Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Mieszko R. może wyjść na przepustkę? Ekspertka wyjaśnia
Damian  Popilowski
Damian Popilowski 11.02.2026 09:50

Mieszko R. może wyjść na przepustkę? Ekspertka wyjaśnia

Mieszko R. może wyjść na przepustkę? Ekspertka wyjaśnia
Wyrok sądu, fot. Canva

W maju 2025 roku na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego doszło do brutalnego ataku, w którym zginęła 53-letnia portierka. Sprawcą jest 22-letni student prawa Mieszko R., uznany przez biegłych za niepoczytalnego. Sprawa wróciła do mediów po ujawnieniu opinii psychiatrów w lutym 2026 roku, co wywołało dyskusje na temat procedur w takich przypadkach. Doświadczona psycholożka Karolina Kownacka zastanowiła się w rozmowie z naszym portalem, w jaki sposób ocenione zostanie, kiedy Mieszko R. będzie mógł potencjalnie wyjść na wolność.

  • Mieszko R. nie stanie przed sądem karnym, ponieważ biegli psychiatrzy uznali go za całkowicie niepoczytalnego w chwili popełnienia czynu
  • Wyjście na wolność jest możliwe po wyleczeniu, ale zależy od regularnych ocen komisji lekarskiej i decyzji sądu 
  • Prokuratura wnioskuje o umorzenie postępowania i umieszczenie podejrzanego w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym, co ma zapobiec ponownemu zagrożeniu

Brutalne morderstwo na kampusie UW

Do zdarzenia doszło 7 maja 2025 roku przed budynkiem Audytorium Maximum na Uniwersytecie Warszawskim. Mieszko R., 22-letni student Wydziału Prawa pochodzący z Gdyni, zaatakował siekierą 53-letnią pracownicę uczelni pełniącą obowiązki portierki. Kobieta poniosła śmierć na miejscu.

Podczas ataku Mieszko R. ranił również strażnika uniwersyteckiego, który próbował interweniować. Podejrzany usłyszał zarzuty zabójstwa, usiłowania zabójstwa oraz znieważenia zwłok. Został natychmiast aresztowany i umieszczony na oddziale psychiatrycznym w areszcie śledczym.

Śledztwo prowadziła Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Podejrzany poddany został dwumiesięcznej obserwacji psychiatrycznej, która wykazała, że działał w stanie psychozy spowodowanej dekompensacją psychotyczną w przebiegu zaburzenia psychicznego.

Sprawa wstrząsnęła opinią publiczną, a uniwersytet wprowadził dodatkowe środki bezpieczeństwa na kampusie.

Mieszko R. może wyjść na przepustkę? Ekspertka wyjaśnia
Zbrodnia, fot. Canva

Aktualny stan postępowania sądowego

9 lutego 2026 roku prokuratura ujawniła opinię biegłych psychiatrów, co sprawiło, że temat wrócił do mediów. Mieszko R. został uznany za całkowicie niepoczytalnego w chwili czynu, co oznacza, że nie może odpowiadać karnie. Prokurator Artur Folga poinformował, że zostanie złożony wniosek o umorzenie postępowania.

Sąd okręgowy w Warszawie rozpatrzy wniosek prokuratury. Jeśli postępowanie zostanie umorzone, podejrzany trafi do zamkniętego zakładu psychiatrycznego. Obecnie Mieszko R. przebywa w areszcie na oddziale psychiatrycznym.

Ujawnienie opinii biegłych wywołało dyskusje o skuteczności systemu prawnego w ochronie społeczeństwa przed osobami z zaburzeniami psychicznymi.

Procedura umieszczenia w zakładzie psychiatrycznym

W polskim prawie karnym, zgodnie z art. 93g Kodeksu karnego, jeśli sprawca popełnił czyn w stanie niepoczytalności, sąd może orzec umieszczenie w odpowiednim zakładzie psychiatrycznym jako środek zabezpieczający. Warunkiem jest wysokie prawdopodobieństwo ponownego popełnienia czynu o znacznej szkodliwości społecznej w związku z chorobą psychiczną.

Postępowanie umarza się na wniosek prokuratury, a sąd decyduje o zastosowaniu środka. Pobyt w zakładzie jest nieokreślony czasowo – co sześć miesięcy komisja lekarska ocenia stan zdrowia i ryzyko zagrożenia.

  • podstawowe zabezpieczenie: Zakłady dla osób o mniejszym ryzyku, z możliwością terapii i reintegracji,
  • wzmacniane zabezpieczenie: Dla pacjentów wymagających intensywnego nadzoru,
  • maksymalne zabezpieczenie: Dla najbardziej niebezpiecznych, z ograniczonymi kontaktami zewnętrznymi.

Po ewentualnym zwolnieniu możliwy jest nadzór elektroniczny lub umieszczenie w ośrodku w Gostyninie dla osób stwarzających zagrożenie.

Możliwość wyjścia na wolność i przepustki

Jak w praktyce wygląda ocena, jak długo taka osoba może pozostać zamknięta w zakładzie? Zapytaliśmy o to Karolinę Kownacką: 

- Mówiąc o środku zabezpieczającym – nie ma z góry określonego terminu pobytu. Pobyt trwa tak długo, jak istnieje ryzyko, że dana osoba może ponownie popełnić czyn zagrażający. To jest bardzo zależne od tego, czy działają leki, czy skuteczne jest leczenie psychiatryczne, czy działa kontakt z terapeutą.

- Cały zespół leczący – psychiatrzy, terapeuci, psychologowie – monitoruje na bieżąco stan pacjenta. Sąd zwykle co kilka miesięcy bada zasadność dalszej izolacji. Teoretycznie możliwe są przepustki i inne formy czasowego zwolnienia.

- Natomiast przy ciężkiej psychozie, przy brutalnym czynie, przy wysokim ryzyku nawrotu, pobyt bywa wieloletni, a nawet dożywotni. W Polsce funkcjonuje ośrodek w Gostyninie – Krajowy Ośrodek Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym – gdzie umieszczane są osoby, których stan psychiczny po czynie się stabilizuje, ale ryzyko ponownego wystąpienia podobnych zachowań, na przykład ze względu na zaburzenia osobowości, pozostaje wysokie. Taka osoba musi być pod stałym nadzorem. Izolacja ma służyć prewencji, czyli zapobieganiu powtórzeniu się takich zachowań.

Źródło: Goniec.pl

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji