Tragiczny wypadek pod Radomiem. Jedna osoba nie żyje, druga jest ranna
Do tragicznego wypadku doszło w sobotnie popołudnie w miejscowości Augustów koło Radomia. Kierowca samochodu osobowego z nieznanych dotąd przyczyn zjechał z drogi, wpadł do rowu i dachował. Na miejscu zginęła młoda pasażerka.
Stracił panowanie nad autem i dachował. Tragiczny wypadek pod Radomiem
Do zdarzenia doszło w sobotę, 27 czerwca, około godziny 17:40 na drodze wojewódzkiej nr 737 w miejscowości Augustów. To właśnie tam, na prostym i — według wstępnych informacji — dobrze widocznym odcinku trasy, doszło do tragicznego w skutkach wypadku.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, 25-letni kierowca opla poruszał się w kierunku Domia, jadąc z Kozienic. W pewnym momencie, z nieustalonych jeszcze przyczyn, stracił panowanie nad pojazdem. Samochód zjechał z jezdni, wpadł do przydrożnego rowu, a następnie dachował. Siła uderzenia była na tyle duża, że pojazd został poważnie uszkodzony.
- Wstępne informacje wskazują, że kierujący Oplem jechał z Kozienic w kierunku Domia. Na prostym odcinku drogi stracił panowanie nad pojazdem. Zjechał z drogi, pojazd dachował - informowała Justyna Jaśkiewicz, rzecznik prasowy KMP w Radomiu.
Funkcjonariusze podkreślają, że na tym etapie nie wiadomo, co doprowadziło do utraty kontroli nad autem. Wszystkie okoliczności zdarzenia będą szczegółowo wyjaśniane w toku prowadzonego postępowania.
Nie żyje 21-letnia pasażerka Opla
Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe, które podjęły intensywne działania ratownicze. Mimo szybkiej interwencji i prowadzonej reanimacji nie udało się uratować życia 21-letniej pasażerki — kobieta zginęła na miejscu zdarzenia.
25-letni kierowca opla, który również ucierpiał w wypadku, został przetransportowany do szpitala. Tam trafił pod opiekę lekarzy, którzy zajęli się jego stanem zdrowia oraz przeprowadzili niezbędną diagnostykę.
Trwa wyjaśnianie okoliczności tragedii
Po zakończeniu działań ratunkowych na miejscu zdarzenia rozpoczęły się czynności procesowe prowadzone przez policję pod nadzorem prokuratora. Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady, wykonali wstępne oględziny miejsca wypadku oraz zgromadzili materiał dowodowy, który może pomóc w odtworzeniu przebiegu zdarzeń.
Śledczy będą teraz szczegółowo analizować wszystkie okoliczności wypadku, aby ustalić jego dokładny przebieg i przyczyny. Kluczowe będzie wyjaśnienie, co doprowadziło do utraty panowania nad pojazdem przez 25-letniego kierowcę opla. Brane pod uwagę będą zarówno warunki drogowe, jak i ewentualne inne czynniki, które mogły mieć wpływ na zdarzenie.