Odkrycie służb podczas kontroli na polsko-litewskiej granicy. Straż Graniczna wydała komunikat
Rutynowa kontrola ciężarówki na polsko-litewskiej granicy zamieniła się w dużą akcję służb. Funkcjonariusze zajrzeli do naczepy i znaleźli tam 54 cudzoziemców ukrytych za kartonami. Pojazdem kierował 37-letni obywatel Rumunii, który odpowie przed sądem.
Kontrola ciężarówki w Budzisku. Funkcjonariusze sprawdzili pojazd na wjeździe do Polski
Do zdarzenia doszło w piątek na przejściu granicznym w Budzisku, przy granicy polsko-litewskiej. To właśnie tam do kontroli skierowano ciężarówkę, którą prowadził 37-letni obywatel Rumunii. Pojazd znajdował się na trasie wjazdowej do Polski, dlatego został sprawdzony przez służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo granicy i kontrolę przewozów.

W działaniach uczestniczyli funkcjonariusze Straży Granicznej, podlaskiej Krajowej Administracji Skarbowej oraz Służby Celno-Skarbowej. Na nagraniu opublikowanym przez Podlaski Oddział Straży Granicznej widać moment, w którym mundurowi przystępują do rewizji naczepy. Kontrola nie ograniczyła się do pobieżnego sprawdzenia dokumentów czy samego pojazdu. Funkcjonariusze zdecydowali się zajrzeć do środka przyczepy.
Z zewnątrz sytuacja mogła wyglądać jak standardowe działania prowadzone na granicy. Ciężarówka przewoziła kartonowe pudełka, które ustawiono w naczepie w dużej liczbie. Dopiero dokładniejsze sprawdzenie ładunku pokazało, że za opakowaniami znajduje się coś, czego kierowca prawdopodobnie nie chciał ujawnić podczas kontroli.
Za kartonami ukryto cudzoziemców. Podróż zaczęła się na Łotwie
Po otwarciu drzwi przyczepy funkcjonariusze zobaczyli wysoką stertę kartonowych pudełek. To właśnie za nimi ukrywali się cudzoziemcy, którzy próbowali dostać się do Polski. W ciężarówce znajdowały się łącznie 54 osoby.
Po przeprowadzeniu dalszych czynności ustalono ich obywatelstwo. W grupie było 30 obywateli Pakistanu, 15 obywateli Afganistanu oraz 9 obywateli Bangladeszu. Z informacji przekazanych przez służby wynika, że cudzoziemcy rozpoczęli podróż z rumuńskim kierowcą na Łotwie.

Sposób ukrycia osób w przyczepie wskazuje, że miały one pozostać niewidoczne podczas kontroli. Kartonowe pudełka ustawiono tak, by zasłaniały przestrzeń, w której znajdowali się ludzie. Dopiero działania funkcjonariuszy Straży Granicznej, KAS i Służby Celno-Skarbowej pozwoliły ujawnić, co naprawdę znajdowało się w naczepie.
Sprawa trafiła do dalszych czynności służb. Mundurowi musieli nie tylko zabezpieczyć pojazd i ustalić tożsamość osób znajdujących się w ciężarówce, ale także określić, skąd dokładnie przyjechała grupa i na jakich zasadach próbowała przedostać się do Polski.
Rumuński kierowca odpowie przed sądem. Migranci zostaną przekazani Litwie
Po ujawnieniu cudzoziemców służby podjęły decyzje dotyczące dalszego postępowania. Osoby znajdujące się w ciężarówce mają zostać przekazane stronie litewskiej. Wynika to z faktu, że pojazd próbował wjechać do Polski właśnie od strony Litwy.
Straż Graniczna poinformowała również, że konsekwencje poniesie kierowca ciężarówki. Wobec 37-letniego obywatela Rumunii ma zostać wszczęte postępowanie karne. Mężczyzna odpowie za swoje zachowanie przed sądem.
– Po przeprowadzeniu niezbędnych czynności cudzoziemcy zostaną przekazani stronie litewskiej. Wobec obywatela Rumunii wszczęte zostanie postępowanie karne – przekazała Straż Graniczna w komunikacie.
Sprawa pokazuje, że kontrole prowadzone na granicy polsko-litewskiej nadal mają istotne znaczenie dla wykrywania prób nielegalnego przekraczania granicy. W tym przypadku kluczowe okazało się dokładne sprawdzenie naczepy, w której za kartonami ukryto kilkadziesiąt osób pochodzących z trzech państw.