Mszana Górna: Magdalena zginęła przed własnym domem. Głos zabrała matka Kacpra W.
19-letnia Magdalena zginęła przed własnym domem w Mszanie Górnej. Według ustaleń policji zaatakował ją były partner, Kacper W., który po zbrodni uciekł, a następnego dnia został odnaleziony martwy. Teraz mama 19-latka ujawnia, jak wyglądał związek młodych przed tragedią.
Tragedia w Mszanie Górnej. Nie żyje 19-letnia Magdalena
Do dramatycznych wydarzeń doszło w poniedziałkowy wieczór, 15 czerwca, w Mszanie Górnej w województwie małopolskim. Ofiarą była 19-letnia Magdalena. Młoda kobieta wracała do domu po pracy. Gdy podjechała na posesję i wysiadła z samochodu, przed budynkiem pojawił się jej były partner, Kacper W.
Według informacji przekazanych przez policję między Magdaleną a 19-latkiem doszło do kłótni. W pewnym momencie mężczyzna miał zaatakować byłą dziewczynę. Pomimo podjętych prób nie udało się uratować życia młodej kobiety. Zginęła na progu własnego domu, zaledwie kilka kroków od wejścia.

Po ataku Kacper W. uciekł z miejsca zdarzenia. Policjanci szybko ustalili jego tożsamość i rozpoczęli poszukiwania. Akcja trwała do wtorkowego poranka, 16 czerwca. Wtedy funkcjonariusze odnaleźli ciało 19-latka. O śmierci syna została poinformowana jego matka.
Sprawa wstrząsnęła lokalną społecznością. Magdalena i Kacper znali się od dawna. Jak wynika z relacji bliskich 19-latka, przez kilka lat byli parą. Ich rozstanie miało być dla niego bardzo trudne. Według słów jego matki nie potrafił pogodzić się z końcem relacji i chciał odzyskać Magdalenę.
Matka Kacpra W. opowiedziała o relacji młodych
O związku Magdaleny i Kacpra W. opowiedziała w rozmowie z „Super Expressem” matka 19-latka, Marta W. Jak przekazała kobieta, młodzi byli razem przez dłuższy czas i spędzali ze sobą wiele chwil. Ich relacja miała trwać trzy lata.
– Byli parą od trzech lat – opowiadała Marta W., mama Kacpra, w rozmowie z „Super Expressem”.
Kobieta dodała, że para często przebywała razem i zwyczajnie dzieliła codzienność. Według jej relacji wspólnie gotowali, grali i spędzali czas w domu. Wszystko zmieniło się w maju, gdy Magdalena i Kacper się rozstali. Matka 19-latka twierdzi, że syn nie mówił zbyt wiele o powodach rozstania, ale bardzo przeżywał zakończenie związku.
– Gotowali, grali w gry, Kacper na komputerze a Magda na telefonie. Ale w maju tego roku się rozstali. Nie wiem dlaczego, syn nie mówił na ten temat. W ogóle na temat rozstania raczej milczał, ale bardzo chciał odzyskać Magdę. To był dla niego szok, bo myślał, że zawsze będą już razem. Wymyślił, że będzie ją przepraszał, kupował kwiaty – mówiła Marta W. w rozmowie z „Super Expressem”.

W poniedziałek wieczorem Kacper W. wyszedł z domu. Jego matka przekazała, że nie powiedział, dokąd idzie. Nie dopytywała go o to, bo – jak zaznaczyła – był już dorosły. Dopiero później miało się okazać, że poszedł w stronę domu Magdaleny.
– Nie mówił gdzie idzie, a ja też się nie pytałam, bo to przecież dorosły człowiek – powiedziała Marta W. w rozmowie z „Super Expressem”.
Według ustaleń „Super Expressu” 19-latek wiedział, o której godzinie Magdalena kończy pracę. Choć ich domy znajdowały się administracyjnie w innych miejscowościach, dzieliło je zaledwie kilka kilometrów. Dom Magdaleny stoi przy lokalnej, wyboistej drodze, na ostatniej parceli. W okolicy nie brakuje miejsc, w których można się ukryć.
Magdalena bała się byłego chłopaka. Koleżanki mówią o wiadomościach i telefonach
Z ustaleń „Super Expressu” wynika, że Magdalena miała obawiać się byłego partnera. Jej znajome przekazały, że po rozstaniu Kacper W. nie dawał jej spokoju. Miał zasypywać ją wiadomościami i telefonami. Według relacji koleżanek pojawiał się także w pobliżu restauracji, w której pracowała 19-latka.
Sprawa miała mieć również inne niepokojące elementy. Jak ustalił „Super Express”, Kacper W. miał nawet przebić opony w samochodzie Magdaleny. Te informacje pokazują, że rozstanie nie zakończyło kontaktów między byłymi partnerami, a zachowanie 19-latka miało budzić u młodej kobiety strach.
– Magda się go bała – powiedziały koleżanki 19-latki w rozmowie z „Super Expressem”.
Według relacji zebranych przez gazetę Kacper W. miał zaczaić się na Magdalenę przed jej domem. Gdy kobieta przyjechała na posesję i wysiadła z auta, podszedł do niej. Policja informowała o kłótni, po której doszło do śmiertelnego ataku. Nieoficjalnie „Super Express” ustalił, że napastnik miał użyć noża.

Magdalena nie zdążyła wejść do domu. Zginęła przed budynkiem, choć od drzwi dzieliło ją tylko kilka kroków. Po ataku Kacper W. uciekł. Około godziny 23 policjanci pojawili się w domu jego matki i poinformowali ją, że szukają jej syna. We wtorek rano, 16 czerwca, przekazano jej informację o odnalezieniu ciała 19-latka.
Śledczy będą teraz wyjaśniać dokładny przebieg ostatnich minut przed tragedią. Kluczowe znaczenie będą miały ustalenia policji, prokuratury oraz zeznania osób, które znały Magdalenę i Kacpra W. Na razie wiadomo, że młoda kobieta zginęła po spotkaniu z byłym partnerem, który po wszystkim uciekł, a następnie został odnaleziony martwy.