Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Sport > Radosław Majdan wypowiedział się nt. sędziego Vincića. "Irytował mnie"
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 01.04.2026 12:38

Radosław Majdan wypowiedział się nt. sędziego Vincića. "Irytował mnie"

Radosław Majdan wypowiedział się nt. sędziego Vincića. "Irytował mnie"
Fot. Wojciech Olkusnik, Rex Features/East News

Radosław Majdan na antenie Radia RMF24 podsumował przyczyny porażki reprezentacji Polski ze Szwecją w eliminacjach do mistrzostw świata. Były bramkarz krytycznie ocenił pracę arbitra i wskazał na błędy, które przekreśliły szanse na awans. Choć chwalił ofensywny styl drużyny, przyznał, że w szatni po meczu zapanowała grobowa cisza.

  • Krytyka sędziego i taktyka rywala
  • Błędy defensywne i rola Jakuba Kiwiora
  • Przyszłość ataku i status Roberta Lewandowskiego
  • Grobowa cisza w polskiej szatni

Krytyka sędziego i taktyka rywala

Radosław Majdan przyznał w porannej rozmowie, że postawa arbitra prowadzącego mecz była dla niego frustrująca. 

„Irytował mnie sędzia, bardzo. Miałem wrażenie, że pewne decyzje były niezrozumiałe” – ocenił były reprezentant kraju. 

Jednocześnie zauważył wyraźną, pozytywną zmianę w sposobie gry biało-czerwonych, podkreślając, że od dawna nie widział polskiego zespołu tak groźnego i skutecznego w ataku

Według gościa Piotra Salaka, odważne i szerokie ustawienie drużyny Jana Urbana było kluczem do dominacji na boisku, ale stało się też pułapką. Nadmierne zaangażowanie w ofensywę sprawiło, że Polakom zabrakło dyscypliny w tyłach, co Szwedzi potrafili bezlitośnie wykorzystać w najmniej spodziewanych momentach wtorkowego spotkania.

Błędy defensywne i rola Jakuba Kiwiora

Ekspert podkreślił, że o wyniku meczu przesądziła postawa obrońców, mimo najlepszej od lat gry w formacji ataku. „Przegraliśmy, bo popełnialiśmy błędy w defensywie” – stwierdził gość Radia RMF24. Według jego oceny, ofensywne nastawienie zespołu sprawiło, że w kluczowych momentach „brakowało nas z tyłu”

Majdan wskazał na błędy indywidualne, m.in. w ustawieniu Jakuba Kiwiora

„Może gdyby był trochę niżej ustawiony, to byłby w stanie jeszcze pomóc swojemu koledze” – tłumaczył były reprezentant. 

Przyznał, że przy stanie 2:2 zabrakło „chłodnej kalkulacji” i decyzji o spokojniejszym rozegraniu piłki. Majdan uznał Szwecję za drużynę „zdecydowanie słabszą”, która jedynie wykorzystała brak asekuracji i zmęczenie Polaków w końcowej fazie rywalizacji.

Przyszłość ataku i status Roberta Lewandowskiego

Kolejnym wyzwaniem dla kadry narodowej jest niepewny status Roberta Lewandowskiego. Majdan ostrzegł, że ewentualne odejście kapitana stworzyłoby „znaczną wyrwę w ataku”. 

„Jeżeli okaże się, że Robert Lewandowski zagrał ostatni mecz w reprezentacji, to na pozycji numer dziewięć nie mamy jakiegoś urodzaju” – ocenił rozmówca Piotra Salaka. 

Ekspert wyliczył, że choć w kadrze są Karol Świderski, Krzysztof Piątek i Adam Buksa, to „za nimi długo, długo nic”. Wyraził przy tym ciekawość, jak selekcjoner Jan Urban rozwiąże problem braku następców wśród młodych piłkarzy. 

Mimo braku awansu, Cezary Kulesza zapowiedział kontynuację pracy przez obecnego trenera, co ma zapewnić stabilizację w procesie budowy zespołu po nieudanych eliminacjach.

Grobowa cisza w polskiej szatni

Radosław Majdan opisał nastroje panujące w zespole bezpośrednio po końcowym gwizdku sędziego. 

„Jestem przekonany, że była przeraźliwa cisza, grobowa cisza, tam już nawet nie ma dyskusji” – ocenił były bramkarz. 

Według jego słów, przez pierwsze pół godziny zawodnicy siedzieli załamani, nie dowierzając w wynik po tak dobrym meczu. 

Majdan podkreślił paradoks spotkania, w którym Polska dominowała, a rywale „po prostu drżeli o to, żeby nie stracić kolejnej bramki”. Mimo to Szwedzi wykazali się boiskowym pragmatyzmem, skupiając się na stałych fragmentach gry i kontratakach. 

Dla polskich piłkarzy taki scenariusz był szczególnie bolesny, gdyż – jak podsumował ekspert – „w swojej głowie każdy rozpatruje, dlaczego tak się stało”.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji