Wstrząs w Polsce 2050. Pilna dymisja w partii
W partii Polska 2050 trwa wewnętrzny kryzys po unieważnieniu drugiej tury wyborów na przewodniczącego ugrupowania, w efekcie którego szef krajowej komisji wyborczej Maurycy Przyrowski podał się do dymisji. Do zamieszania doszło po tym, jak oficjalnie ogłoszono, że zawiódł system informatyczny podczas głosowania. Firma odpowiadająca za system do głosowania, zapewnia, że nie było żadnych nieprawidłowości. Część działaczy samego ugrupowania ostro krytykuje przebieg i skutki całego procesu.
- Szok po unieważnieniu głosowania
- Dymisje, oskarżenia i napięcie w szeregach
- Reakcja Hołowni
Szok po unieważnieniu głosowania
W nocy z poniedziałku na wtorek Polska 2050 ogłosiła, że wyniki drugiej tury wyborów na przewodniczącego partii zostały unieważnione z powodu awarii systemu informatycznego, który miał służyć do liczenia głosów. W ostatecznej rozgrywce o fotel lidera uczestniczyły Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloska. Firma odpowiadająca za narzędzie przekazała mediom, że nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości w systemie, co jeszcze bardziej podgrzało atmosferę w ugrupowaniu.

Dymisje, oskarżenia i napięcie w szeregach
W odpowiedzi na sytuację szef krajowej komisji wyborczej Maurycy Przyrowski podał się do dymisji — o czym poinformował sekretarz generalny partii Robert Sitnik. Po unieważnieniu wyborów w partii wrze: szeregowi działacze domagają się rozliczenia osób odpowiedzialnych za organizację głosowania.
Reakcja Hołowni
Sprawa wywołała silne emocje w Polsce 2050, głos zabrał także założyciel-Szymon Hołownia. W liście opublikowanym na wewnętrznych forach apelował on o zachowanie spokoju i dokładne wyjaśnienie przyczyn awarii systemu, sugerując, że mógł on paść ofiarą przeciążenia lub nawet włamania.
Hołownia zaznaczył przy tym, że firma obsługująca głosowanie nie przedstawiła dotąd wyjaśnień, a po ustaleniu faktów możliwe będą konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych za zaistniały chaos.