Minister zrzeka się immunitetu po incydencie drogowym. Nieoficjalnie: taki otrzymał mandat
W Krakowie doszło do niecodziennego incydentu z udziałem wysokiego rangą polityka. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek został ukarany za naruszenie przepisów drogowych, co szybko wywołało szerokie zainteresowanie mediów. Sprawa stała się symbolem tego, że prawo obowiązuje wszystkich, niezależnie od stanowiska.
- Incydent drogowy ministra Żurka w Krakowie
- Mandat i punkty karne dla Waldemara Żurka
- Minister Żurek o równości przepisów dla wszystkich
Incydent drogowy ministra Żurka w Krakowie
Do zdarzenia doszło na jednej z krakowskich ulic w Krakowie, gdzie minister Żurek kierował swoim Fiatem 126p. Według nieoficjalnych ustaleń redakcji TVN24, w trakcie nagrywania wywiadu Żurek nie ustąpił pierwszeństwa pieszej wchodzącej na przejście. Takie naruszenie przepisów ruchu drogowego należy do poważniejszych, gdyż oprócz kary finansowej wiąże się także z punktami karnymi, które mogą wpłynąć na dalsze możliwości prowadzenia pojazdów.
Incydent przyciągnął uwagę mediów, częściowo ze względu na okoliczności nagrywania materiału dziennikarskiego, a częściowo ze względu na fakt, że sprawcą był minister sprawiedliwości.

Mandat i punkty karne dla Waldemara Żurka
Policja nałożyła na ministra mandat w wysokości 1500 zł oraz dopisała 15 punktów karnych, co odzwierciedla powagę naruszenia przepisów. Informacje te nieoficjalnie potwierdził dziennikarz TVN24 Robert Zieliński. Po obejrzeniu nagrania Żurek zdecydował się zrezygnować z przysługującego mu immunitetu i przyjąć nałożoną karę, przyznając wprost, że popełnił wykroczenie.
Takie postępowanie zostało przez część komentatorów odebrane jako przejaw odpowiedzialności oraz standardów, których oczekuje się od osób piastujących najwyższe stanowiska państwowe. Szybko stało się jasne, że sprawa będzie szeroko komentowana jako przykład tego, że prawo powinno być stosowane jednakowo wobec wszystkich obywateli.
Minister Żurek o równości przepisów dla wszystkich
Sam minister Waldemar Żurek, odnosząc się do zdarzenia, podkreślił, że przepisy drogowe obowiązują każdego i nie powinny zależeć od pełnionej funkcji czy pozycji w hierarchii państwowej.
– Przepisy drogowe są jednakowe dla każdego i nie powinny być uzależnione od stanowiska czy pełnionej funkcji – stwierdził Żurek w rozmowie z dziennikarzami.
Jego postawa i przyjęcie kary zostały w mediach przedstawione jako symboliczny dowód, że prawo nie faworyzuje nikogo, nawet wysokich rangą urzędników, i że odpowiedzialność na drodze jest tak samo ważna dla każdego kierowcy.
