Akcja ratunkowa na zalewie niedaleko Wrocławia. Mężczyzna nie wrócił na brzeg
Dramatyczne poszukiwania na Zalewie Mietkowskim pod Wrocławiem trwają od sobotniego wieczoru. Młody mężczyzna zaginął po tym, jak podczas gwałtownego załamania pogody wpadł do wody, pływając na desce SUP. Ratownikom udało się uratować jedną osobę, jednak drugiej do tej pory nie odnaleziono. W niedzielę rano służby wznowiły akcję poszukiwawczą.
Dramatyczne zgłoszenie po burzy. Młody mężczyzna zaginął na wodzie
Wznowiono poszukiwania mężczyzny na Zalewie Mietkowskim. W sobotę około godziny 18.38–18.45 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie dotyczące dwóch osób, które miały znajdować się w wodzie po gwałtownym załamaniu pogody. Jak ustalono na miejscu, grupa korzystała z desek SUP na akwenie w rejonie plaży w Maniowie Małym.
Według informacji przekazanych przez ratowników, dwie osoby nie zdążyły wrócić na brzeg przed nadejściem gwałtownej burzy.
Z ustaleń wynika, że grupa korzystała z desek SUP. Dwie osoby nie zdążyły wrócić przed gwałtownym załamaniem pogody. Niestety żadna z nich nie miała założonej kamizelki ratunkowej – przekazała Wodna Służba Ratownicza cytowana przez TVN24.pl
Trzech znajomych uczestników wyprawy znajdowało się już na brzegu i zostało objętych opieką służb.
Ratownicy bardzo szybko rozpoczęli działania. Na miejsce dotarł zespół WOPR Mietków, któremu udało się odnaleźć jednego z mężczyzn. Poszkodowany został wyciągnięty z wody, bezpiecznie przetransportowany na ląd i przekazany zespołowi ratownictwa medycznego. Niestety drugi uczestnik zdarzenia zniknął pod powierzchnią wody.

Intensywne działania ratowników. Akcja trwała do późnego wieczora
Po otrzymaniu zgłoszenia służby rozpoczęły wielogodzinne poszukiwania zaginionego mężczyzny. W działania zaangażowali się ratownicy WOPR z Wrocławia, Wodna Służba Ratownicza oraz specjalistyczne grupy Państwowej Straży Pożarnej. Przeszukiwano zarówno powierzchnię zbiornika, jak i jego dno.
Ratownicy wykorzystywali do tego specjalistyczny sonar oraz urządzenie AquaEye, które wspomaga lokalizowanie osób znajdujących się pod wodą. Poszukiwania prowadzono w bardzo trudnych warunkach po przejściu gwałtownej burzy. Mimo użycia zaawansowanego sprzętu i zaangażowania wielu zespołów ratowniczych nie udało się odnaleźć zaginionego.
Działania były kontynuowane przez kilka godzin. Ostatecznie, po zapadnięciu zmroku, kierujący akcją podjął decyzję o czasowym wstrzymaniu poszukiwań. Według przekazywanych informacji nastąpiło to około godziny 22.00. Ratownicy podkreślali jednak, że przerwanie działań ma charakter wyłącznie techniczny i wynika z ograniczonej widoczności po zmroku. Jeszcze w sobotni wieczór zapowiedziano, że akcja zostanie wznowiona o świcie, gdy warunki pozwolą na bezpieczne prowadzenie dalszych działań na wodzie.
Poszukiwania zostały wznowione. Do akcji dołączyła policja wodna
W niedzielę nad ranem służby ponownie pojawiły się nad Zalewem Mietkowskim. Akcja poszukiwawcza została wznowiona z udziałem ratowników wodnych oraz kolejnych funkcjonariuszy skierowanych do działań. Na akwenie pracują dwa zespoły ratownicze wyposażone w specjalistyczny sprzęt do przeszukiwania zbiornika.
Do poszukiwań dołączyli również policjanci z policji wodnej z Wrocławia. Służby koncentrują się na dokładnym sprawdzeniu rejonu, w którym po raz ostatni widziany był zaginiony mężczyzna. Jak dotąd nie przekazano informacji o przełomie w sprawie ani o odnalezieniu poszukiwanego.
Ratownicy przypominają, że korzystanie z kamizelek asekuracyjnych podczas pływania na deskach SUP znacząco zwiększa bezpieczeństwo, szczególnie w przypadku nagłego pogorszenia warunków atmosferycznych.