Policjanci mówią o patologii. "Imprezy, alkohol i bójki"
Dziennikarskie śledztwo Radia ZET ujawniło wstrząsające kulisy funkcjonowania Oddziału Prewencji Policji w Piasecznie, gdzie alkohol i brak dyscypliny stały się codziennością. Te systemowe zaniedbania doprowadziły ostatecznie do tragicznego finału w postaci brutalnego gwałtu na młodej funkcjonariuszce.
- Brutalny atak w murach jednostki
- Kultura picia i brak nadzoru
- Skandaliczna reakcja po zdarzeniu
- Systemowe konsekwencje i czystki
Brutalny atak w murach jednostki
Skandal wybuchł po wydarzeniach z nocy z początku stycznia, gdy komisarz Marcin J., dowódca kompanii, miał dopuścić się gwałtu na 22-letniej stażystce we własnym gabinecie. Badanie przeprowadzone kilka godzin po incydencie wykazało u oficera aż 1,5 promila alkoholu w organizmie, co potwierdza stan głębokiego upojenia w godzinach służbowych. Sprawca usłyszał już zarzuty, za które grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności, a sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. To tragiczne zdarzenie stało się katalizatorem do ujawnienia głębszych problemów trawiących piaseczyńską jednostkę od wielu lat.
Kultura picia i brak nadzoru
Relacje policjantów, do których dotarli dziennikarze, malują obraz jednostki, w której libacje alkoholowe były akceptowaną normą. Jeden z informatorów wprost przyznaje dla Radia ZET:
„Miałem okazję kilka razy nocować w tych koszarach. To, co tam widziałem na miejscu, można nazwać patologią. Picie było na porządku dziennym”.
Brak systematycznych kontroli alkomatem oraz ciche przyzwolenie kadry dowódczej sprawiły, że dyscyplina praktycznie przestała istnieć. Rano mundurowi często wyjeżdżali do zabezpieczania masowych imprez, będąc wciąż pod wpływem trunków z poprzedniej nocy, co stwarzało realne zagrożenie dla bezpieczeństwa obywateli i samych funkcjonariuszy.
Skandaliczna reakcja po zdarzeniu
Sposób reakcji przełożonych bezpośrednio po zgłoszeniu przestępstwa budzi poważne zastrzeżenia dotyczące profesjonalizmu i procedur bezpieczeństwa. Zamiast natychmiastowego zatrzymania podejrzanego, dowódca mógł swobodnie opuścić teren jednostki i odjechać prywatnym samochodem do domu, co opóźniło zebranie kluczowych dowodów.
Dopiero po kilku godzinach został wezwany z powrotem do koszar, gdzie poddano go badaniu trzeźwości i formalnie zatrzymano. Takie postępowanie wskazuje na całkowity paraliż decyzyjny oraz próbę ochrony wysokiego rangą oficera, co dodatkowo obciąża wizerunek policji w oczach opinii publicznej i samych pokrzywdzonych funkcjonariuszy.
Systemowe konsekwencje i czystki
Pokłosiem ujawnionych nieprawidłowości są już pierwsze dymisje, w tym odwołanie zastępcy dowódcy oddziału za rażący brak nadzoru nad podległymi funkcjonariuszami. Kierownictwo Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji zapowiada bezwzględne „wypalanie gorącym żelazem” wszelkich przejawów patologii oraz wnikliwe audyty we wszystkich jednostkach prewencji w kraju.
Oprócz sankcji karnych dla sprawcy gwałtu trwa procedura dyscyplinarnego wydalenia ze służby osób, które brały udział w feralnej imprezie lub wiedziały o jej przebiegu. Zmiany kadrowe mają być dopiero początkiem głębokiej reformy, która ma na celu przywrócenie elementarnych standardów etycznych w formacji.