Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Tragedia podczas interwencji policji w Warszawie. Nie żyje 37-latek
Jakub Sumera
Jakub Sumera 21.06.2026 19:30

Tragedia podczas interwencji policji w Warszawie. Nie żyje 37-latek

Tragedia podczas interwencji policji w Warszawie. Nie żyje 37-latek
Fot. piotr290/Getty Images/CanvaPro

W wyniku policyjnej interwencji na Białołęce w Warszawie zmarł 37-letni mężczyzna. Jak przekazuje policja, podczas próby zatrzymania był agresywny i stawiał opór, a w trakcie obezwładniania stracił przytomność. Mimo udzielonej pomocy i przewiezienia do szpitala jego życia nie udało się uratować. Okoliczności zdarzenia są wyjaśniane.

Dwa zgłoszenia z jednego adresu

Do zdarzenia doszło w niedzielę rano na warszawskiej Białołęce. Policjanci zostali wezwani do awanturującego się mężczyzny, który miał zagrażać bliskiej osobie przebywającej w mieszkaniu. Ze zgłoszenia wynikało również, że 37-latek mógł wcześniej zażyć bliżej nieokreślone substancje.

Jeszcze w trakcie dojazdu na miejsce funkcjonariusze otrzymali kolejne zgłoszenie dotyczące tego samego adresu.

- Tym razem to 37-latek informował o zagrożeniu dla swojego życia i zdrowia ze strony osoby przebywającej razem z nim w mieszkaniu - przekazała policja.

37-latek stracił przytomność podczas zatrzymania. Zmarł w szpitalu

Na miejscu funkcjonariusze zastali zgłaszającą kobietę, która wskazała pomieszczenie, w którym zamknął się mężczyzna. Jak przekazała policja, sytuacja była dynamiczna, dlatego skierowano dodatkowe patrole.

Podczas próby nawiązania kontaktu i otwarcia drzwi 37-latek miał użyć środka drażniącego wobec policjantów, po czym uciekł z mieszkania przez okno i ukrył się w garażu. Tam podjął interwencję kolejny patrol. Mężczyzna stawiał czynny opór i zachowywał się agresywnie.

- Był pobudzony. W trakcie obezwładniania stracił przytomność. Funkcjonariusze niezwłocznie rozpoczęli udzielanie mu pierwszej pomocy oraz wezwali zespół ratownictwa medycznego - poinformowała stołeczna policja.

Mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie mimo udzielonej pomocy medycznej po kilku godzinach zmarł.

Policja wyjaśnia okoliczności interwencji

W trakcie interwencji obrażeń doznało także dwóch policjantów. Jeden z funkcjonariuszy został ugryziony w rękę, natomiast drugi wymagał pomocy medycznej po kontakcie ze środkiem drażniącym użytym przez 37-latka. Obaj trafili do szpitala na konsultacje.

O sprawie została poinformowana prokuratura. Policja zapowiedziała również kontrolę przebiegu interwencji.

- Zgodnie z procedurami przebieg interwencji zostanie także dokładnie sprawdzony przez pion kontrolny Policji. Czynności w tym zakresie prowadzi również Wydział Kontroli KSP. Wszystkie okoliczności zdarzenia zostaną szczegółowo wyjaśnione - można przeczytać w policyjnym komunikacie.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji