Śmiertelny wypadek nad Wisłą. Przewrócone drzewo przygniotło mężczyznę
Nad Wisłą w Warszawie doszło do tragicznego wypadku. W zalesionym terenie na Pradze-Południe pod przewróconym drzewem znaleziono ciało mężczyzny. Na miejscu działały straż pożarna, policja i ratownicy medyczni. Służby wyjaśniają dokładne okoliczności zdarzenia.
Dramatyczne odkrycie na Pradze-Południe
Do zdarzenia doszło w środę 10 czerwca w zalesionym terenie na warszawskiej Pradze-Południe, w rejonie Wału Miedzeszyńskiego i mostu Poniatowskiego. Alarm do służb ratunkowych wpłynął od świadka, który według jednej z relacji widział moment upadku drzewa. Według innych zgłoszeń ciało odkrył znajomy ofiary.
Na miejsce przybyły straż pożarna, policja i zespół ratownictwa medycznego. Gdy ratownicy dotarli na brzeg Wisły, potwierdzili, że pod pniem leży człowiek. Lekarz stwierdził zgon na miejscu. Strażacy ostrożnie wydobyli ciało, zabezpieczając wcześniej niestabilny teren.
Bezdomny mężczyzna z własnym obozowiskiem
Policja wciąż ustala tożsamość ofiary, ponieważ mężczyzna nie miał przy sobie żadnych dokumentów. Ze wstępnych ustaleń wynika, że był to bezdomny, który od dłuższego czasu mieszkał w tamtejszym lesie, prowadząc dzikie obozowisko niedaleko brzegu rzeki.
Jak podają lokalne media, regularnie pomagała mu inna osoba w podobnej sytuacji, która przynosiła mu jedzenie. To prawdopodobnie właśnie ten znajomy odkrył ciało, gdy przyszedł sprawdzić, czy wszystko w porządku u mężczyzny. Służby sprawdzają ten wątek, próbując ustalić personalia ofiary.

Spróchniałe drzewo runęło na namiot
Oględziny na miejscu pozwoliły ustalić bezpośrednią przyczynę tragedii. Na namiot mężczyzny przewróciło się suche, całkowicie spróchniałe drzewo, które runęło pod własnym ciężarem, bez żadnego zewnętrznego impulsu. Wszystko wskazuje na to, że ofiara spała w chwili zdarzenia i nie miała żadnych szans, by usłyszeć pękające drewno i uciec. Konar uderzył bezpośrednio w miejsce, gdzie wypoczywał mężczyzna, powodując rozległe obrażenia.
Stan drzewostanu w tym rejonie będzie teraz przedmiotem dokładnych analiz, by sprawdzić, czy podobne zagrożenie nie dotyczy innych drzew w okolicy.
Co mówi policja
Sprawą zajmuje się prokuratura i Komenda Stołeczna Policji. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren i zebrali ślady materiałowe. Rzecznik prasowy jednostki, podkom. Jacek Wiśniewski, przekazał w rozmowie z portalem Fakt, że tożsamość ofiary wciąż nie została ustalona, a jej wiek szacowany jest na około sześćdziesiąt lat.
„Dotychczasowe ustalenia wskazują na nieszczęśliwy wypadek" — poinformował policjant, dodając, że śledczy będą dokładnie wyjaśniać chronologię zdarzeń.
Ciało przewieziono do zakładu medycyny sądowej, gdzie przeprowadzona zostanie sekcja zwłok, która ostatecznie potwierdzi przyczynę śmierci.