Nie żyje najstarszy polski biskup. Kilka dni temu skończył 99 lat
Przez dziesięciolecia był jednym z najcichszych, a zarazem najbardziej konsekwentnych świadków historii polskiego Kościoła. Jego życie obejmowało dramat wojny, lata komunizmu i współczesne przemiany duchowe. Informacja o jego śmierci symbolicznie zamyka epokę, której doświadczenie miało już niewielu duchownych w Polsce.
- Wojenne dzieciństwo i droga do kapłaństwa
- Biskup Warmii i człowiek nauki
- Dziedzictwo, które zostaje po latach posługi
Wojenne dzieciństwo i droga do kapłaństwa
Biskup Julian Wojtkowski urodził się 31 stycznia 1927 roku w Poznaniu. Jego młodość przypadła na jeden z najtrudniejszych okresów w historii Polski. Po wybuchu II wojny światowej został wraz z rodziną aresztowany przez niemieckiego okupanta i osadzony w obozie Lager Glowno (Posen Ost). Był to pierwszy z dramatycznych epizodów, które na trwałe odcisnęły się na jego biografii.
Wkrótce potem trafił w pierwszym transporcie do Ostrowca Świętokrzyskiego. Mimo skrajnie trudnych warunków nie porzucił nauki. W czasie okupacji uczestniczył w tajnym nauczaniu, gdzie w 1944 roku uzyskał tzw. małą maturę. Rok później, już po zakończeniu wojny, zdał egzamin dojrzałości w liceum matematyczno-fizycznym w Lublinie.
W 1945 roku wstąpił do Lubelskiego Seminarium Duchownego, które kształciło alumnów dla diecezji warmińskiej. Studia teologiczne zakończył w 1950 roku, przyjmując święcenia kapłańskie oraz uzyskując tytuł magistra teologii. Tak rozpoczęła się jego wieloletnia droga kapłańska, która ostatecznie trwała ponad siedem dekad.
Biskup Warmii i człowiek nauki
Równolegle z posługą duszpasterską ks. Julian Wojtkowski rozwijał karierę naukową. Na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim uzyskał w 1953 roku doktorat z teologii dogmatycznej. Przez ponad pół wieku był związany z edukacją teologiczną na Warmii – wykładał m.in. w Warmińskim Seminarium Duchownym, Warmińskim Instytucie Teologicznym oraz na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie.
22 sierpnia 1969 roku przyjął sakrę biskupią w prywatnej kaplicy kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Głównym konsekratorem był prymas Polski, a współkonsekratorami biskupi Józef Drzazga i Jan Obłąk.
Jako zawołanie biskupie obrał słowa „Veni Domine Jesu” – „Przyjdź, Panie Jezu”.
W archidiecezji warmińskiej pełnił liczne funkcje: był wikariuszem generalnym, ojcem duchownym kapłanów, wizytatorem zgromadzeń zakonnych oraz wieloletnim kierownikiem Warmińskiej Pielgrzymki Pieszej na Jasną Górę. Na forum ogólnopolskim działał w strukturach Konferencji Episkopatu Polski, m.in. jako przewodniczący Komisji ds. Budowy Kościołów oraz sekretarz Komisji ds. KUL.
Dziedzictwo, które zostaje po latach posługi
Biskup Wojtkowski zapisał się także w historii polskiej teologii jako ceniony badacz. W 1968 roku uzyskał habilitację w Krakowie, a w kolejnych latach otrzymał tytuły profesora nadzwyczajnego i zwyczajnego. Jego zainteresowania naukowe koncentrowały się wokół historii dogmatów maryjnych, średniowiecznych tekstów teologicznych oraz dziejów diecezji warmińskiej.
Był autorem licznych publikacji naukowych i popularyzatorskich. Jako wykładowca akademicki wypromował dziesiątki magistrów, licencjatów i doktorów teologii, którzy dziś sami kształtują kolejne pokolenia duchownych i naukowców.
Przez całe życie pozostawał silnie związany z Warmią i Mazurami. Tam nauczał, posługiwał i tam zmarł – w Konwikcie Kapłanów Warmińskich w Olsztynie, otoczony modlitwą współbraci.
Kuria archidiecezji warmińskiej poinformowała, że szczegóły uroczystości pogrzebowych zostaną podane w późniejszym terminie. Można się spodziewać, że pożegnanie najstarszego polskiego biskupa zgromadzi szerokie grono duchowieństwa i wiernych.
Śmierć biskupa Juliana Wojtkowskiego symbolicznie zamyka rozdział Kościoła, którego fundamentem było doświadczenie wojny, odbudowy i wieloletniej służby. Pozostaje po nim nie tylko dorobek naukowy, ale też pamięć o kapłanie, który całe życie pozostał wierny swojemu powołaniu i biskupiemu zawołaniu: Veni Domine Jesu.
