Skandal w Lublinie. Wiceprezydent zatrzymana. Grozi jej 10 lat więzienia
Wiceprezydent Lublina Beata Stepaniuk-Kuśmierzak została zatrzymana przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego i usłyszała zarzuty w śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Krajową. Sprawa dotyczy m.in. przekroczenia uprawnień, ustawiania warunków zamówień publicznych oraz przyjęcia korzyści majątkowej. Za zarzucane czyny grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
- Poranne przeszukania i zatrzymania
- Zarzuty: ustawiane zamówienia i bilety VIP
- Nawet 10 lat pozbawienia wolności
- Reakcja Ratusza i zatrzymanej
Poranne przeszukania i zatrzymania
W środę, 14 stycznia, o godzinie 6.00 rano, funkcjonariusze CBA przeszukali dom Beaty Stepaniuk-Kuśmierzak, zastępczyni prezydenta Lublina ds. kultury, partycypacji i sportu. Następnie została ona przewieziona na przesłuchanie. Około półtorej godziny później przeszukano również jej gabinet w lubelskim ratuszu.
Działania przeprowadzono na polecenie Prokuratury Krajowej – Wydziału do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji. Zarzuty wobec podejrzanych obejmują m.in. przekroczenie uprawnień, sprzedajność urzędniczą, zakłócanie procedur przetargowych oraz przyjęcie korzyści majątkowej.
Zarzuty: ustawiane zamówienia i bilety VIP
Według ustaleń prokuratury oraz CBA nieprawidłowości miały dotyczyć postępowań prowadzonych w okresie od kwietnia do lipca 2024 roku, związanych z organizacją Strefy Kibica. Śledczy twierdzą, że warunki zamówień publicznych były konstruowane w taki sposób, aby faworyzować wcześniej wskazanych wykonawców, a konkurencja miała charakter pozorny. Wiceprezydent Lublina miała dodatkowo przyjąć bilety VIP jako korzyść majątkową.
Z dokonanych ustaleń wynika, iż podejrzani mieli ustalać tryb oraz wartość zamówienia, a także kierować zapytania ofertowe do wcześniej wskazanych podmiotów, co skutkowało wyborem z góry określonego wykonawcy. Zastępcy prezydenta miasta Lublin zarzucono ponadto przyjęcie korzyści majątkowej w postaci biletów typu VIP.
— Mówi prokurator Katarzyna Calów–Jaszewska z biura prasowego Prokuratury Krajowej.

Nawet 10 lat pozbawienia wolności
Po przeprowadzeniu przesłuchań prokuratura zastosowała wobec sześciu podejrzanych poręczenia majątkowe, dozór policji oraz zakaz kontaktowania się z innymi osobami objętymi śledztwem. Beata Stepaniuk-Kuśmierzak oraz jeden z urzędników zostali dodatkowo zawieszeni w czynnościach służbowych. Jak podkreślają śledczy, zarzuty mają charakter poważny, a grożąca kara sięga 10 lat pozbawienia wolności.
Reakcja Ratusza i zatrzymanej
Ratusz potwierdził, że wszystkie żądane dokumenty zostały przekazane organom ścigania i podkreślił pełną współpracę. Do sprawy odniósł się także Krzysztof Żuk, prezydent Miasta Lublina. jak twierdzi jest całkowicie przekonany o niewinności zastępczyni.
Znam ją z ogromnego oddania i zaangażowania oraz serca, jakie wkłada w każdy realizowany projekt. Ma moje całkowite zaufanie i jestem w pełni przekonany o jej uczciwości.
-Napisał na facebook’u Krzysztof Żuk
Krótkie oświadczenie wydała też sama Beata Stepaniuk-Kuźmierczyk
Drodzy Państwo, w związku z informacjami pojawiającymi się w przestrzeni publicznej pragnę zapewnić, że wszystkie działania, które podejmowałam w ramach wykonywanych obowiązków, były zgodne z obowiązującymi przepisami i realizowane w poczuciu odpowiedzialności oraz misji służby na rzecz mieszkanek i mieszkańców Lublina. We wszystko co robię zawsze wkładam całe swoje serce i tak pozostanie"
-Napisała wiceprezydent Lublina