Obrady Sejmu. Poseł Włodzimierz Skalik chce pozbawienia Zełenskiego Orderu Orła Białego
Decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek specjalnych imienia "Bohaterów UPA” wywołała polityczną burzę także w polskim Sejmie. Podczas piątkowych obrad padł apel o odebranie ukraińskiemu przywódcy Orderu Orła Białego. Emocjonalne wystąpienie jednego z posłów wywołało reakcję sali i brawa części parlamentarzystów.
Decyzja Zełenskiego wywołała falę komentarzy w Polsce
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał dekret, na mocy którego Samodzielne Centrum Operacji Specjalnych “Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy otrzymało imię ”Bohaterów UPA”.
Sprawa bardzo szybko wywołała reakcje w Polsce. Działalność UPA pozostaje jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Do sprawy odniosło się polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, a także Ambasada RP w Kijowie.
Stoimy na stanowisku, że każde państwo ma prawo kształtować własną pamięć historyczną i wybierać swoich bohaterów, przy świadomości konsekwencji takich decyzji w relacjach międzynarodowych – czytamy w komunikacie przesłanym WP.
Dodano również, że działania związane z gloryfikacją takich postaci wywołują w Polsce negatywne reakcje społeczne.
Niektóre postacie uznawane w Ukrainie za symbole antysowieckiego ruchu oporu są w polskiej pamięci historycznej postrzegane jako osoby odpowiedzialne za zbrodnie wojenne i mordy na ludności polskiej. Wskazujemy również, że działania związane z ich gloryfikacją wywołują w Polsce negatywne reakcje społeczne – przekazała WP ambasada.
Temat bardzo szybko przeniósł się również do polskiej polityki krajowej. Już podczas trwającego 58. posiedzenia Sejmu sprawa została podniesiona z mównicy sejmowej. Emocjonalne wystąpienie jednego z posłów Konfederacji Korony Polskiej wywołało poruszenie na sali obrad.
Padł apel o odebranie Zełenskiemu Orderu Orła Białego
Podczas trzeciego dnia 58. posiedzenia Sejmu głos zabrał poseł Konfederacji Korony Polskiej Włodzimierz Skalik. Parlamentarzysta odniósł się do decyzji władz Ukrainy i przytoczył fragment stanowiska Ambasady RP w Kijowie dotyczący pamięci historycznej oraz odbioru działalności UPA w Polsce. Po odczytaniu fragmentu zwrócił się do sali słowami: "Czy to już wszystko?”.
Poseł mówił wyraźnie podniesionym tonem i porównał decyzję władz Ukrainy do hipotetycznej sytuacji w Niemczech.
Czy wyobrażamy sobie, że władze Niemiec nadają jednej ze swoich jednostek imię bohaterów trzydziestej szóstej dywizji grenadierów Waffen SS? Czy byłaby to tylko kwestia wrażliwości Niemiec? A co z polską wrażliwością? — powiedział z mównicy sejmowej.
Na zakończenie swojego wystąpienia polityk zaapelował o podjęcie konkretnych działań wobec prezydenta Ukrainy.
Wnoszę o zarządzenie przerwy, by przygotować uchwałę Sejmu wzywającą prezydenta RP do pozbawienia prezydenta Zełenskiego Orderu Orła Białego. To hańba dla tego najwyższego polskiego odznaczenia — stwierdził.
Po tych słowach na sali można było usłyszeć brawa części obecnych posłów. Order Orła Białego został przyznany Zełenskiemu przez Andrzeja Dudę w 2023 roku.
Spór o pamięć historyczną znów wraca do relacji Polski i Ukrainy
Decyzja władz Ukrainy ponownie uruchomiła dyskusję o pamięci historycznej i granicach politycznych gestów w czasie trwającej wojny z Rosją. Choć Polska pozostaje jednym z najważniejszych sojuszników Ukrainy od początku rosyjskiej inwazji, kwestie związane z UPA regularnie wywołują napięcia i silne emocje po obu stronach granicy.
Polskie władze podkreślają, że dialog historyczny powinien uwzględniać wrażliwość obu narodów. W podobnym tonie wypowiadała się Ambasada RP w Kijowie, zaznaczając jednocześnie, że każde państwo ma prawo do kształtowania własnej polityki pamięci historycznej. Jednocześnie zwrócono uwagę, że decyzje dotyczące gloryfikowania postaci związanych z UPA mają realny wpływ na nastroje społeczne w Polsce.
Sprawa odbiła się szerokim echem również poza parlamentem. Wcześniej krytycznie decyzję Wołodymyra Zełenskiego ocenił były prezydent Lech Wałęsa, który stwierdził, że ukraiński przywódca "ubliżył wszystkim pomordowanym rodakom”. Wszystko wskazuje na to, że temat relacji historycznych między Warszawą a Kijowem ponownie stanie się jednym z ważniejszych punktów debaty publicznej.