Nietypowe sceny w Sejmie. Podbiegł do Kierwińskiego, padły bardzo ostre słowa
Podczas piątkowych obrad Sejmu w pewnej chwili emocje sięgnęły zenitu, gdy politycy PiS i Koalicji Obywatelskiej ostro skrytykowali się nawzajem. Powodem była sprawa zgwałconej policjantki z Piaseczna, która wstrząsnęła opinią publiczną. Scena w Sejmie przyciągnęła uwagę mediów ze względu na wyjątkowo dramatyczną wymianę zdań między politykami. W centrum uwagi ponownie znalazł się minister Marcin Kierwiński, który w dobitny sposób uderzył w opozycję.
- Burzliwa wymiana zdań w Sejmie
- Szczegóły sprawy zgwałconej policjantki
- Kierwiński o odpowiedzialności i politycznych atakach
Burzliwa wymiana zdań w Sejmie. Kierwiński wypalił z ambony
Do napiętej sytuacji doszło w kontekście krytyki działań ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. Łukasz Kmita z PiS wskazał go jako osobę odpowiedzialną za wydarzenia w warszawskim Oddziale Prewencji Policji w Piasecznie. Szef MSWiA nie pozostawał dłużny i oskarżył posłów PiS o wykorzystywanie tragedii dla celów politycznych. Kierwiński w ostrych słowach mówił:
– Jesteście hienami. Na krzywdzie tej kobiety robicie ohydne politykierstwo – zwrócił się do posłów PiS w Sejmie, dodając, że reakcja polskiej policji była natychmiastowa.
W chwili, gdy minister schodził z mównicy podbiegł do niego poseł Kmita, wzbudzając swoim zachowaniem szczególne poruszenie w Sejmie.
Zamieszanie w Sejmie. Kierwiński pod ostrzałem
Do zdarzenia doszło 3 stycznia w warszawskim Oddziale Prewencji Policji. Jak poinformowała Komenda Główna Policji, pokrzywdzona funkcjonariuszka zgłosiła przestępstwo dyżurnemu OPP, co uruchomiło obowiązujące procedury. Podejrzanym jest dowódca oddziału w stopniu komisarza, który według ustaleń śledczych dopuścił się gwałtu będąc pod wpływem alkoholu.
Mężczyzna został zatrzymany, a następnie aresztowany, usłyszał zarzut zgwałcenia i zmuszenia policjantki do poddania się innej czynności seksualnej. W związku z wydarzeniem zdymisjonowany został zastępca dowódcy oddziału, a sprawa objęła także wewnętrzne postępowania kontrolne w Komendzie Stołecznej Policji oraz MSWiA.
Kierwiński o odpowiedzialności i politycznych atakach
Minister spraw wewnętrznych i administracji podkreślał, że sprawa wymaga natychmiastowej i zdecydowanej reakcji.
– W ciągu 12 godzin ten gość trafił do aresztu, siedzi za kratkami, został zawieszony w czynnościach służbowych. Nie ma w polskiej policji miejsca dla osób, które dopuszczają się tak ohydnych czynów. Tym się różnimy od was, że my w takich sprawach reagujemy, reagujemy twardo i natychmiast. Nie tuszujemy niczego tak, jak wyście to robili – mówił Kierwiński, zwracając się do posłów PiS.
Dodał również, że wdrożono trzy postępowania kontrolne i zapowiedział kolejne dymisje:
– I w tej sprawie będą dalsze dymisje, bo my nie będziemy niczego tuszować.
Apelował także o powstrzymanie się od politykierstwa w tak wrażliwej sprawie i zapewnienie wsparcia dla skrzywdzonej funkcjonariuszki.