Miał być komunikat ws. wyboru liderki Polski 2050. Teraz zwrócą się do ABW
Wewnętrzne wybory w jednej z partii rządzącej zostały nagle przerwane, a kulisy tej decyzji budzą coraz więcej pytań. Oficjalnie mówi się o problemach technicznych, ale z ust polityków padają znacznie poważniejsze sugestie. Sprawa trafi do służb i prokuratury, a wynik rywalizacji o przywództwo wciąż pozostaje niewiadomą.
- Unieważnione wybory w Polsce 2050. Co poszło nie tak podczas głosowania online?
- Tysiące nieuprawnionych głosów. Polska 2050 mówi o ingerencji z zewnątrz
- Sprawa trafi do ABW i prokuratury. Co dalej z wyborami przewodniczącej Polski 2050?
Unieważnione wybory w Polsce 2050. Co poszło nie tak podczas głosowania online?
Poniedziałkowa druga tura wyborów na przewodniczącego Polski 2050, przeprowadzona w formule online, miała być finałem wewnątrzpartyjnego procesu wyłaniania nowego lidera po Szymonie Hołowni. Głosowanie rozpoczęło się o godz. 16:00 i zgodnie z planem miało zakończyć się o 22:00, po czym ogłoszone miały zostać wyniki. Tak się jednak nie stało – mimo upływu półtorej godziny po zamknięciu głosowania rezultatów nie podano, a w mediach zaczęły pojawiać się informacje o możliwych nieprawidłowościach.
Początkowo przedstawiciele ugrupowania nie potrafili jednoznacznie wskazać przyczyn opóźnień. Pojawiały się nawet sygnały, że wyniki mogą zostać ogłoszone dopiero we wtorek. Ostatecznie biuro prasowe Polski 2050 poinformowało w nocy z poniedziałku na wtorek, że druga tura wyborów została unieważniona z powodu problemów technicznych. Decyzja ta zapadła bez odczytywania wyników głosowania, w którym udział miało wziąć ponad 800 uprawnionych osób.
Tysiące nieuprawnionych głosów. Polska 2050 mówi o ingerencji z zewnątrz
Dzień po unieważnieniu głosowania pojawiły się znacznie poważniejsze informacje. Skarbnik Polski 2050 Łukasz Osmalak poinformował, że partia zamierza zwrócić się do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jak wyjaśnił, skala nieprawidłowości wykracza poza zwykłą awarię systemu.
– Mamy, nie wiadomo skąd, oddanych ponad 26 tysięcy nieuprawnionych głosów. Chcemy, żeby zostało to zbadane – podkreślił Łukasz Osmalak w swojej wypowiedzi.
Skarbnik ugrupowania zaznaczył również, że według władz partii doszło do ingerencji spoza struktur Polski 2050.
– Jesteśmy przekonani, że ktoś z zewnątrz zaingerował, natomiast nie mamy pojęcia, kto, w jaki sposób i dlaczego – dodał, jasno wskazując na brak wiedzy co do mechanizmu i motywów działania.
Te informacje sprawiły, że sprawa unieważnionych wyborów przestała być jedynie wewnętrznym problemem organizacyjnym, a zaczęła być traktowana jako potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa procesu wyborczego.
Sprawa trafi do ABW i prokuratury. Co dalej z wyborami przewodniczącej Polski 2050?
O skierowaniu sprawy do instytucji państwowych poinformował także wiceminister cyfryzacji i poseł Polski 2050 Michał Gramatyka. Przekazał on, że zarząd partii zdecydował się zawiadomić również Prokuraturę Krajową. We wpisie opublikowanym na platformie X podkreślił:
– Z posiadanych dokumentów wynika, że partia poprawnie przygotowała wybory – do ingerencji w system doszło podczas głosowania.
Tym samym wskazał, że problem nie leżał po stronie organizacji procesu, lecz pojawił się w trakcie jego trwania.
W wydanym we wtorek po południu oświadczeniu zarządu Polski 2050 zaznaczono jednocześnie, że nie ma żadnych zastrzeżeń do działań Krajowej Komisji Wyborczej. Podkreślono, że komisja zareagowała „szybko, odpowiedzialnie i zgodnie z procedurami”, podejmując decyzję o przerwaniu głosowania i unieważnieniu drugiej tury bez ujawniania wyników.
Zarząd poinformował również, że Szymon Hołownia zwołał Radę Krajową na 16 stycznia 2026 roku – najwcześniejszy możliwy termin statutowy. To ona zdecyduje, w jaki sposób proces wyborczy będzie kontynuowany, z naciskiem na bezpieczeństwo i wiarygodność całej procedury.
W drugiej turze o stanowisko przewodniczącej Polski 2050 rywalizują minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. W pierwszej turze, która odbyła się w sobotę, Pełczyńska-Nałęcz zdobyła 277 głosów, a Hennig-Kloska 131. Jak podkreślono w oświadczeniu władz ugrupowania, Polska 2050 deklaruje wierność zasadom transparentności, odpowiedzialności i ochrony standardów demokratycznych – zarówno na poziomie państwa, jak i we własnych strukturach.