Policja została zaalarmowana o 4:28 nad ranem. Nie żyje 50-latek, tragiczny finał Sylwestra
Sylwester w małej wielkopolskiej wsi Włościejewki zakończył się dramatycznie. Mieszkańcy regionu są wstrząśnięci wydarzeniami, które miały miejsce wczesnym rankiem. Noc, która dla wielu była czasem zabawy i spotkań, dla jednej rodziny zamieniła się w tragedię.
- Tragiczny sylwester w Włościejewkach – zbrodnia w małej wsi
- Policja zatrzymała trzech nietrzeźwych po ugodzeniu nożem
- 50-latek nie przeżył ataku – śledztwo w toku
Tragiczny sylwester w Włościejewkach – zbrodnia w małej wsi
Do zdarzenia doszło w nocy sylwestrowej w Włościejewkach, niewielkiej miejscowości położonej około 20 km od Śremu.
– Dziś, wczesnym rankiem o godz. 04.28, dyżurny śremskiej Policji został powiadomiony o ugodzeniu nożem, do którego doszło w miejscowości Włościejewki. Na miejsce natychmiast udały się policyjne patrole – przekazała "Faktowi" podinsp. Ewa Kasińska, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Śremie.
Okoliczni mieszkańcy mówią o nagłym zamieszaniu i przyjeździe służb, które szybko zabezpieczyły teren. W tle tego dramatycznego zdarzenia wciąż słychać pytania o przyczyny incydentu oraz to, co mogło do niego doprowadzić.

Policja zatrzymała trzech nietrzeźwych po ugodzeniu nożem
Policja zatrzymała trzy osoby znajdujące się na miejscu zdarzenia, wszystkie w stanie nietrzeźwym.
– Funkcjonariusze zatrzymali trzy nietrzeźwe osoby. Ze wstępnych ustaleń wynika, że jedna z tych osób, 36-letni mieszkaniec ksiąskiej gminy, ugodził nożem 50-letniego mieszkańca Konina – mówi "Faktowi" podinsp. Ewa Kasińska, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Śremie.
Funkcjonariusze wciąż ustalają okoliczności zdarzenia, w tym czy wszyscy uczestnicy byli częścią jednej sylwestrowej imprezy. Działania prowadzone są pod nadzorem prokuratora, a policja zabezpiecza ślady i przesłuchuje świadków.
50-latek nie przeżył ataku – śledztwo w toku
Niestety, 50-latek nie przeżył ataku i zmarł na miejscu zdarzenia.
– Ustaliliśmy, że do ugodzenia nożem doszło poza budynkiem, ustalamy czy wszystkie osoby były uczestnikami jednej sylwestrowej imprezy. To tyle, co mogę na ten moment powiedzieć – informuje "Fakt" podinsp. Ewa Kasińska, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Śremie.
Śledczy kontynuują czynności na miejscu, a lokalna społeczność próbuje oswoić się z szokującym obrotem wydarzeń. Włościejewki, które zwykle witają Nowy Rok radośnie, w tym roku zapamiętają sylwestrową noc jako moment tragedii.