Nie żyje uwielbiany polski ksiądz. Wierni pogrążyli się w żałobie
Nie żyje ks. Krzysztof Czerwiński, wieloletni proboszcz parafii Świętego Józefa w Świdniku oraz archidiecezjalny duszpasterz środowisk lotniczych. Informacja o jego nagłej śmierci wstrząsnęła lokalną społecznością. Duchowny zmarł w nocy, zaledwie kilka dni po ostatnich spotkaniach z parafianami.
- Kim był ks. Krzysztof Czerwiński. Lata kapłańskiej posługi
- „Widzieliśmy się kilka dni temu”. Poruszające słowa burmistrza
- Nagła śmierć i żałoba w Świdniku.
Kim był ks. Krzysztof Czerwiński. Lata kapłańskiej posługi
Ks. Krzysztof Czerwiński urodził się 23 września 1958 roku w Sandomierzu. Święcenia kapłańskie przyjął 31 marca 1983 roku w Lublinie. Przez ponad cztery dekady był aktywnym duchownym, związanym z życiem religijnym regionu i lokalnych wspólnot parafialnych.
Od wielu lat pełnił funkcję proboszcza parafii pw. Świętego Józefa w Świdniku. Był postacią dobrze znaną mieszkańcom miasta, regularnie obecnym podczas nabożeństw, wizyt duszpasterskich oraz uroczystości religijnych.
W 2007 roku ks. Czerwiński został mianowany archidiecezjalnym duszpasterzem środowisk lotniczych, jako pierwszy kapłan w historii Archidiecezji Lubelskiej pełniący taką funkcję. Od 2013 roku sprawował również funkcję kapelana Portu Lotniczego, zapewniając opiekę duchową osobom związanym z lotnictwem i transportem lotniczym. Jego działalność w tym środowisku była jednym z ważniejszych elementów jego kapłańskiej drogi.
„Widzieliśmy się kilka dni temu”. Poruszające słowa burmistrza
O śmierci duchownego poinformował publicznie burmistrz Świdnika Marcin Dmowski, publikując emocjonalny wpis w mediach społecznościowych. Samorządowiec podkreślił, że wiadomość o odejściu księdza była dla niego ogromnym wstrząsem, ponieważ jeszcze niedawno spotkał się z nim podczas wizyty duszpasterskiej.
Dotarła do mnie bardzo smutna i tragiczna wiadomość, nasz Ksiądz Proboszcz Krzysztof Czerwiński odszedł dziś w nocy do domu Pana. Jestem strasznie poruszony, kilka dni temu widzieliśmy się podczas kolędy, wspaniały proboszcz, dobry człowiek, zawsze mogliśmy na siebie liczyć
-pisał na facebook'u Marcin Dmowski
W swoim wpisie Marcin Dmowski zaznaczył także osobisty wymiar relacji z duchownym. Jak poinformował, ks. Czerwiński udzielał mu ślubu, chrzcił jego dzieci, a w przeszłości był również opiekunem jego drogi ministranckiej.
Nagła śmierć i żałoba w Świdniku.
Ksiądz Krzysztof Czerwiński odszedł w nocy z 30 na 31 stycznia. Na moment publikacji artykułu nie podano oficjalnej daty ani miejsca pogrzebu. Wierni oraz mieszkańcy Świdnika oczekują informacji na temat możliwości pożegnania kapłana, który przez lata był jedną z najważniejszych postaci lokalnej wspólnoty.
Ks. Czerwiński zapisał się w pamięci parafian jako duchowny bliski ludziom, zaangażowany w życie miasta oraz środowisk zawodowych, którym posługiwał.