sobotę sąd w Dąbrowie Górniczej zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztu. Jednocześnie zastrzeżono możliwość opuszczenia aresztu po wpłaceniu poręczenia majątkowego w wysokości 40 tys. zł.

Ta opcja została wykorzystana. Jak przekazał prokurator Bartosz Kilian, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, mężczyzna opuścił areszt po wpłaceniu wymaganej kwoty. Informację tę podał w rozmowie z „Faktem”. Tym samym podejrzany przebywa obecnie na wolności, choć nadal pozostaje objęty postępowaniem.

Decyzja sądu od samego początku wzbudzała kontrowersje. Prokuratura nie zgodziła się z takim rozstrzygnięciem i już w poniedziałek zdecydowała się na złożenie zażalenia. Śledczy argumentują, że tylko izolacyjny środek zapobiegawczy w postaci aresztu może skutecznie zabezpieczyć prawidłowy przebieg śledztwa.

Zażalenie prokuratury w toku. Możliwy ponowny areszt

Sprawa nie jest jednak zakończona i wciąż może przybrać zupełnie inny obrót. Zażalenie złożone przez prokuraturę trafiło do Sądu Okręgowego w Sosnowcu, który będzie je rozpatrywał. To właśnie od tej decyzji zależy, czy obecna sytuacja podejrzanego ulegnie zmianie.

Rzecznik prokuratury jasno wskazuje, że postępowanie w tej sprawie nadal trwa

– Jest w toku – potwierdza prok. Bartosz Kilian w rozmowie z „Faktem”.

Jednocześnie prokurator wyjaśnia możliwe konsekwencje decyzji sądu odwoławczego. 

– Jego ewentualne uwzględnienie będzie miało dodatkowy skutek, gdy sąd odwoławczy areszt uzna za konieczny, wyda nakaz ponownego zatrzymania – tłumaczy prok. Bartosz Kilian w rozmowie z „Faktem”.

Oznacza to, że mimo opuszczenia aresztu przez 57-latka, jego sytuacja procesowa wciąż pozostaje niepewna. Jeśli sąd przychyli się do argumentów prokuratury, mężczyzna może zostać ponownie zatrzymany i trafić do aresztu. W praktyce sprawa wciąż pozostaje otwarta, a jej finał zależy od kolejnych decyzji sądu.

KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji