Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Rosyjski samolot nad Bałtykiem. Szef MON wydał komunikat
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 13.05.2026 22:35

Rosyjski samolot nad Bałtykiem. Szef MON wydał komunikat

Rosyjski samolot nad Bałtykiem. Szef MON wydał komunikat
fot. Władysław Kosiniak-Kamysz/X, Kapif

Polskie samoloty przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20. O incydencie poinformował wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Maszyna miała wykonywać lot bez włączonych transponderów i bez zgłoszonego planu lotu.

Rosyjski Ił-20 przechwycony nad Bałtykiem

W środę szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o przechwyceniu rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20 nad wodami międzynarodowymi Morza Bałtyckiego. Informacja została przekazana za pośrednictwem platformy X. 

Nasze samoloty przechwyciły nad wodami międzynarodowymi na Bałtyku rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20 – napisał minister. 

Minister podkreślił, że działania rosyjskiej maszyny były kolejnym przypadkiem testowania systemów obrony powietrznej.

Loty bez włączonych transponderów mogą stanowić zagrożenie dla innych samolotów. Każda prowokacja tego rodzaju spotka się z natychmiastową reakcją naszych pilotów – dodał Władysław Kosiniak-Kamysz.

Rosyjskie maszyny wojskowe wielokrotnie wykonywały już loty w pobliżu granic państw NATO, szczególnie po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie.

Ił-20 to samolot rozpoznawczy wykorzystywany przez rosyjskie siły zbrojne do prowadzenia zwiadu radioelektronicznego i monitorowania aktywności wojskowej. Tego typu maszyny regularnie pojawiają się w pobliżu przestrzeni powietrznej państw należących do NATO, wywołując reakcje sił sojuszniczych. Według informacji przekazanych przez MON, tym razem rosyjska maszyna nie naruszyła jednak granic Polski.

DORSZ wydało komunikat. "Nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej"

Komunikat dotyczący incydentu opublikowało także Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Wojskowi doprecyzowali, że rosyjski Ił-20 wykonywał lot w międzynarodowej przestrzeni powietrznej, jednak nie posiadał zgłoszonego planu lotu i miał wyłączone transpondery. To urządzenia umożliwiające identyfikację statku powietrznego przez cywilne i wojskowe systemy kontroli ruchu lotniczego.

Dowództwo potwierdziło jednocześnie, że nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. W komunikacie zaznaczono również, że Wojsko Polskie utrzymuje stałą gotowość do reagowania na wszelkie zagrożenia związane z bezpieczeństwem kraju. 

Bezpieczeństwo przestrzeni powietrznej pozostaje jednym z priorytetów Wojska Polskiego – przekazało DORSZ. 

Dodano również, że żołnierze pozostają "przygotowani do natychmiastowego działania w każdej sytuacji”.

Wyłączenie transponderów przez wojskowe statki powietrzne jest uznawane za działanie niebezpieczne, ponieważ utrudnia identyfikację maszyny i może stwarzać ryzyko dla ruchu lotniczego. Państwa NATO wielokrotnie zwracały uwagę na podobne praktyki rosyjskiego lotnictwa nad Bałtykiem i Morzem Czarnym. W takich sytuacjach standardową procedurą jest poderwanie myśliwców dyżurnych w celu identyfikacji samolotu oraz monitorowania jego trasy lotu.

Polskie i sojusznicze myśliwce regularnie są podrywane

W ostatnich miesiącach polskie oraz sojusznicze samoloty bojowe wielokrotnie były podrywane w związku z rosyjskimi działaniami wojskowymi w pobliżu granic NATO. Szczególnie często dzieje się to podczas zmasowanych rosyjskich ataków rakietowych i dronowych na Ukrainę. W takich sytuacjach aktywowane są systemy obrony powietrznej oraz lotnictwo dyżurne państw wschodniej flanki Sojuszu.

Zadaniem polskich pilotów jest przede wszystkim patrolowanie przestrzeni powietrznej i monitorowanie potencjalnych zagrożeń. Chodzi m.in. o sytuacje, w których rosyjskie rakiety lub drony mogłyby zbliżyć się do granic Polski albo przypadkowo naruszyć przestrzeń powietrzną NATO. W ostatnich latach dochodziło już do incydentów związanych z rosyjskimi obiektami wojskowymi odnajdywanymi na terytorium Polski, dlatego każda podobna sytuacja traktowana jest z najwyższą ostrożnością.

Przechwycenie rosyjskiego Iła-20 nad Bałtykiem wpisuje się w serię napięć obserwowanych w regionie od początku rosyjskiej agresji na Ukrainę. Polska i państwa NATO wielokrotnie deklarowały, że będą stanowczo reagować na wszelkie działania mogące zagrażać bezpieczeństwu przestrzeni powietrznej Sojuszu.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji