Potężny pożar na poligonie wojskowym w Toruniu. W akcji samoloty gaśnicze
Na terenie poligonu wojskowego w Toruniu wybuchł groźny pożar trawy. Z ogniem walczą liczne zastępy straży pożarnej, a ze względu na ogromną skalę zdarzenia do akcji włączono również lotnictwo gaśnicze. Sytuacja pozostaje dynamiczna, a działania na miejscu wciąż trwają.
Mobilizacja służb ratunkowych w Toruniu
Ogień pojawił się w piątek, 22 maja, około godziny 12:20 przy ulicy Jana Drzymały w Toruniu. Służby ratownicze odebrały zgłoszenie o pożarze suchej trawy na terenie należącym do wojska i niezwłocznie skierowały tam pierwsze jednostki. Na miejsce zdarzenia zadysponowano zastępy Państwowej Straży Pożarnej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej. Do działań przystąpiła również Wojskowa Straż Pożarna z Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia (CSAiU).
Suche podłoże i niesprzyjające warunki atmosferyczne sprawiły, że ogień błyskawicznie zaczął się rozprzestrzeniać. Dowódcy akcji byli zmuszeni sukcesywnie wzywać kolejne posiłki z sąsiednich miejscowości. Od samego początku działania wymagały ścisłej współpracy wielu formacji.
Wsparcie lotnictwa i zaangażowane jednostki
Rozmiar pożaru skłonił kierujących akcją do sięgnięcia po wsparcie z powietrza. Do gaszenia ognia skierowano dwa samoloty gaśnicze PZL M18 Dromader oraz śmigłowiec, które wykonują zrzuty wody na płonące nieużytki. Na ziemi pracuje kilkanaście zastępów strażackich, w tym Jednostki Ratowniczo-Gaśnicze nr 1 i 2 z Torunia oraz JRG z Chełmży.
Wsparcia udzielają jednostki Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego z Gronowa, Dobrzejewic, Łążyna, Toporzyska, Grębocina i Szembekowa. Sprawne zarządzanie tak dużymi siłami zapewnia specjalistyczny Samochód Dowodzenia i Łączności, który przybył na miejsce z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Świeciu. Strażacy robią wszystko, co w ich mocy, by opanować żywioł i nie dopuścić do jego dalszego rozprzestrzenienia.
Stan działań i apel służb
Sytuacja na toruńskim poligonie wciąż nie jest w pełni opanowana, a akcja gaśnicza wchodzi w kolejną, decydującą fazę. Mimo to dym unoszący się nad poligonem widać z odległości kilku kilometrów. Służby z całego regionu stale monitorują rozległy teren i pozostają w gotowości do wprowadzania kolejnych jednostek, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Na chwilę obecną nie ma informacji o osobach poszkodowanych ani o bezpośrednim zagrożeniu dla okolicznych budynków mieszkalnych. Służby mundurowe apelują do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności i bezwzględne trzymanie się z dala od rejonu objętego działaniami strażaków.