Ogromny pożar w polskim mieście, 5 zastępów straży w akcji. Doszło do najgorszego
W sobotni wieczór w jednym z budynków mieszkalnych w Gdańsku wybuchł pożar. Ogień pojawił się w lokalu w czterokondygnacyjnym bloku przy ul. Konrada Leczkowa. Na miejsce skierowano kilka zastępów straży pożarnej. Po zakończeniu akcji gaśniczej w środku odnaleziono ciało jednej osoby. Okoliczności tragedii wyjaśniają śledczy.
Ogień pojawił się wieczorem
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do służb po godzinie 21. Z relacji wynikało, że z jednego z mieszkań w czterokondygnacyjnym budynku wydobywa się dym. Na miejsce natychmiast skierowano pięć zastępów straży pożarnej. Ratownicy zabezpieczyli teren i przystąpili do gaszenia ognia, jednocześnie sprawdzając, czy w środku mogą znajdować się mieszkańcy. Akcja była prowadzona sprawnie, a płomienie udało się stosunkowo szybko opanować. Po dogaszeniu zarzewi ognia strażacy rozpoczęli dokładne przeszukiwanie lokalu. Wtedy natrafiono na dramatyczne znalezisko, które nadało całej interwencji tragiczny wymiar.
Zwęglone zwłoki w mieszkaniu
W jednym z pomieszczeń spalonego lokalu strażacy odnaleźli zwęglone ciało. Wstępne informacje wskazują, że ofiarą może być kobieta w wieku około 60 lat, jednak jej tożsamość będzie musiała zostać potwierdzona. Ze względu na stan ciała konieczne będą szczegółowe badania. Na razie służby nie informują, czy w chwili wybuchu pożaru w mieszkaniu przebywał ktoś jeszcze. Funkcjonariusze ustalają również, czy ofiara mieszkała sama oraz czy wcześniej zgłaszano jakiekolwiek niepokojące sygnały. Śledczy analizują wszystkie okoliczności, które mogły doprowadzić do tej tragedii.
Śledztwo pod nadzorem prokuratora
Na miejscu pracują policjanci oraz prokurator. Funkcjonariusze zabezpieczają ślady i zbierają materiał dowodowy, który ma pomóc w ustaleniu przyczyn pożaru. Badane są wszystkie możliwe scenariusze. Śledczy mają ustalić zarówno źródło ognia, jak i dokładny przebieg zdarzeń, które doprowadziły do tragedii.